Nie przyjmuję żadnych odżywek i innych chemicznych świństw. Przed większym biegiem jem dużo makaronu, ewentualnie inne naturalne źródła węglowodanów, do tego przetwory pomidorowe, ostatnio też trochę soku z czerwonych buraków, no i gorzka czekolada (magnez). Co innego podczas długiego biegu, izotoniki i żele energetyczne są raczej niezbędne, trzeba brać
Tak jak Koledzy piszecie, apka zastępuje papier i długopis, ale jest przy tym o wiele wygodniejsza. Myślę, że stosowana 1-2 razy na dobę daje wiarygodne wyniki, częściej nie trzeba. Mnie się spodobała do tego stopnia, że mierzę co najmniej raz na godzinę :lol: SKX-a mierzę, żeby było w temacie
Dzięki Koledzy, czas amatorski, 4:18, ale i tak życiówka. Bezcenne jest, że to kolejny po warszawskim maraton non stop przebiegnięty (nie było marszu, chodu, spaceru, czołgania się). Żadnych poważnych kryzysów po drodze, nic nie boli, było super. Przyszłość w różowych barwach [emoji2] A towarzyszył mi jeden z tych trzech.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.