Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

trollu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez trollu

  1. a przedostawanie się płynu chłodniczego do cylindrów?
  2. Krossa lepiej porównać do Cube niż Speca ale tutaj fakt - mają może niekoniecznie dobre podejście do klienta. Być może wychodzą z założenia, że ich rowery to jednorazówki jak golarki, nie wiem. Kumpel kiedyś kupował Levela ze sklepu internetowego, przyszedł z krzywą tylną przerzutką - pewnie transport (tutaj i z wcześniejszych postów wychodzi dlaczego np Trek czy Giant zabraniają sprzedaży wysyłkowej swoich rowerów). Pojechał do sklepu Krossa, coś tam próbowali naprostować ale nie było większego sensu, z wymianą w sumie nie byłoby problemu gdyby nie to, że rower przez neta - stacjonarny sklep Krossa nie obsługuje takich reklamacji - wszystko wysyłkowo. Koniec końców dostał nową przerzutkę ale zamieszanie z odsyłaniem etc - jakaś masakra logistyczna ze strony Krossa - jaki to problem, żeby ich sklep wymienił przerzutkę, kliknął coś w systemie żeby widzieli że rower naprawiony, przy okazji mechanik rzucił okiem na rower i tyle
  3. nie chcę tutaj robić reklamy ale znam dwa sklepy Treka i w żadnym nie wypuściliby do klienta nie sprawdzonego roweru. Nie ważne, czy to Madonka za 40k czy Marlin za 3k. Ale dla równowagi - kumpel ma elektrycznego Kellysa za 5 cyfrową sumę - na przeglądzie wszystko "sprawdzili" tak dokładnie, że nawet przy odbieraniu przerzutka była tak samo ufajdana jak w momencie, gdy odstawiał rower na serwis. Niestety - wszędzie są goście, którzy się przykładają jak i tacy, którzy olewają temat a kasę biorą za nie powiem co...
  4. naście lat temu wuj remontował dom, wjazd do garażu zrobił sobie szeroki żeby spokojnie mógł wjechać swoim samochodem - Fiatem cinquecento - w środku było tyle miejsca, że cienkim praktycznie dało się obrócić. Później sprzedał fiata, kupił e34 i miejsca w garażu dalej było wystarczająco dużo - tylko przy wjeżdżaniu trzeba było składać lusterka
  5. nie wiem jak w Mustangu ale biorąc pod uwagę, że to amerykaniec - chyba w europejczykach jest nieco inaczej. Mi tylko chodziło o sam "strach" przed 150km i RWD - w e30 tak, nie chciałbym zimą jechać rano do pracy taką 3er z 2.5 pod maską i brakiem kontroli trakcji - tego auta trzeba by non stop pilnować ale DSC w BMW jest od dobrych 20 lat i takie e46 deptasz na śliskim i ciężko je do czegokolwiek sprowokować. Sytuacje, gdy wlatuje sie w winkiel 100km/h a powinno sie 50 pomijam, wtedy tylko św. Krzysztof może coś zaradzić. Ogólnie - nowożytne BMW czy Mercedesy nie straszą na mokrym ani na śniegu jeśli się tego nie chce. To nie polonezy
  6. że niby powyżej 150KM RWD robi się niebezpieczne? Wcześniej miałem 195KM na oponie 205 i automacie - na jednym skrzyżowaniu pod górkę świeciła trakcja ale tam asfalt raczej śliskawy, teraz mam 218KM (minus te zdechnięte), na letnich 255 z tyłu i w sumie poza przejściem dla pieszych (farba) podczas deszczu trakcja nawet nie mrugnie. Piszę raczej o żwawej jeździe ale nie pałowaniu pod czerwone i strzelaniu ze sprzęgła. Zimą - dobra opona w RWD załatwia sprawę na śniegu. AWD na pewno szybciej wystartuje ale hamuje już tak samo. Nie wiem czy chciałbym wyprzedzać np M5 z RWD na mokrym i łatanym asfalcie z gazem w podłodze ale tam jest "nieco" więcej niż 150KM i Nm też sporo. AWD na mokrym pewnie też pomaga ale żeby czuć że napęd 4x4 pomaga trzeba iść po bandzie - kto przy zdrowych zmysłach w deszczu wychodzi z winkla czując jak opona jest na granicy przyczepności i mówi do siebie "uff dobrze, że mam 4x4 bo z RWD pewnie bym leżał w rowie a przy 140km/h to tak niefajnie wydzwonić"
  7. Takie tam z wczoraj, Czarna Góra
  8. Jak nigdzie nie ma ram? Na www treka - wersja AL to 3700 za ramę, carbon odpowiednio droższy
  9. w sumie to już od dawna ale kiedyś duże V8 z kompresorem chyba idealnie łączyło osiągi z niezawodnością. Dzisiaj na dobrą sprawę wszędzie jest ten sam silnik. Ma to swoje plusy ale też gdzieś po drodze ucieka wyjątkowość topowych wersji a z V8 MB niedawno pożegnał się znajomy - doładowane kompresorem M113 w ostatecznej konfiguracji na etanolu było wystrojone na 603KM i 750Nm ale chyba poszli zbyt mocno po bandzie, silnik bez odprężania więc dmuchane na ostro - jak padł na zawodach 3 silnik (w ciągu 2 lat) - historia BMW z silnikiem MB dobiegła końca. Chociaż bez doładowania latał bez awarii a co do klasyki w amerykańcu - ok, historia amerykańskich V6 jest chyba dość długa ale jednak jak ktoś myśli nad hasłami "klasyka" i "USA" to przed oczami ma wielkie V8 z okrągłym filtrem na gaźniku
  10. teraz takie silniki już chyba tylko w amerykańcach zostały
  11. Będę w domu to zrobię foty jak wyglądają prześwity w domane. Nie bardzo widzę sens 40c w takim rowerze, ja na 32c po błocie czy piachu też latam, miałem wcześniej XC na 2.0 i szału nie robił, dopiero 2.3 na niskim ciśnieniu w piachu idzie jak po sznurku
  12. Tripout Endo moje - w Szczyrku dały radę, z rabatem myślę, że cena jest spoko jeśli weźmiemy pod uwagę, że inne "pro" rowerowe oksy kosztują czasami 4x więcej. co do gravela - widzę, że szukasz czegoś jak ja szukałem czyli szosy enurance na szerszym kapciu - u mnie padło na Treka Domane - fabrycznie wychodzi (zależy od wersji) na oponie 32C - na upartego dałoby radę upchnąć większą ale wtedy już zrobi się ciasno w ramie a ewentualne błoto musi mieć miejsce. Kaido napisze, że na 28C będziesz miał już wystarczający komfort, ja w tym roku odpuszczę zmianę opon ale na suche warunki (asfalty,leśne drogi pożarowe) będę chciał założyć jakieś gładkie 30C (może 32C - teraz mam Schwalbe G-one a chciałbym jakaś szybszą oponę). Na pewno nie chciałbym 1x w takiej szosie - mam w fullu 1x, w Domane korba kompakt i korzystam z całego zakresu (z twardych tylko z górki ), jakoś nie widzę tego na jednym blacie. Ten Colnago to przełaj czyli raczej sportowy charakter i tutaj trzeba chyba wiedzieć czy tego się oczekuje
  13. no to teraz fotami pozamiatałeś kawał drogi przejechane. Foto z T-34 super, ta z piaszczystą polną drogą najlepsza - od razu człowiek wie ile sił i bluzgów kosztuje taki podjazd Na fb chyba w poniedziałek wrzuciłeś jedno foto, ja we wtorek trafiłem na coś takiego w Pucku, od razu przypomniała mi się Twoja fota zapomniałem wrzucić tam więc daję tutaj
  14. tak jest. W Szczyrku jeśli ktoś jest leniwy (jak ja) to ma idealnie. Tym bardziej, że w tym roku na rowerze jeżdżę baaardzo mało - sam fakt, że full na dobrą sprawę zrobił w tym roku może z 30km i większość wisiał na haku - podjazdy na Kozią czy Szyndzielnię nie napawały mnie optymizmem. A tak na górę gondolą, zjechałem 5 razy i łapy odmówiły posłuszeństwa, wypad na plus. Są pewne plany na przyszły tydzień, Szczyrk może jeszcze raz we wrześniu
  15. Wczoraj Paryż, dzisiaj Szczyrk - czy jakoś tak Fuel is back, poskładany wczoraj na szybko, praktycznie bez tylnego hebla ale pogoda super, ludzi trochę jest ale na trasie luźno
  16. trollu

    Formuła1

    czy tylko mi ten gość przypomina Alonso?
  17. a co mam tutaj oceniać? mechanikiem nie jestem, w dieslach BMW siedzą moi znajomi ale podejrzewam, że N57 nie będzie już tak pancerny jak M57. Może tutaj się potwierdzać opinia, że BMW ma problemy z panewkami bo słyszałem o czymś takim ale podobno najbardziej to dotyczyło R4 benzyn
  18. co do N52 - mam B25 czyli ten gorszy - bo B25 ma wadliwe tłoki a nie B30 więc jestem nieco zdziwiony takim remontem w tym silniku. Ale brał olej - ok, zrobili remont. Wałek zatrzeć może się wszędzie, mi przez ręce przechodzą tylko VW 1.9 i volvo D5 - czasami łoża wałków wyglądają tragicznie - a na forum BMW jest temat o N52 i wadliwa obudowa/wałek nie przewija się - być może tutaj gość miał pecha, być może słaby olej/wymieniany za późno. Koło dwumasowe może paść wszędzie, vanosy - w BMW są od prawie 30 lat i jedni psioczą, inni nie, jedni regenerują - inni nie. Ja z vanosami nigdy nie miałem problemu. Gość rzuca hasłami 14 tys - nikt by tyle nie zapłacił za remont tego silnika, mnie remont B25 na nowych częściach - wszystkie śruby bo są aluminiowe, uszczelki (gdzie ich koszt jest śmieszny poza UPG która kosztowała 500zł), rozrząd, pierścienie, świece - wyniósł 1/3 sumy, jaką rzucał pan z filmu. Robocizna - ok, każdy zakład ma inne ceny, u mnie silnik wyciągali z auta ale rozmawiałem później z innym gościem, który naprawia dużo BMW i mówił, że on do takiego remontu silnika nie wyciąga. Gość w filmie nie wspomniał o elektronicznej pompie wody, która lubi się zepsuć i kosztuje w ASO 2,5k, zamiennik 1/2 taniej. Disy lubią paść ale nie jest to aż tak nagminne - tyle, że DIS ludzie się bali w M52, M54 i teraz boją się w N52. W 3.0 występowały jakieś problemy z śrubami na vanosach - temat jest bardziej znany w USA bo tam ludzie walczyli i BMw przyznało się do winy i była akcja serwisowa, w EU cisza a o ile wiem - nr części są te same. Napełnianie się szklanek? Ile to powinno trwać? Nie wspomniał nic o tym, że N52 mają "wadliwe" szklanki na stronie wydechowej - głowica jest tak a nie inaczej zaprojektowana i przy niskich prędkościach obrotowych szklanki mogą cykać. Była na to akcja serwisowa ale nic nie pomogła - bo konstrukcji głowicy i kanałów olejowych nie zmieni. Poza cykaniem - nic się nie dzieje. Ogólnie - silnik nie jest zły, 3.0 jest uznawany za lepszy niż 2.5. Awaria może się trafić jak w każdym silniku a N52 w aucie takim jak Z4 nie będzie miał nakręcone nie wiadomo ile km - a te silniki robią po 300tys i jeżdżą. Ciekawi mnie nieco tuning, który poczynił pan w filmie - celowo chyba nie użył słowa porting a może nie chciał mówić dokładnie co i gdzie. Ale tutaj troche zastanawiający jest jego wywód o wymianie katów na sportowe i 4tys zł ale głowica zrobiona - za porting (nie papranie głowicy dremelkiem) do R6 ceny zaczynają się od 2.5k - to sama obróbka kanałów. Kompletny remont z tuningiem głowicy (większe zawory etc) to już okolice 5k zł w pewnej znanej (i chyba jedynej jak na razie) firmie w PL. Po co ruszać głowicę jeśli wydech jest "zatkany"? Trochę dziwne te majstry z tego filmu
  19. dziwnego masz tego kuzyna jedni błota nie lubią a inni się cieszą nawet jak mają gałki oczne oblepione błotem
  20. z starych elektronicznych wskaźników najfajniejsze miał golf Mk2 - fajny racingowy look a kto zgadnie z jakiego auta jest ten wskaźnik? Działał trochę jak obrotomierz
  21. i pewnie każdy facet po przeczytaniu samego tytułu - "wiedziałem, że to wynalazek szatana, czas sprzedać rower" takie tam z kotem
  22. jeśli masz ostatnią (a najlepiej poprzednie też) dętkę - pompujesz, jakaś wanienka z wodą i szukasz dziury. Zaznaczasz, wentyl jako punkt orientacyjny i szukanie. Jeśli dziura pojawia się w tym samym miejscu to musi być jakiś problem z obręczą/oponą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.