Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tomek z Wrocławia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1092
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    10

Zawartość dodana przez Tomek z Wrocławia

  1. casio edifice EFA-120D-1AV trochę klasyk, trochę sportowiec, koperta tonneau, moim zdaniem świetne połączenie. Negatyw wyświetlacza to pozytywna strona zegarka - nie eksponuje sportowych możliwości, funkcje przydatne, wyświetlacz wystarczająco widoczny, illuminator ok
  2. Tomek z Wrocławia

    Policzmy SEIKO 5

    jeśli chodzi o lumę (ale nie tylko), polecam serię SNZG
  3. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Świetny zestaw, gatulacje białe przeszycie, też lubię, a sam zegarek - elegancja, lecz na co dzień, nie tylko do garniaka Jednak ze względów praktyczno-higienicznych (potliwość), muszę nosić albo bransoletę, albo gumowy pasek - wszelkie skóry, nawet obustronie licowe, po ok. tygodniu wymagają u mnie prania choć bransolety mi pasują, nie czuć ich (w obu znaczenach, tzn. nie czuje się wagi , jak i zapachu, oczywiście paska nie czuć na odległość, jednak jakoś przeszkadza, gdy nasiąknie potem...)
  4. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    rozumiem, szkoda że jakości seiko nie towarzyszy stylistyka orienta
  5. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Myslę, że zakup konkretnego orienta to kwestia indywidualnych upodobań stylistycznych. Każdy orient jest na pewno dobrym zegarkiem. Warto spróbować znaleźćgo w jakimś sklepie, żeby obejrzeć na żywo, tym bardziej, że często zdjęcie i wyobrażenie zegarka rozmija się z tym, jaki jest on rzeczywiście (dla mnie takim przykladem jest orient bambino)
  6. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    to ja mam inny zmysł estetyczny, bo jesli idzie o koperty, to tutaj zdecydowanie wygrywa orient, a w wyższej kategorii OS. Nie znalazłem modelu seiko o ładnej linii, dodam, że diver i lotnik co do zasady nie jest jakimś stylistycznie wysublimowanym zegarkiem, a pozostale seiko są sztampowe.Nie znajduję równie urokliwych seiko (poza GS) jak orienty wskazane w moim ostatnim poście ze zdjęciami, albo: dodam, że SARB-y mi się nie podobają, może są jakieś eleganckie seiko?
  7. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    czyli + dla seiko za mechanizm. Ale dizajnersko OS wygrywa
  8. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Nie widzę nic niestworzonego w tym, co napisałem. Nie pisałem, że nakręcałbym co chwila zegarek automatyczny z dokrętką. Jeżeli jednak nie mam ani możliwości dokręcania, ani wskaźnka rezerwy, a zegarek jest noszony na zmianę z innymi i nie przechowuję go w rotomacie, to wskaźnik jet bardzo przydatny. Choć w zasadzie wskaźnik rezerwy jest zawsze przydatny, nawet w zegarku z dokrętką. Dla mnie to najbardziejprzydatne udogodnienie w zegarku automatycznym. Najłatwiej dostepne chyba w orientach, swoją drogą uważam, że orienty są o ładniejsze niż seiko - porównując modele w tym przedziale cenowym, a OS-y to już w ogóle majstersztyk w dziedzinie stylizacji kopert i tarcz i zaopewne mechanizmy też świetne.
  9. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Podobny nieco do SARB-ów. Gdy zegarek ma możliwość dokręcenia, to wskaźnik rezerwy nie jest potrzeby, natomiast przy zegarkach noszonych na zmianę z innnymi, nie posiadajacych możliwości dokręcania, taki wskaźnik jest bardzo pomocny oczywiście to nie tak, że zachwałam, bo mam, ale jesli ze wskaźnikiem, to taki: ładniejszy OS wygląda zaś tak: Podobają mi się koperty tonneau, ale takie proporcjonalne. Ponieważ kemmner tonneau i OS-y są poza moim budżetem, wybór padł na ORIENT FERAE, najabardziej podoba mi się taki na bransolecie (można dodać potem brązowy pasek):
  10. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Kupujecie na Watches Tour? Mają tam świetne cany, w porównaniu do sklepowych polskich. Odnośnie do bambino, widzialem na żywo i uważam, że są nieco zbyt duże, jak na ten styl - 40mm bez koronki powinien być maksymalnem rozmiarem podmankietowca. Widziałem również curatora i też wydaje sieciut za duży. Kwestia subiektywna, lecz oglądając zdjęcia wydawało mi się, że to są nieco mniejsze zegarki. Mam eleganckiego orienta ze wskaźnikiem rezerwy chodu i dochodze do wniosku, że to chyba najbardziej subtelny orient, rozmiar w sam raz.
  11. a bo tu Panie tyle tych tematów, że się pogubić można pisze czlowiek posta i okazuje sie, że otworzył nie ten temat samo życie.... A te zegarki to i tak składaki: to ze Szwajcarii, tamto z Japonii, myśl radziecka a wykonanie chińskie Lepiej dyskutować sympatycznie, niż ad personam, czy z kąśliwością Szczerze powiem, że w ogole bym nie zauważył, że Nautica nie jest japońska albo mógłbym zapomniec, że tutaj prezentujemy nabytki japońskich producentów. Jestem raczej miłośnikiem niż znawcą zegarków, mi takie rzeczy nie przeszkadzają pozdrawiam
  12. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    ISA jest niżej ceniona niż RONDA i ETA, ale chyba ze względu na budowę. Zapewne do stosowania FAR EAST ASSEMBLY zmusza zastosowanie "chińszczyzny" w rozmiarze przekraczającym prooporcje ustalone przez Szwajcarów, dla ich produktów.
  13. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    może i nie o tym, ale jak sie rozkręcil Ja postawie tezę (hipotezę), że chyba wszyscy jestesmy zgodni co do tego, że w cenie szwajcara zawiera się (tutaj kwestia bardziej dyskusyjna, w jakim procencie) się cena renomy - zasłuzonej wieloletnim doświadczeniem starszych pokoleń zegarmisztrów. Niemniej jednak są dwa fakty, które powodują, że nie jestem sklonny przepłacac za tą renomę: 1) Japończycy, przez ostatnie 50 lat doszli do mistrzostwa, a nie cenią się tak wysoko jak Szwajcarzy, technicznie chyba nie ma wiekszych róznić między analogicznymi mechanizmami 2) swiss made, to nie jest już w mojej ocenie swiss made, Uczciwie szwajcarzy powinni jednak wymyslic, czy oznaczać to inaczej, robi to np. producent mechanizmów ISA: SWISS MADE FAR EAST ASSEMBLY
  14. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Gratulacje, nabyłeś naprawdę świetny i jak mi się zdaje, unikatowy zegarek.
  15. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    pełna zgoda jesli miałbym nabyć manualną kieszonkę do nakręcania, to byłby to taki fajny, klasyczny stoper analogowy. Mam sentyment do kieszonek, mój tato, kiedy byłem jeszcze dzieckiem, miał taką fajną enerdowską ruhlę, w plastikowej kopercie, z małym skundnikiem. A stoper mechaniczny zawsze mi sie podobał, teraz mam zegarek z chronografem, ale jednak stoper, to inny klimat.
  16. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Jestem po prostu Tomek lub Tomek z W albo TzW, w innych postach wyjasnialem dlaczego mam taki pretensjonalny login a skróty nadali Koledzy z forum
  17. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Kieszonka ładna, a czy równa szwajcarom lub lepsza, tego nie wiem, bo nie znam się na kieszonkach, ani na mechanizmach na tyle, aby wypowiadać sie autorytatywnie. Dlatego zastrzegam, że moje oceny są subiektywne, aczkolwiek wydaje mi się, że orienty i seiko nie ustępują analogicznym szwajcarom, jesli idzie o dokadność chodu, wykonanie i wygląd. Jeżeli uzasadnieniem różnic cenowych ma być swiss made, to ja tutaj subiektywnie się na to nie zgadzam Co do różnic w cenie - jeżeli ktoś kupi szwajcara i akceptuje jego cenę, to wszystko w porzadku. Sam kupiłem kwarcową adriaticę do naprawy, ktorej cena (koszty) wynosi już prawie tyle, że miałbym za to najtańszą 5-tkę seiko albo trzygwiazdkowego orienta Tyle, że w tej cenie nie nabędę tak eleganckiego slima (chodzi o model adriatica A.1229), a ja chciałem własnie taki zegarek. Swoją dorgą, szukajac mechanizmu do rzeczonej adriatiki zacząłem inaczej patrzeć na kwarcowe mechanizmy ETA, np. model 902 jest w pełni składalny (czyli można go serwisować, smarować, wymieniać uszkodzone elementy), nic tam nie jest pozatapiane w plastiku, tyle, że napędza go prąd z baterii. Jak go nazwać bezdusznym?
  18. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Załóżmy, że ETA jest lepsza od SARB-a. Jak znaczne są różnice w cenach porównywalnych zegarków: na ETA i SARB, o których piszesz? Czy ew. różnice cenowe (o ile uznamy szwajcara za lepszy mechanicznie od japończyka, ale identyczny, jesli idzie o pozostałe parametry: materiały, rodzaj szkielka, brak kamieni szlachetnych, etc.), będa uzasadnione tym, że ETA jest lepsza od mechanizmu Seiko? Szczerze mówiąc, powinnismy chyba takie dyskusje prowadzić w odrębnym wątku (o ile takowy nie istnieje), chyba, że pozostali Forumowicze wypowiadający się w tym temacie nie widzą problemu z tym wtrętem.
  19. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Ośmielę się stwierdzić, że w tej klasie zegarków, Szwajcarzy mocno przeceniają swoje produkty, tym bardziej, że swiss made nie oznacza już (od bodaj kilkunastu, może więcej lat), że produkt został wyprodukowany w całości w Szwajcarii. Nie powinni raczej opierać się na wyrobionej przez pokolenia zegarmistrzów szwajcarskich renomie, choć swoją drogą, czy obecnie, produkcja w całości w Szwajcarii i przez Szwajcarów coś zmieni? Czy Japończycy nie są co najmniej tak samo precyzyjni i innowacyjni? A nawet można zapytać, czy mieszkańcy Azji płd-wsch. Nie są tak samo dobrymi pracownikami jak Szwajcarzy czy Japończycy? Wydaje mi się, że obecnie jakość, to kwestia organizacji i technologii, a nie narodowości pracowników czy miejsca produkcji A zatem, jesli komplikacja mechanizmu, użyta stal, nie predystynują szwajcara do aż tak drastycznej ceny, to powiedzmy szczerze - kupując Szwajcara dokładamy drugie tyle do renomy (na pytanie, czy obecnie zasłuzonej, każdy odpowie sam). Japońskie nawet budżetowe zegarki mechaniczne to bardzo solidne i dokładne (nie w relacji dokładność-cena, lecz obiektywnie, bo kilka sekund, a nawet jak często się zdarza, nawet 1 s. na dobę w czasomierzu za 300 zł, to rewelacja). Jeżeli zatem porównam podobne zegarki: japoński i szwajcarski, oba na sprawdzonych mechanizmach to wybiorę raczej dwukrotnie tańszego japończyka tym bardziej, że często te ostatniei są dla mnie po prostu ładniejsze. Dla mnie, napis swiss made na pewno nie uzasadnia już różnicy w cenie zegarków. Może są jeszcze produkty regionalne, których jakość jest związana z tym, kto i gdzie je produkuje. Ale jak mi się zdaje, nie dotyczy to zegarków, samochodów, tec. Etc.
  20. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Dzięki za informację, myślałem, że OS to orienty z bardziej rozbudowanymi mechanizmami.... Nie badałem tematu, ale wydaje mi się, że OS mają bardziej rygorystyczny reżim technologiczny (kontrola jakości, etc.), lepsze materiały i być może wszystkie są produkowane w Japonii. To przecież bardziej luksusowe orienty
  21. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    W sprawie tarcz "rzymskich" w bambino - chcę wyjaśnić, że rzymskie bambino podobają mi się mniej niż "zwykłe" z innego powodu, niż zastosowane indeksy - chodzi o wygląd tarczy, zastosowaną podziałkę w wiekszym okregu, co ogranicza rozmiarowo ten mniejszy, jakoś mnie te proporcje nie przekonują. Rzymskie indeksy są bardzo eleganckie.
  22. Tomek z Wrocławia

    Orienty forumowiczów

    Mam dokładnie ten sam model. Przyznam, że koperty Orient podobają mi sie bardziej niż Seiko (przynajmniej w tej klasie cenowej). Prezentowany zegarek ma idealną kopertę (jak dla mnie, nadgarstek o obwodzie ok. 17,5 cm): rozmiar i waga oraz styl, lekko zaokrąglone linie. Jedyne, czego brakuje (i co mi się w nim średnio podoba) to tarcza: najlepsza byłaby w szlifie słoneczkowym, ta zastosowana wygląda trochę...tandetnawo. Brak też trochę stop sekundy i możliwości dokręcania, ale wskaźnik rezerwy chodu to rewelacja, podobnie uważam, że jest on niezbędny w zegarkach mechanicznych. Ciekawostka: znalazłem (kilka stron wczesniej mój post) bardzo podoby zegarek orient star - ten sam kształt koperty i uklad wskazowek, ale tarcza ładniejsza i pewnie ma stop-sekundę oraz dokrętkę. Cena zapewne też odpowiednio wyższa.... http://zegarkiclub.pl/forum/topic/32066-orienty-forumowiczow/?p=1418736 pozdrawiam Tomek
  23. Tomek z Wrocławia

    Policzmy SEIKO 5

    Gratulacje Bardzo wygodny i "nieodczuwalny", jednakże rozmiar ciut mały jak dla mnie (kwestia subiektywna). Niewątpliwie SNZG ma lepszą lumę, miałem 809-tkę i nie świeciła tak długo, w SNZG jest widoczna, solidna warstwa lumy. Wolę również wskazówkę sekundową w tym pierwszym, w 809 jest nieco ekstrawagancka - chodzi o proporcje, "widoczność" końcówki pomalowanej na czerwono i to "kółeczko" z lumą (czemu po przeciwnej stronie, niż zazwyczaj?) i długość oraz proporcje. Plus dla SNZG za pełne ogniwa bransy i 23 kamienie Subiektywnie wolę wiekszego pilota, tarcza też wydaje mi się bardziej uporządkowana i proporcjonalna...
  24. Tomek z Wrocławia

    Policzmy SEIKO 5

    Dzieki Z pewnością tarcza i wskazówki w SNK809 są w pełni lotnicze. Wystarczyło by powiekszyć rozmiar koperty tego modelu (pozostawiając układ i wskazówki) oraz pokryć grubszą warstwą lumym dodać zakręcaną koronkęi WR100 i byłby rewelacyjny pilot. SNZG ma jednak bądź co bądź bardziej klasyczny i poręczny układ indeksów (wyeksponowane godziny, a nie minuty).
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.