Tomek, Staruszek - zamknięty temat mimo wszystko uważam za dobry przykład, że da się prowadzić 'zabójcze' spory w całkiem przyjemnej i kulturalnej atmosferze, oczywiście życie to co innego, ale internet w swojej syntetycznej postaci pozwala na poważne filozoficzne dywagacje (może właśnie ta anonimowość nas ośmiela PS uważam, że nie było potrzeby zamykać tamtego tematu bo był w miarę kulturalnym i skutecznym buforem dla innych tematów. Dziwię się, że dopiero po 73 stronach dyskusji ktoś doszedł do wniosku, że należy go zamknąć