Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Burns

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    12792
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    20

Zawartość dodana przez Burns

  1. Burns

    Casio do kwadratu

    Jeden do kwadratu 😉
  2. Burns

    Hi-Fi stereo

    na pewno da się je uspokoić odpowiednimi kablami
  3. Burns

    Hi-Fi stereo

    Chyba sybilanty Ta historia, że nie idzie zrozumieć dialogów w polskich filmach ciągnie się lekko od lat 80 czy 90 i takich filmów jak Psy itd. Tylko wtedy zwali na technologię, że niby kamery, dolby itd. to technologia zarezerwowana dla Hollywood i do nas jeszcze nie dotarła..., albo licencje czy coś.
  4. Burns

    Hi-Fi stereo

    Może im pracodawca wytanił na monitorach i słuchawkach? 🤣 Jak telewizor w zabudowie to ustawienia mu nie pomogą.
  5. Burns

    Hi-Fi stereo

    Dokładnie, tak to działa i trzebaby temu zapobiegać w sposób jaki opisałeś On ma salon 45m2, później będzie dorabianie (dobieranie) bo zacznie ginąć, będzie za mało... Tylko podłogówki
  6. Burns

    Hi-Fi stereo

    Nienormalne jest mieć zegarek droższy od TV, ba od pilota do TV. Godzinę to się w telegazecie albo Tvp Info sprawdza 🤣
  7. Burns

    Hi-Fi stereo

    Kup se słuchawki, żeby mieć jaką fakturę pokazać żonie, kolejne 50k jakoś przemycisz przed Nią 🤣 Co to za lampowe końcówki mocy ?
  8. Burns

    Hi-Fi stereo

    Wzmacniacz wbudowany jest w kolumny tak samo jak soundbar ma wbudowany wzmacniacz, nie masz dodatkowego klocka w postaci wzmacniacza / amplitunera.
  9. Burns

    Hi-Fi stereo

    Nie bardzo, Stosując twoje podejście sprzed chwili, oznaczałoby, że my jesteśmy pelikanami a producent może nam wcisnąć wszystko za dowolną kasę na którą przystaniemy (i tak robią, bardzo usilnie starają się). I w cale nie jesteś inny ode mnie, albo taki kozak jak się teraz zgrywasz bo dobrze pamiętam jak kupiłeś zegarek pod wpływem impulsu a później naprawiałeś swój błąd odsprzedażą. Np. Omega(i), ale było jeszcze kilka. I nie jeden uznał to, za pierołę, żeby przez coś takiego sprzedawać zegark to naprawdę trzeba nie mieć co w życiu robić 😜 Pamiętasz jak to założyłeś temat jaką patelnię kupić? 🤣
  10. Burns

    Hi-Fi stereo

    O czym rozmawiasz ? Jak to ma się do twojego zakupu soundbara 🤣
  11. Burns

    Hi-Fi stereo

    Nie do końca zrozumiałeś. Napisałem wyraźnie, że ja słuchałem kilkadziesiąt (koło 30szt) modeli... To co jest na wykresach, rzeczywiście słychać. Teraz powiedzmy tak, pójdziesz do sklepu, w którym możesz je odsłuchać, dostaniesz na klatę 8 modeli, na każdych puścisz po 5 ulubionych swoich utworów. Zejdzie Ci tak z 2-4h, wybierzesz te jedne, które Ci się spodobały powiedzmy za 3k (mało ? możliwe, ale radzę sobie przypomnieć czasy ile kiedyś kosztowały słuchawki). Możesz też je nawet wypożyczyć za kaucją do domu. Gwarantuję Ci, że po weekendzie zwrócisz je do salonu, że jednak coś Ci nie gra, brakuje bassu, albo jest go za dużo i ta sama historia z każdą kolejna częstotliwością, albo, że Cię jednak uwierają, albo że uszy pocą się itdi itp. Będziesz chciał jednak inne. Pytanie tylko, które weźmiesz te następne, czy dwa razy tańsze czy jednak dwa razy droższe ... @mariusz9a widziałem ten filmik kilka miesięcy temu nim mnie naszło na słuchawki. Oj, nawet jak ktoś oprze się na pomiarach z recenzji to później może wyjść, że para uszu uszom nierówna i te sztuczne nijak mają się do tych co Ci stwórca dał przy narodzinach i już jest inna charakterystyka...
  12. Burns

    Hi-Fi stereo

    najpierw taka fajna baza pomiarów słuchawek https://vsg.squig.link/headphones/ Tym czasem u mnie nastąpił przełom, strzeliłem sobie ostrego baranka w drzewo i futrynę i wymiksowuję się czym prędzej z tematu słuchawek. Spierdalam gdzie pieprz rośnie. Wizyta w kilku salonach słuchawkowych tak mnie skołowała, dostałem jakiejś zadżumy, amby-fatimy, jak naćpany nie wiedziałem o co chodzi, a mimo to coś mi nie pasowało, że ktoś próbuje mnie zgwałcić jak po tabletce gwałtu 🤣 Kurde jak zobaczyłem jak w tą "pasję" można popaść, ale co gorsza jak ta pasja szyta jest grubymi nićmi, jakie są chore ceny (kreowane już przez Chińczyków). Dzisiaj słuchawki kosztują 7k, żeby po kilku miesiącach zostać przecenione na 1,5k. Jakie ma problemy technologia budowy słuchawek nausznych, związanych i wynikających z budowy ludzkiego ucha... Można iść w IEM'y, które maja inne zachowanie, ograniczenia. Trochę zrozumiałem czemu niektórzy słuchawkowcy mają po kilka par, bo w zasadzie ciężko o coś uniwersalnego pod różne gatunki muzyki, czy miksowane playlisty... Pieniądze, które można tam zostawić mogą być naprawdę grube vs stacjonarne audio, a ja wolę chyba wolne środki przeznaczyć kiedyś na kolejny lub wyższy wzmacniacz. Słuchawki raczej nie będą miały tak długiego cyklu życia jak wzmacniacz. Oczywiście i w tym półświatku jest odpowiednia nawijka makaronu na uszy, i też odcinają gruby hajs od kabli słuchawkowych. Odczułem to, przy czym widzę, że jeden z recenzentów już nie wytrzymał Polecam przeczytać, ale że niektórzy są za leniwi na otwarcie linka, wkleję cytowany fragment. https://audiofanatyk.pl/hifiman-edition-xs-recenzja-sluchawek-planarnych/ " Nie ma tu więc nic nowego, tylko kolejny etap smażenia kotleta, już całego zwęglonego i nasiąkniętego tłuszczem do tego stopnia, że nawet teoria o przełożeniu przetwornika z Sundar do nowej obudowy i zrobienia z tego teoretycznie nowszego modelu, wydaje się prawdopodobna. Jednakże wg producenta, a co doczytałem na samym końcu tuż przed publikacją recenzji, Edition XS wywodzą się wprost z modelu Edition X. Pomiary w dużej mierze są więc tego potwierdzeniem. Specyficzna filozofia producenta Ale żarty na bok. Generalnie jako użytkownicy stajemy już któryś raz przed sytuacją, w której dostajemy n-tą iterację tego samego dźwięku z drobnymi modyfikacjami. Czasami idą one w kierunku złym (Arya), czasami w kierunku trochę lepszym (jak nasze tu obecnie opisywane XS). Sam producent przyznał się dawno temu, że ma już „wysmażone” mnóstwo kotletów o różnym składzie w swojej zamrażarce i co rusz, z zimną konsekwencją oraz wręcz perwersyjną satysfakcją wypuszcza je na rynek. Taki trochę pozorowany (czy może sztucznie spowolniony) progres jest w rzeczywistości nie brakiem pomysłów i odcinaniem kuponów (jak np. u AKG czy Beyera), a bardzo przemyślaną strategią, w której w naturalnej konsekwencji będzie otrzymanie za parę lat jeszcze czegoś „lepszego” za podobne pieniądze lub mniej. Dobry przykład to wyżej przytoczone Edition X, na których zdaje się model XS bazuje. Rzuciłem okiem do ich recenzji i ze zdumieniem zobaczyłem, że te słuchawki kosztowały w 2018 roku 6000 zł. W 2024 roku ich następca, który ma znacznie wyraźniej poprowadzone skraje, kosztuje już 1700 zł. Roll-off na skrajach „HEXów” pamiętam do dziś. Tutaj nie ma kompletnie tego efektu. I widać to na pomiarach. Można zaryzykować tezę, że w takim razie nie opłaca się kupować u tego producenta niczego, bo i tak za jakiś czas dostaniemy to samo lub lepiej za mniej. Można też zaryzykować jeszcze inną tezę i to tutaj bym się zwrócił z największą uwagą: nie opłaca się u HIFIMANa kupować droższych modeli. Tylko tańsze mają sens. Już tłumaczę z czego może wynikać zasadność takiej tezy. Pomyślmy logicznie. Jeśli mamy słuchawki za 1700 zł, bazujące na starszym modelu za 6000 zł i mający generalnie wszystkie cechy jeszcze droższego, byłego flagowego, za (jak dobrze kojarzę) 11500 zł, to w tym momencie bardzo dziwnie patrzyłbym na zakupione wtedy HE1000, jako ich potencjalny posiadacz. Nie mówię tu o Shangri-La, bo to już inna technologia driverów i brak „kotleciarstwa” znanego z tańszych modeli. Kupując u HIFIMANa modele droższe lub wprost flagowe, w dalszej perspektywie stracimy pieniądze, ponieważ kupujemy już w tym momencie stary projekt, który zostanie zastąpiony czymś innym. Skoro powołałem się na HE1000, to ich najnowsza wersja Stealth V3 z 2023 roku kosztuje już 7000 zł. Oryginalną wersję widziałem nawet za prawie 15 tysięcy, czyli ponad dwa razy tyle. Logicznym byłoby w tym momencie usprawiedliwić sobie takie ceny lepszym wsparciem klienta albo jakością wykonania lub materiałami, prawda? Otóż wszystkie te modele, włącznie z Edition XS za 1700 zł, nie będą się różniły jakością wykonania. Ba, w przeszłości były wykonywane nawet z tych samych elementów. Zaś z perspektywy gwarancji, wszyscy traktowani są tak samo. Być może należałoby więc patrzeć na to tak, że wszyscy ci, którzy zapłacili kwoty premium w dawnych latach, po prostu mieli ich przyszłe projekty szybciej i mogli już ładnych parę lat temu cieszyć się dźwiękiem na poziomie obecnej ich budżetówki. A pieniądze te przyczyniły się do rozwoju marki w takim właśnie kierunku. Czemu więc ich budżetówka gra tak dobrze? Czemu nie ma – jak zakładam – stopniowania elementarnej jakości, a zmienia się tylko tonalność i to w tak dziwny sposób? Tutaj jest jeszcze ciekawsza teza. Otóż HIFIMAN – podkreślam: być może – wycenia swoje produkty na słuch. Im „fajniej” słuchawki zagrają, tym drożej je sprzedają. Fabryka wypuści 10 prototypów i następuje selekcja na słuch co zagra „lepiej”, gdzie lepiej może oznaczać przyjemniej, ale nie lepiej pod względem impulsowym, THD, nie ze względu na większy wkład materiałowy. Wszystko jest wykonane tak samo, gra tak samo czysto, ale różni się od siebie jedynie niuansami. I być może to właśnie te niuanse robią finalnie robotę. Wszystko to są jedynie domysły. HIFIMAN nigdy nie powie – poza wcześniejszymi przebłyskami szczerości – co mu w głowie szumi. A może wyjaśnienie jest jeszcze prostsze? Może po prostu mają już na tyle dużo środków finansowych, że mogą sobie pozwolić na wypuszczanie pseudo-flagowców jako budżetówki? I konsolidację swojego portfolio pod względem jakości dźwięku (THD), bawiąc się tylko samym strojeniem? Nie mam pojęcia. Ale fajnie jest rzucić na ten temat okiem bardziej chłodnym i pytającym. Ale dobrze, wracając do tematu. W jakiej to zostawia nas – użytkowników – pozycji względem Edition XS? Bardzo dobrej. Wręcz wyśmienitej. Mamy tu bardzo dobrze wycenione słuchawki, które są znacznie tańsze niż jakiekolwiek Arye albo HE1000 czy inne droższe pozycje tego producenta z linii „kotletowej”. Do tego oferujące całkiem sensowne parametry i równe strojenie. Jest bas, jest średnica, jest super scena i jedynym znakiem zapytania pozostaje sopran, który będąc po jaśniejszej stronie może okazać się albo strzałem w dziesiątkę, albo nieco bardziej zezowato, choć jeszcze nie w okolicach stopy. Przy takim a nie innym sopranie, warto słuchawki po prostu dampingować, a więc robić im coś podobnego, co uczyniłem niedawno w AD900X już poza ich recenzją. Z tym że tam siłowałem się z konkretnym peakiem, a nie całością sopranu. Taka robota teoretycznie może być tu prostsza w ogarnięciu. Albo prosty obszarowy EQ, albo sprzęt źródłowy który działa jak filtr dolnoprzepustowy, albo najzwyklejsze wkładki akustyczne od AKG czy Beyerdynamica umieszczone od razu w padach, czy nawet same pady o innym profilu mogą sprawić, że ten ostatni znak zapytania również nam zniknie. Co wtedy dostaniemy? Być może słuchawki, które jakością i strojeniem wcale nie będą odbiegały tak mocno od HE1000 v8 Super Stealth Jet Organic Turbo Magnet. Może będą to słuchawki na lata? Może akurat za te 1700 zł stać nas będzie na podjęcie ryzyka w kontekście awaryjności, która to może okazać się tematem nigdy nie mającym zastosowania wobec naszego egzemplarza, bo wszystko będzie w porządku? Wiem, że jest to sporo znaków zapytania. Znacznie więcej ich tu miejscami, niż kropek. Ale u tego producenta nie da się inaczej. Tak po prostu jest i albo się to akceptuje, albo nie. Właściciel Edition XS ośmielił się podjąć te ryzyko i rzucił monetą. Ani ja, ani on nie wiemy, co wypadnie. Nie wiemy, czy będzie orzeł, czy reszka. To zaś, co wiemy obaj (dałem mu już oczywiście znać o wynikach testów przed publikacją recenzji), to bardzo duży nominał tejże monety. Bo w momencie rzucania on tą monetę kupił za rozsądna kwotę moim zdaniem. I już na tym etapie jest szansa, że sporo wygrał." Dla mnie szczera prawda a jednocześnie masakra, jak jak różne koncerny, również zegarkowe smażą i odgrzewają kotlety, a marketingowcy ubierają im to w otoczkę, żebyś wiedział, że jesteś wybrańcem, i podjąłeś jedyną słuszną decyzję, żeby to kupić ... Tak na chłopski rozum, kogoś naprawdę pojebało, wydawać po kilkadziesiąt tysięcy na i tak niedoskonałe słuchawki to już lepiej kupić Apple AirPods Max, które też mają swoje niedoskonałości, są przede wszystkim tylko, albo aż bezprzewodow,e zamknąć temat i cieszyć się życiem, ew. jak muszą być przewodowe to coś innego z tego przedziału cenowego i zamknąć temat. Przywoływane wcześniej Sennhiser HD660S2 to też nie są wbrew opiniom, słuchawki absolutne, maja swoje wady i ułomności, ale pozwolą nie zwariować i nie dać się wydoić! Będę to sobie sam czytał, jakby mnie jeszcze kiedyś naszło, żeby jednak kupić kolejne słuchawki.
  13. Burns

    Hi-Fi stereo

    Robisz dobrze, chociaż w tym przypadku Spotify i tak ma jakość skompresowaną do 44-48kHz a najwyższe protokoły BT ciągną do 96kHz. To miało by znaczenie jak byś puszczał wyższe formaty 192kHz i pod warunkiem, że moduł w sprzęcie nic by nie przekonwertował. Jednym słowem jest OK, nie usłyszysz różnic w obecnym stanie rzeczy, dobrze, że pomijasz telefon, nie zawracaj sobie tym głowy, reszta to temat na dłuższą rozprawkę, ale możesz sobie sam poczytać szukając pojęcia "bit-perfect".
  14. Burns

    Hi-Fi stereo

    W obliczu braku podanej mocy w McIntosh, jak braknie mocy na wyjściu to nie napędzisz słuchawek po prawej stronie słupków. Ta sama bajka co z kolumnami, z czego doskonale zdajesz sobie sprawę.
  15. Burns

    Hi-Fi stereo

    Pro, przez Wifi i/lub kabelek, mini sprawdź sobie sam...
  16. Burns

    Hi-Fi stereo

    Było wałkowane sto razy, odbiornika BT czyli odtwarza cały czas zajmując twój telefon, ktoś zadzwonił to zadzwoni na wzmacniaczu / głośnikach. Zużywa Ci baterię w telefonie, skoro cały czas musi wysyłać sygnał do odbiornika. Nawet najwyższe formaty kodowania BT i tak konwertuja dźwięk, w/g swoich algorytmów. Wiim ma też BT więc przy tej funkcji zadziała tak samo, ale dodatkowo jest streamerem, czyli zapodajesz w aplikacji Tidal w telefonie, graj mojej utwory, playlistę na Wiim i on ciągnie już sobie ją z internetu. Możesz robić na telefonie coś innego, wyjść z domu itd. a Wiim będzie cały czas odtwarzał muzykę z rozkazu, aż jej nie zatrzymasz na urządzeniu lub sterując ponownie urzadzeniem przez telefon...
  17. Burns

    Hi-Fi stereo

    Streamer Wiim, nawet najtańszy w wersji mini, chociaż lepiej dołożyć do wiim pro.
  18. Burns

    Hi-Fi stereo

    Tak jak pisałem często wyjście słuchawkowe jest bo jest, ja nie znalazłem podanego parametru mocy jakim dysponuje to wyjscie w manualu MB50, C55 już nie sprawdzam bo mi się nie chce, jak znajdziesz to podrzuć, może gdzieś podali. Pomiarów też nie szukam, bo ani mi się nie chce, ani nie chcę wyjść na czepialskiego. Niemniej to może być proste wyjasnienie czemu McIntosh na słuchawkach gra przeciętnie vs dedykowany wzmacniacz słuchawkowy, bo nawet jak ma jakieś problemy przy dużym obciążeniu to przy umiarkowanym słuchaniu powinno być OK.
  19. Burns

    Hi-Fi stereo

    Gdzieś się rozminęliśmy, do wydarzeń z kablem zasilającym wcześniej prawie nie było rozmów o słuchawkach i wzmacniaczach słuchawkowych w tym temacie, więc: Ja nie pytałem Ciebie a jak nawet gdzieś napisałeś to nie zauważyłem jaki wzmacniacz słuchawkowy McIntosh posiadasz (i jakim mówisz jeżeli mowa tylko o odsłuchach sklepowych). Powiem więcej, nie wiem czy to dedykowany sprzęt do słuchawek czy mówisz o jakimś wyjściu wbudowanym w duży wzmacniacz / przedwzmacniacz. Czasem dokładają to na odczep się a parametry są wyedy co najwyżej przeciętne, akceptowalne. Nigdy chyba nie listowałeś sprzętu McIntosh jaki masz w domu i jaki masz wpięty w swój przewód audio bo to czasem też mogą być dwie osobne historie (coś się kupi a później to się wypina i nie używa, nie gra tym a do sprzedaży jeszcze nie doszło)
  20. Burns

    Hi-Fi stereo

    Lampę troche trudno odzwierciedlić na papierze bo to trochę inne składowe, jak pisałem inna technologia inne lata, albo to się akceptuje, albo nie. Ciemniakk? absolutny TOP, nie jedno widział, słuchał, naprawiał. Zapytaj się go jak to ocenił, jest tak zarobiony a jednocześnie odklejony, albo przyklejony do tego co robi, że może odpowie, a czy będzie miał czas i chęci, żeby rozwinąć dogłębnie to nie wiem. Może Tobie uda się. Wracając do McIntosh, których słuchałem, macałem, widziałem czy to końcówki mocy, czy integry, których recenzje i pomiary później czytałem i nie ma się do czego doczepić i mogę je podlinkować. Jednym słowem jest 5 na 5 możemy prowadzić rozważania Ferrari czy Pagani i możemy do tego dorzucić końcówki Anihalatora czy to Bugatti... A taki amp słuchawkowy / preamp stacjonarny, który niedomaga w jednym i drugim a tym drugim również w końcówkach McIntosh został zmierzony to po co ja ma się nad nim jeszcze rozczulać? Zmierzyli, podali ( na tych samych stronach co powyżej wymienione urządzenia. Jak jeden produkt pomiarowo jest oceniony na bdb. a drugi dostatecznie, to co - ja mam z tego wyciągnąć średnią arytmetyczną? Kto tak rozumuje, trzeba się popukać w czoło).Dlla mnie temat kiepskie pomiary, równa się temat do zamknięcia, pozamiatane. Skraca mi to czas eleminacji w poszukiwaniu optymalnych urządzeń, wystarczająco go straciłem na własne złudzenia. Teraz mam taką metodologię. Jak ktoś tego nie rozumie, jego zabawa, jego pieniądze, jego problem, a nóż się uda... Ciekawe jakimi słuchawkami bawi się obecnie kolega McIntosh. Może rozpoczniemy temat, czuję ostrą gówno-burzę. Uprzedzając dalsze doniesienia. Ja jako nowicjusz w słuchawkach kieruję się tym co po wyjęciu z pudełka trzyma zbadaną harakterystykę Harman Kardon. Mam już zbalansowane wzmacniacze, które je napędza, ale ponieważ nie jest to i nie będzie mój konik, nie będę siedział przed kompem, tylko leżał na kanapie nie będę używał korektorów. Obecnie przejrzałem z 90% bazy zmierzonych sluchawk nauszych. A jak się w/k, że mi to szkodzi na słuch, jest niewygodne, ograniczające to wywalę to przez okno i to dosłownie. Mam właśnie podczas świąt IEMy, nie było czasu na słuchanie ich bo 90% z rodziną to mówię sobie, pójdę z nimi na spacer - plątanie się kabli ( te z rodziny nieplątających. Widzieliście ceny kabli zbalansowane do słuchawek ?), plus ich naprężenia spowodowane ciągnięciem kabli przez kurtkę doprowadziły mnie do szewskiej pasji. Na tyle, że przypomniałem sobie czemu człowiek wymyślił bezprzewodowe. Te bezprzewodowe, które mam, mierzą nawet kanały słuchowe. Odpowiedzmy tutaj sobie na jedno pytanie: System odsłuchowy (obojętnie jaki) jest natywny z liniową charakterystyką i niedopuszczalna jest żadna korekcja, czy jednak można a nawet trzeba go korygować różnymi filtrami i innymi potencjometrami?
  21. Burns

    Nóż

    Pokazuj drugi.
  22. Burns

    Nóż

    A poza tym jak oceniasz - fajny ?
  23. Burns

    Nóż

    Widzę, że tak jak u mnie z czarnego prześwituje dużo białego...
  24. Burns

    Nóż

    Dajesz.
  25. Burns

    Nóż

    LE Christmas Edition. Jeden z 350
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.