Wiesz co jest kilka szkół pływania jedni zaczynają treningi na sucho później wanna, później brodzik dla dzieci dalej basen rękawki itd... Ale można się spiąć i wskoczyć na głęboką wodę. Każdy z nas jakoś zaczynał i sam pamiętam swoje pierwsze przełożenie zespołu balansu jaka była radość jak werk zaczął żyć po tej operacji. Nie nauczy się niczego jak nie będzie dłubał eksperymentował a tylko czytał. Praktyka to podstawa, jasne że każdy zapewne nie raz nie dwa podpiera się literaturą fachową ( sam też tak robię wertując Podwapińskiego ) i każdy kolejny naprawiany czy serwisowany werk daje nam kolejne doświadczenia. Nie ma się czego bać w końcu od tego nie zależy los ludzkośći a każdy z nas "uwalił" nie jeden werk :D