czy strzał w kolano? W perfumerii nie kupimy testera, w tym temacie przeczytać można opinie, że te same perfumy dzisiaj są gorszej jakości niż X lat temu, to też są inne czy te same perfumy? Kupujący np w Sephorze wącha tester, gdy zapach będzie na tyle mocny itd i spodoba się klientowi to ten kupuje pudełko z flakonem perfum, po kilku h otwiera w domu i jak ktoś nie ma super węchu to nie wyczuje jakiekolwiek różnicy (być może jej nie ma). Być może zawartość testera i "zwykłego" flakonu jest taka sama, nie jestem tutaj obrońcą żadnej z teorii ale życie pokazuje, że bardzo często prezentowany klientowi towar jest jakościowo lepszy niż to co później kupuje, za przykład może służyć afera z Ferrari, które do testów panom z gazet i telewizji miało podstawiać podrasowane auta, które oczywiście ich zdaniem były seryjne a wszystko po to, żeby lepiej wypaść w oczach potencjalnych kupujących. Być może firmy nie pogrywają sobie z klientami i leją do flakonów to samo ale wcale nie jest nie logiczne dawanie pod nos lepszych jakościowo perfum a lanie do sprzedawanych flakonów nawet minimalnie gorszego produktu, jak zapach się podoba to nikt nie będzie się przejmował że szybko się skończył itd tylko pójdzie do duglasa po nowy flakon