Ciekawa obserwacja, nie zwracałem uwagi na opisane przesunięcie okienka daty (mi osobiście bardziej przeszkadzałoby to - nie wiem, jak jest po otwarciu dekielka - że mechanizm nie wypełnia koperty, pewnie są większe pierścienie centrujące - nie wiem, jakoś mi przeszkada ta pusta przestrzeń wewnątrz, zegarek wydaje się jakiś niezupełny. Z tego też powodu i ze względu na rozmiar, pozbyłem się parnisa "portuguese" - piękny model, ale stanowczo za duży jak wszystkie zresztą parniaki, a mógłby być przecież mniejszy i byłby świetny). Zgadzam się z tym, że zagearki produkowane dawniej, w mniejszym rozmiarze były/są bardziej eleganckie. Chodzi również o kształt koperty, lunety, szkiełka (wypukłe). Zdarzają się współczesne wersje Orientów, które - jak mi sie zdaje - nawiązują do klasyki, np. http://zegarkiclub.pl/forum/topic/32066-orienty-forumowiczow/?p=1501882 Bambino wydawało mi się klasykiem, dopóki nie zobaczyłem go "na żywo" i uważam (subiektywnie), że jest za duże, gdyby miało 38-40 mm bez koronki, byłoby w sam raz. Ciekawe jakie rozmiary mają tradycyjne szwajcary z górnej półki (chyba IWC portuguese jest duże, ale to może kwestia mechanizmu). Nie rozumiem współczesnej manii wielkości, zegarek to elegancki dodatek do ubioru, a "patelnia" nie wygląda elegancko WIem, ludzie urosli, mają szersze nadgarstki, ale można było zachować proporcje - widzę curatory na zdjęciach nadgarstkowych i niestety, w wielu przypadkach ich rozmiar ujmuje elegancji, psuje efekt (22mm między uszami??!). To jedyny powód, dla którego nie kupuję curatora (rozmiar, nie to, że ma 22 mm między uszami, to drugie to tylko konsekwencja pierszego). Niestety, wiele zegarków ładnych zegarków o wałsciwych proporcjach na zdjęciu, traci (w efekcie odpada) na żywo - ze względu na rozmiar właśnie. Teraz przesunięcie okienka datownika będzie stanowiło dla mnie dodatkową wskazówkę.