Birdmana jeszcze nie widziałem - muszę szybko nadrobić Whiplash i Simmons jak najbardziej - świetna rola i film. Mnie bardzo podobał się też doceniony Grand Budapest Hotel - zwariowany, ale w tym szaleństwie jest metoda Nie widziałem Lewiatana i ciężko mi porównać z Idą - ja szczerze obawiałem się, że w obecnej sytuacji politycznej może wygrać film który z tego co wiem pokazuje absurd rosyjskiego państwa. A jednak wygrała Ida, miłe zaskoczenie i powiedzmy sobie szczerze coś jedynego w swoim rodzaju - pierwszy prawdziwy oskar dla polskiego filmu! ...czy może być coś bardziej pro-polskiego jak właśnie osiąganie sukcesów tej rangi?