W piątą rocznicę śmierci dziadka. Dziadek kupił ją w 1989r. w salonie w Bangkoku. Miła pamiątka. A żeby było śmieszniej, sprawdziłem numer seryjny werku i wychodzi na to, że został wyprodukowany w 1978r. Długo czekała na przyszłego właściciela.
Prawie nic nie widzę na tym zdjęciu.
Ale widzę, że to malowany składak. Pierwotnie był to zegarek Kirovski, ale jakiś "ekspert" chcąc zarobić na nostalgii jakiegoś naiwniaka przerobił go na Błonie i wystawił za 3.800 zł... O zgrozo!
Czemu zagadka? Pierwotnie była granatowa, lecz pod wpływem promieni słonecznych odbarwiła się i jest fioletowa. Następna faza to kolor brązowy. Dzieje się z każdą niebieską tarczą w zegarkach radzieckich
Kupiłem trupka bez balansu i bransolety, z paskudnym szkłem. Włożyłem balans, pomęczyłem się z bransoletką i wypolerowałem szkiełko. Godzina pracy. Zupełnie inny zegarek
Jak oceniacie efekt?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.