Wymienić nie powinno być z tym problemu, zasadnicze pytanie brzmi gdzie kupić szkło do tego modelu ? Myślę że łatwiej będzie upolować cała kopertę z uszkodzonym werkiem.
Koło naciągowe to normalna bolączka tego mechanizmu, bardzo często ulegało uszkodzeniu a to za sprawą dosyć mocnej sprężyny. Co do kamieni nakrywkowych faktycznie zionie dziura ale czy Ruscy byli na tyle solidni że spasowywali wszystko dokładnie jak zam życie to już niekoniecznie. Incablock http://zegarkiclub.pl/forum/topic/96095-wostok-precyzyjny-i-generacja/ pierwszy post drugie zdjęcie
Bo ludzie nie myślą co kupują tylko klepią kup teraz aby być pierwszym - a później takie kwiatki. Tu ewidentnie widać rękę jakieś plastyka amatora i do tego zrobił to jakby siekierą tą folię samoprzylepną docinał
Nikogo nie bronię i nie atakuję, ale im mniej emocji przy zakupie tym lepszy zakup i więcej pewności że kupimy to co naprawdę chcielibyśmy. Zawsze można dopytać poprosić o dodatkowe foty czy informacje, niekiedy lepiej odpuścić niż umoczyć i się z łajzą później szarpać ! Większość ludzi kupuje oczami i nie czyta nawet opisu a ogląda tylko obrazki w aukcjach.
Zmęczenie włosa powinno dać objaw późnienia werku gdyż balans będzie pracował z mniejszą amlpitudą. Śpieszenie będzie raczej efektem albo pogiętego włosa lub jego sklejenia
Panowie ale nie generalizujmy, bo bardzo często jest też tak że zasyfiony werk w okolicy bębna sprężyny powoduje zwalnianie pracy do chwilowych przestojów całego werku. Śpieszenie będzie występowało tak jak piszecie w momencie zabrudzonych łożysk osi balansu.
Panie i Panowie jesli ktoś z Was chce mieć super zegareczek i ma akurat wolne 5k pln-ów to zapraszam http://allegro.pl/zegarek-pobieda-1946-r-oryginal-unikat-i6879142803.html ktoś się skusi
Używaj dopóki nie zacznie fiksować tzn mocno późnić albo spieszyć lub wyskoczy coś innego. A najlepiej kup jakiś inny i wtedy będziesz miał na podmiankę, póxniej dokup następny i lkolejny. No i witaj w klubie tak zaczyna się choroba zegarkowa zegarkowe opętanie :D
Wiesz co jest kilka szkół pływania jedni zaczynają treningi na sucho później wanna, później brodzik dla dzieci dalej basen rękawki itd... Ale można się spiąć i wskoczyć na głęboką wodę. Każdy z nas jakoś zaczynał i sam pamiętam swoje pierwsze przełożenie zespołu balansu jaka była radość jak werk zaczął żyć po tej operacji. Nie nauczy się niczego jak nie będzie dłubał eksperymentował a tylko czytał. Praktyka to podstawa, jasne że każdy zapewne nie raz nie dwa podpiera się literaturą fachową ( sam też tak robię wertując Podwapińskiego ) i każdy kolejny naprawiany czy serwisowany werk daje nam kolejne doświadczenia. Nie ma się czego bać w końcu od tego nie zależy los ludzkośći a każdy z nas "uwalił" nie jeden werk :D
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.