nie ma czegoś takiego jak "smar się rozsmaruje, wyparuje itd", rozsmarować można masło na kanapce to wtedy wiadomo że kostki ubywa smaru jest w sam raz, dla kogoś może być "mało" ale nadmiar skutkowałby np sklejeniem włosa balansu, smar ma swoją lepkość i gdyby zalać zegarek do pełna to na pewno by nie ruszył. natomiast smar się "starzeje", kiedyś były smary na bazie naturalnej, zwierzęcej (wyczytane gdzieś tutaj na forum), ze smaru mogą wytracić się różne osady, z czasem mogą zmienić się jego właściwości, zegarek jest szczelnie zamknięty więc smar nie ma gdzie wyparować ale nie jest zamykany w hermetycznych warunkach, jakaś zawartość wody w powietrzy w zegarku też jest i może mieć wpływ na smar ze względu choćby na jego ilość. w zegarku nic na siłę nie pójdzie , gdzieś nieznacznie wzrośnie tarcie i przez jeden element cały mechanizm zacznie kuleć bądź przestanie działać. zaznaczam że nie jestem specem od smarów ani zegarmistrzem natomiast coś tam o różnego rodzaju smarach i mechanizmach wiem i to takie moje rozmyślenia