Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mariusz

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2196
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Mariusz

  1. Znalazłem galerię http://www.kirxklox.com/project/editorial_cms.php?page=1&id=16 Możliwe, że już gdzieś jest...
  2. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Dziękuję za nowe zdjęcia Wojtku - masz kompletny mechanizm ?... czy może brak podstawy pod gong ?
  3. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Janku - wg mnie to nie ruszaj kotwicy dopóki nie będzie wszystko pozostałe zrobione. Najpierw osie i bieżnie, potem "ząbki" do przeglądu - wychwyt na końcu.
  4. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jeżeli będzie problem, to nie z tym co widać, a z bębnem nawojowym. Uruchomić dobrze mechanizm PZ ( sprężynę zapasu ) to już nie przelewki... jeżeli się powyrabiało. Adam to zapewne się tego nie będzie chciał dotknąć ( moje przypuszczenie tylko ) ale ja wierzę w tym wypadku w Odludka EDIT Taka myśl mnie naszła - nie wiem, czy dobra... Nie ma co ukrywać, że "praktyka czyni mistrza" Wiem, że każdy prawdziwy zegarmistrz poradzi sobie z mechanizmem Rescha - pytanie tylko na ile pozostanie przy oryginale. Na ogół chodzi o uruchomienie mechanizmu, a zachowanie wierności oryginałowi to już... Przykładem są Resche z niedziałającymi PZ - nawet trudno powiedzieć, czy w ogóle w którymś działają. Fajnie by było mieć choć jednego zegarmistrza w Polsce - pewnie lepiej dwóch, którym można by było bez obawy o odstępstwa od oryginału powierzyć mechanizm. Może by udało się z kimś dogadać i jeżeli uznać to forum za królestwo, mieć nadwornego zegarmistrza
  5. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    I jeszcze jedno - od tyłu EDIT Tak ja teraz patrzę - może tam było zaciskanie na prasie ? Ale rysy po pilniku w powiększeniu fajnie wyglądają
  6. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jak nie ma znaków, to też znak. Ale nie będzie kropek na pierwszych - tych profilowanych dźwigniach z przykręcaną stopką i łożyskiem nastawnym. Na eksportowych z "wyższej półki" zapewne też nie. W mostku to brakuje całej tulei, ale to nie tragedia. Tuleja była wciskana i ew klepnięta... ale sam tego nie zrobisz raczej. ogólnie nie jest źle Oto zdjęcie "starego" mostka.
  7. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jeden mistrz składał 4 szt dziennie ?
  8. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    No nie... a zdjęcie przeciwzapadki zrobiłeś ? Prostopadle z góry " na oś ", tak by było widać kształt zapadki. Tzn przebić papier osią by zapadka leżała płasko. Czy 9 zdjęcie od góry to mostek nad osia minutową ?
  9. //www.relojes.paramañana.es/medallas/sellos.html
  10. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Mówiąc szczerze i pokojowo. Nie widzę wykreowanej mody na Rescha Przeczą temu ceny sprzedaży zegarów tej marki przez Lusyka. Wykreowany jest wg mnie np Becker, z mitem medalowym i przy takiej wielkością produkcji jaką miał. Ale Becker może być lubiany ze względu na narodowość - Niemcy lubią swoje, a że jest ich sporo i mają kasę rynek wygląda jak wygląda. Szerzenie wiedzy o zegarach wcześniej czy później zaowocuje poukładaniem rynku wg praw logicznych. Im mniej szt dostępnych,im lepsza jakość - tym drożej. Choć z drugiej strony trzeba przyznać, że wrzucanie wszystkich Reschy do "jednego worka" może być objawem mody , a nie świadomego wyboru. Tak, czy inaczej uznałbym, że zegary Rescha i zainteresowanie rynkowe nimi, to sprawa na wczesnym/początkowym etapie. Jak się skończy nie mam pojęcia. Jak zwykle zdecyduje prawo podaży i popytu. Gdyby okazało się, że rynek jest "krótki" cena jaką zapłacił Janek będzie niewielka.
  11. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Zawsze coś nowego się znajdzie co zwróci uwagę. Miał sekundnik - te z sekundnikiem mają małą różnicę w budowie
  12. Mariusz

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    "Zaciąłeś" się ? Nie używaj niecenzuralnych wyrazów - proszę A co tam - coś dopiszę odnośnie wyprowadzenia drążka wahadła... ale po swojemu. Dobrze dobrany smar na narty daje ułamek % poprawy w szybkości. Wobec błędów narciarzy to niby niezauważalne. Ale można podejść do tego od drugiej strony - przejazd trwa - no różnie, załóżmy 2 min. To 120 sek z tego np 0,5% daje 0,6 sek. Taka różnice na mecie często obejmuje pierwszą piątkę. Chcę przez to powiedzieć, że opory na wahadle "niezrobionym" dla jednego pełnego wahnięcia są pomijalne. Ale ono chodzi non stop i przez tydzień uzbiera się tego trochę i dokładność 5 sek /tydzień ucieknie.
  13. Mariusz

    O WDZIĘKACH MARYNY...

    Wiecie co by powiedział Smerf Maruda ? A nie mówiłem ? Zabronić rozmawiać o zegarach w tym wątku to dziwny pomysł Wg mnie potrzebny temat nie ograniczający się do zegarów, ale żeby tak zupełnie nic ?
  14. Mariusz

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Przez dłutowanie to dla wprawionych i najlepiej jak widać słoje, coby głupio nie pociągnąć/rozwarstwić. A tu miała być porada "Słodowego". Jak chcesz "mistrzostwo" to podciąć głębiej, fragment wysunąć a wstawkę od środka Wstawkę dobrać słojami - wtedy materiał na krawędzi będzie pracował jak reszta... może być ?
  15. Mariusz

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Jak bym to zrobił ? "Najsampierw" to trzeba by napisać dlaczego tak a nie inaczej. Jeżeli chcemy mieć dobry/sprawny zegar to drążek wahadła MA BYĆ PERFEKCYJNIE ZROBIONY. Tu nie ma litości - to część mechanizmu tnąca powietrze. Tak więc należy dążyć do "lustra" i "brzytwy" ( wg mnie ). Lepiej zostawić zardzewiałe osie kół niż mieć niezrobiony drążek wahadła. W tym wypadku mamy sprawę prostszą, bo mamy czarny drążek - wszystko zniknie pod politurą. Trzeba wypiłować pilnikiem obszar ciut większy niż uszkodzenie. Trzeba to zrobić RÓWNO chwytając drążek pomiędzy dwa kątowniki tak, by materiał do wypiłowania wystawał ponad nie. Piłujemy pilnikiem trójkątnym do metalu nie dającym gładkiej powierzchni - to ma być równe, ale nie idealnie gładkie. Pilnik trójkątny by zrobić boczne "zaczepy" Potem przygotowujemy kawałek do wklejenia - zawsze większy ZE WSZYSTKICH STRON niż potrzeba wstawić . Przycinamy na odpowiednią długość i wklejamy. Potem szlifujemy papierem NA KOSTCE ( lub czymś równym i twardym ) Klej wodoodporny, docieranie " z ręki"( czyli bez podkładu na papier) na tym etapie NIE ISTNIEJE . W dużym skrócie mamy naprawiony drążek - jeszcze go tylko na czarne lustro zrobić i po sprawie Można po drodze zrobić kilka pożytecznych manewrów na przyszłość, ale jakby to opisywać to wyjdzie kilka stron tekstu. To co napisałem to duże uproszczenie. Nie chcę się wdawać w poszczególne fazy obróbki precyzyjnie, bo to by zajęło więcej czasu niż sama robota. Takie rzeczy robi się szybko i prosto. Wstawka to kilka minut roboty ( nie licząc czasu na schnięcie etc ) ... no dobra - niech będzie Pod czarną politurę zawsze czarna bejca spirytusowa - nie kupna - sami róbcie z proszku. Politura absolutnie też własnej roboty - chyba, ze ktoś poda adres/miejsce, gdzie można kupić dobrą. Ja takiego miejsca nie spotkałem, ryzykować nie będę - szkoda czasu i kasy.
  16. Mariusz

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Jakie cięcie , jakie dorabianie ? - oryginalne ma być !!! to trzeba wyprowadzić " na ludzi
  17. Mariusz

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Nie, no nie ma orzełka ? Jakaś podróba - bez orzełka to się nie liczy Drążek wahadła jest do wyprowadzenia - nie ma problemu. "Pokrętadełka" od pionizerów masz ?
  18. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Nie płacz - mógł nie mieć sekundnika. Zobaczysz jak będziesz miał w ręku. W mostku widać, że coś nie tak, ale co, to ( jak dla mnie ) trudno powiedzieć bo nie widać. To są detale - całość mechanizmu jest OK . Nie ma jednak co ukrywać, że skompletować cały zegar będzie niezmiernie trudno... lub potrzeba duuuuużo cierpliwości i wytrwałości.
  19. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Oj - przyglądam się tej dźwigni - chyba tego żaden mistrz wiedeński nie robił. A powiem więcej - niewiedeński też raczej nie Dziadku - bardzo "przyzwoity" numer. Ciekawe jaki model mechanizmu - ile może trwać "prawo serii " ? Jeszcze do Janka: No właśnie ja też nie widzę przedłużonej osi, czyli jeżeli było to się złamało.
  20. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Jeszcze w kwestii ostatniego - coraz mocniej grzebany - okucie wahadła prostokątne i nie ta zawieszka - wymienione wg mnie. No to ten Janka ma szansę na taki wygląd - bez złośliwości - oczywiście.
  21. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Kurcze - jeżeli to nie miniatura to przerobili dźwignię, bo nie jest skręcana i profilowana ( ale jest frezowana ! ) Jeżeli miniatura to były z łożyskiem nastawnym... a jak do tej pory nic takiego nie było skatalogowane Uznajmy, że grzebany Krzysztof - szczere wyrazy podziwu dla sprawności działania.
  22. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Do miniaturki ? ... bo tam - jeżeli dobrze pamiętam brakuje.
  23. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    Nie wszedłem - końcówka była "szybka" i ostra w ostatniej minucie doszły 4 osoby Mechanizm od dwóch dni jest w tabeli Mechanizm bardzo ciekawy - eksportowy chodzik. Wydaje się, że ma zwaloną tuleję mostka nad osią, albo bardzo skrzywioną oś. Nie zdziwiłbym się, gdyby był z sekundnikiem i miał złamaną oś sekundy... Wiesz Janku, że to nie jest miniatura, mimo, że tak było w opisie ? Ale na "+" - upolowałeś mechanizm z PZ. Powodzenia w kompletowaniu reszty - łatwo nie będzie. EDIT Chyba będzie trzeba zmienić koncepcje. Prawo serii ? - ten sam układ/zestawienie mechanizmu jak w ostatnim Siergieja - PZ bez profilowanej dźwigni i przykręcanej stopki. Duży rozrzut numerów, więc to nie jednorazowy przypadek .
  24. Mariusz

    Vienna regulators "REMEMBER"

    No i mamy problem Model płyty eksportowy z "wyższej półki"... niby. Zaryzykuję i powiem, że całościowo wyrób nie na eksport do USA czyli nie dla Kroebera. Po pierwsze ma sygnaturę Rescha, po drugie nieprofilowane ramię kotwicy, nie przykręcana stopka. Tak więc u Kroebera nie ma co szukać. Zdjęcie mechanizmu z prawej strony ( patrząc od przodu) z boku by się jeszcze przydało ( dla archiwizacji i potwierdzenia wbudowanego mechanizmu PZ ). Skrzynia ( wg mnie ) to bardzo typowy/klasyczny Resch tylko boczne toczenia na drzwiczkach zamieniono na proste w formie. Zdarzały się takie np : Tu jednak jest opcja ze sterczynami od góry. Wg mnie albo mały daszek ( jak pokazał Młot Thora ) ale bez rzeźbień, albo podbudowana większa sterczyna. Dół raczej standard. PS ma wymieniony młotek gongu ( wg mnie )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.