Jako, że mam VelSatisa w rodzinie to powiem tak: Samochód jest brzydki jak noc, brzydsza jest chyba tylko Multipla i Pontiac Aztec. Jakościowo nie mam [y] mu nic do zarzucenia. Jakość plastików może nie jest porywająca, szczególnie, że są beżowe, ale ich spasowanie, jakość oklein, otwieranie schowków itp. stawiają go na pewno półkę/klase wyżej niż np.: Tourana czy Outlandera. Auto kupił kuzyn z przypadku, bo po dwóch latach znudziło się prezesowi jego firmy a miało wykupioną 4 letnią gwarancję, więc stwierdził, ze ryzykuje mało. Jak zobaczyłem go z tym "żelazkiem" albo jak niektórzy mówią z "łódką do góry dnem" to prawie umarłem ze śmiechu. Uśmiech zamienił się w banana na twarzy jak dostałem to auto do pojeżdżenia na kilka dni. Auto jest ogromne w środku. Fotele są jak w starych amerykańskich vanach - oczywiście trzymanie boczne to fikcja ale bez przesady nie spada się z fotela. Pasy mocowane do fotela nie słupka. Silnik to 2.0T 170KM z automatem. Spalanie oscyluje wokół 12 l/100km w mieście - jak na automat , turbo i budę wielkości motorówki uważam to za rewelacje. Silnik ładnie brzmi, automat zmienia biegi bardzo szybko [DSG to nie jest ale nie ma się czego czepić] Auto jest bardzo przyjemnie "sprężyście" zawieszone - nie ma mowy o podskakiwaniu jak piłka, nie podpierasz się też klamkami. W aucie przez 3 lata jak jest w rękach kuzyna nie zepsuło się nic co uniemożliwiło by jazdę. [sorry raz usiadł na kartę i się złamała] Oczywiście były jakieś awarie zawieszenia z tyłu [wielowahacz] , zepsuł się chyba tez zamek tylnej klapy. I nic więcej. Miałem 2 razy okazję porządnie wytestować auto, bo raz zatrzasnęliśmy klucze od samochodu [innego] pod kościołem na chrzcie i mieliśmy koło 2h żeby pojechać z jedzeniem w bagażniku odwieźć je do domu, pojechać od rodziców po klucze od innego domu, dojechać do domu , zabrać zapasowe klucze i wrócić pod kościół. Razem ze 120 km chyba.... dynamiczna jazda miejska + obwodnica nie zrobiły na aucie wrażenia. Zrobiły na żonie kuzyna, która była zielona jak wysiadła. Drugi raz jechałem jakąś trasę ~ 300km też dość szybko. Auto jest ciche, wygodne i pakowne. Do tego spalanie jest akceptowalne. Porównując do np.: W124 300E które miałem kiedyś, to szczególnie na trasie nie ma żadnej różnicy w prowadzeniu [cisza/komfort/wykop] IMO mając zadbany egzemplarz i kasę - kupiłbym.