co do N52 - mam B25 czyli ten gorszy - bo B25 ma wadliwe tłoki a nie B30 więc jestem nieco zdziwiony takim remontem w tym silniku. Ale brał olej - ok, zrobili remont. Wałek zatrzeć może się wszędzie, mi przez ręce przechodzą tylko VW 1.9 i volvo D5 - czasami łoża wałków wyglądają tragicznie - a na forum BMW jest temat o N52 i wadliwa obudowa/wałek nie przewija się - być może tutaj gość miał pecha, być może słaby olej/wymieniany za późno. Koło dwumasowe może paść wszędzie, vanosy - w BMW są od prawie 30 lat i jedni psioczą, inni nie, jedni regenerują - inni nie. Ja z vanosami nigdy nie miałem problemu. Gość rzuca hasłami 14 tys - nikt by tyle nie zapłacił za remont tego silnika, mnie remont B25 na nowych częściach - wszystkie śruby bo są aluminiowe, uszczelki (gdzie ich koszt jest śmieszny poza UPG która kosztowała 500zł), rozrząd, pierścienie, świece - wyniósł 1/3 sumy, jaką rzucał pan z filmu. Robocizna - ok, każdy zakład ma inne ceny, u mnie silnik wyciągali z auta ale rozmawiałem później z innym gościem, który naprawia dużo BMW i mówił, że on do takiego remontu silnika nie wyciąga.
Gość w filmie nie wspomniał o elektronicznej pompie wody, która lubi się zepsuć i kosztuje w ASO 2,5k, zamiennik 1/2 taniej. Disy lubią paść ale nie jest to aż tak nagminne - tyle, że DIS ludzie się bali w M52, M54 i teraz boją się w N52. W 3.0 występowały jakieś problemy z śrubami na vanosach - temat jest bardziej znany w USA bo tam ludzie walczyli i BMw przyznało się do winy i była akcja serwisowa, w EU cisza a o ile wiem - nr części są te same. Napełnianie się szklanek? Ile to powinno trwać? Nie wspomniał nic o tym, że N52 mają "wadliwe" szklanki na stronie wydechowej - głowica jest tak a nie inaczej zaprojektowana i przy niskich prędkościach obrotowych szklanki mogą cykać. Była na to akcja serwisowa ale nic nie pomogła - bo konstrukcji głowicy i kanałów olejowych nie zmieni. Poza cykaniem - nic się nie dzieje.
Ogólnie - silnik nie jest zły, 3.0 jest uznawany za lepszy niż 2.5. Awaria może się trafić jak w każdym silniku a N52 w aucie takim jak Z4 nie będzie miał nakręcone nie wiadomo ile km - a te silniki robią po 300tys i jeżdżą.
Ciekawi mnie nieco tuning, który poczynił pan w filmie - celowo chyba nie użył słowa porting a może nie chciał mówić dokładnie co i gdzie. Ale tutaj troche zastanawiający jest jego wywód o wymianie katów na sportowe i 4tys zł ale głowica zrobiona - za porting (nie papranie głowicy dremelkiem) do R6 ceny zaczynają się od 2.5k - to sama obróbka kanałów. Kompletny remont z tuningiem głowicy (większe zawory etc) to już okolice 5k zł w pewnej znanej (i chyba jedynej jak na razie) firmie w PL. Po co ruszać głowicę jeśli wydech jest "zatkany"? Trochę dziwne te majstry z tego filmu