Jak to mówią - każda potwora znajdzie swego amatora Kuzyn mieszka w DE, ma teslę, jego żona też ma teslę - czyli można rzec, że mają teslę jako drugie auto Trasę do PL (+/- 800km) robi bez udziału wywiadu i pomocy nasa. Garażu nie ma, auto ładuje pod pracą albo na ulicy obok mieszkania. W pierwszym roku zrobił 40tys km bez pomocy lawety chociaż nie jest to idealne auto - bo taj jak z zawieszonym smartfonem czasami trzeba ją zresetować i jedzie dalej. Nie ma co demonizować, chociaż podpisuję się pod postem @wieloryb - elektryk jest fajny jak w garażu masz gniazdo z siłą (albo siłom - jak kto woli), w PL mieszkając w bloku i parkując elektryka pod klatką - to czysty masochizm