He, he, fajny temat Dzięki za zaproszenie ja chyba na razie lekko zbastuję, bo przyznam, zakończony temat poważnie mnie wciągnął, poważny kaliber spraw, dyskutanci okrutnie zawzięci , nie dało odpuścić, bo zarzucili by pewnie brak argumentów nawet czuję ulgę z powodu jego zamknięcia, choć zastrzegam, że pisałem (jak zawsze) szczerze, może zbyt szczerze, może rzeczywiście fora internetowe to nie miejsce na takie dyskusje.... Maryna jak mi się zdaje, to temat na duuuuuużym luzie i to jest ok