Spyderco Pacific Salt LC200N. Lekki z fajnej rzeczywiście nierdzewnej stali, co wg mnie jest istotne w górach. No i zerowy fear factor jak w schronisku wyciągniesz. Multitoola w góry nigdy nie zabieram, chyba że malego Leathermana Juice. Bardziej scyzoryk Victorinox. W sumie duzym victorinoxem 111 lub 130mm też wszystko ogarniesz i foldera nie potrzeba😉
Dune całkiem spoko, trochę mi wymarzonego BB36 przypomina. Myślałem ostatnio czy Sealandera 36 nie kupić wiosną, teraz chyba bardziej Dune mi się podoba😅 Nie pasuje mi się tylko kolor lumy i wypukłe szkiełko. W sumie daty też mógłby nie mieć.
Może jednak dozbieram do tego BB😏
Pięć lat służył mi dzielnie w pracy i nie tylko. Czasami w weekendy coś innego wpadało na nadgarstek. Ostatnio z sentymentu wrócił i sprawdza się. Szkoda tylko, że nie ma większego WR i solidniejszej bransoletki. Wkurza też trochę biały datownik i rozglądam się pomału za czymś innym w podobnych klimatach.
Z perfekcyjnych EDC to chyba najnowszy Explorer by mi się widział lub otwierający ten wątek BB36, ale chyba skończy się bardziej budżetowo😅
Nie pamiętam już kiedy czarnego kupiłem, chyba 2011 lub 2012. Wtedy koło 700 za nowego płaciłem, z allegro. Kupując bez pośrednika pewnie byłoby jeszcze taniej. Po 470 chyba kilka lat wcześniej musiały być?
Mi na pewno nie 😅
Stara fotka, pomarańcza z czarnym kilka lat temu wygrała. Już wtedy nie było łatwo kupić, za to mniej niż 1k dałem😉
Jedyny pomarańczowy diver, który mógłby mi ewentualnie monstera zastąpić to Doxa Sub 300.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.