Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mirosuaw

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    9025
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    15

Zawartość dodana przez Mirosuaw

  1. Spoko, każdy się myli. Honor piszemy przez samo "H"
  2. Siadaj, pała O zegarku również mówimy: mam Patka, przymierzałem Patka, itd. Tu nie powinno być dyskusji. https://sjp.pwn.pl/so/patek-philippe;5586838.html
  3. Zapomnijmy o tym, że divery kupuje się do nurkowania, pełna zgoda. Kupujemy je dla noszenia. W pierwszym kontakcie większy diver robi lepsze wrażenie, wygląda atrakcyjnie, ma "więcej zegarka w zegarku", obustronnny AR niemalże powala na kolana, a krótka przymiarka w sklepie nie do końca daje nam odpowiedź, czy jest to zegarek do codziennego noszenia. Podoba nam się, chcemy go kupić. Niestety dopiero z upływem czasu wielkość zegarka, a szczególnie jego ciężar zaczyna przeszkadzać, a to jest jednak kwestia kluczowa obok walorów wizualnych. Szczególnie gdy posiadamy mniejsze zegarki, przekonujemy się, że jednak po te mniejsze chętniej sięgamy. Mówię o osobach z przeciętnymi nadgarstkami, bo niewielu z nas ma łapę niedźwiedzia, a Omega ze swoim Diverem 300 staje się coraz bardziej niedźwiedziowata. Więc jeśli ktoś nie ma odpowiedniego nadgarstka, a jest miłośnikiem tego modelu, to zostaje w czarnej d*pie. A przecież zrobić ten sam zegarek w dwóch rozmiarach to nie jest wyższa filozofia. Robią tak z AT (41 i 38mm), dawniej wypuszczali PO pierwszej generacji w rozmiarach 42 albo 45,5mm, więc gdyby zrobili tak z 300-tką (np. mniejsza wersja 40mm i wyraźnie chudsza), to wtedy rzeczywiście narzekanie nie miałoby sensu. Nawet Panerai podzedł po rozum do głowy i wypuścił całkiem fajnego zmniejszonego, a jednocześnie klasycznego Luminora. A weźmy pod uwagę, że PAM to jest co do zasady zegarek paskowy, więc mając nawet zbliżone gabaryty, raczej będzie wygodniejszy od Omegi na bransolecie. Mam nadzieję, że w Omedze w końcu też otrzeźwieją i wreszcie odchudzą swój flagowy model, jednocześnie zachowując jego DNA.
  4. Jednak wielki samochód, np. ciężarówka, w pewnych zastosowaniach się sprawdza, w przeciwieństwie do wielkiego i ciężkiego zegarka 😉
  5. Longines to dobry kierunek w zakładanym budżecie, ale może ewentualnie coś od Nomosa: https://nomos-glashuette.com/en-pl/tangente/tangente-neomatik-39-140?strap=5785.M https://nomos-glashuette.com/en-pl/ahoi/ahoi-neomatik-38-date-atlantic-528?strap=5780.XL https://nomos-glashuette.com/en-pl/club/club-sport-neomatik-39-tabac-760 https://nomos-glashuette.com/en-pl/club/club-sport-neomatik-worldtimer-792 Marka wg mnie co najmniej na równi z Longinesem.
  6. Bardzo dziękuję Rzeczywiście bardzo ładne miejsce i piękna złota polska jesień 😍
  7. Czasem mam wrażenie, że bierzesz udział w jakimś konkursie na najbrzydszego G-shocka 😆
  8. Ooo, miałem taki model. Dobry był herbatnik 👍 No może oprócz tej dziwnej klapki na obiektyw.
  9. W tamtych czasach taki telefon to był większy czad niż smartfony obecnie 👍
  10. Złote łopaty dla obu Kolegów za odkopanie tematu sprzed ponad 2,5 roku Nawiasem mówiąc, po zasięgnięciu opinii z tego wątku zakupiłem Hamiltona z mechanizmem H-50 (Khaki Field Mechanical) i nawet zdążyłem go już sprzedać Teraz delikatnie myślę o takim samym, ale jeśli już, to w mniejszym rozmiarze 38mm. Potwierdzam, że sprawował się bardzo dobrze i był dokładny. W ogóle fajny był.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.