Nigdy wcześniej nie widziałem czegoś takiego. Powyższy filmik z tego rodzajem nagraniem widziałem pierwszy raz. Stąd moje zdziwienie. Równocześnie był to ostatni jaki widziałem.
Teraz się zastanawiam kto jest większym kretynem. Ci co kręcą czy ci co oglądają.
Oczywiście, że kojarzę. Jakbym miał supercar to również bym tak robił. Ale stać "na chodniku" i nagrywać. Dramat.
Dokładnie.