Jeżeli będzie problem, to nie z tym co widać, a z bębnem nawojowym.
Uruchomić dobrze mechanizm PZ ( sprężynę zapasu ) to już nie przelewki... jeżeli się powyrabiało.
Adam to zapewne się tego nie będzie chciał dotknąć ( moje przypuszczenie tylko ) ale ja wierzę w tym wypadku w Odludka
EDIT
Taka myśl mnie naszła - nie wiem, czy dobra...
Nie ma co ukrywać, że "praktyka czyni mistrza"
Wiem, że każdy prawdziwy zegarmistrz poradzi sobie z mechanizmem Rescha - pytanie tylko na ile pozostanie przy oryginale.
Na ogół chodzi o uruchomienie mechanizmu, a zachowanie wierności oryginałowi to już...
Przykładem są Resche z niedziałającymi PZ - nawet trudno powiedzieć, czy w ogóle w którymś działają.
Fajnie by było mieć choć jednego zegarmistrza w Polsce - pewnie lepiej dwóch, którym można by było bez obawy o odstępstwa od oryginału powierzyć mechanizm.
Może by udało się z kimś dogadać i jeżeli uznać to forum za królestwo, mieć nadwornego zegarmistrza