-
Liczba zawartości
793 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Dirty Harry
-
Fotka z mediów firmy Laco - odbicie samolotu wymiata
-
Klub Miłośników Zegarków Laco
Dirty Harry odpowiedział Gio → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Fajna fotka wzięta z mediów firmy - odbicie samolotu wymiata -
Taka pilotowa ciekawostka sprzed lat - niezrealizowany i zapomniany projekt Jörga Schauera. Jak wiadomo, wojenne Beobachtungsuhry marki Stowa były napędzane kalibrem Unitas 2812. Kilkanaście lat temu Schauer opracował własną, mocno zmodyfikowaną wersję Unitasa 6497, nadając mu retro look. Duże mostki wyfrezował i pociął na kilka mniejszych w taki sposób, by mechanizm wyglądem przypominał werk 2812 z B-Uhrów używanych w Luftwaffe. Prototyp pokazany na zdjęciu porównawczym z oryginalnym Unitasem 2812. Prześwitująca spod mostków płyta główna jest stalowa, ozdobiona szlifem perlistym. Nowy mechanizm miał połączyć historyczny wygląd (ale także rozmiar i manualny sposób naciągu) z nowocześniejszą konstrukcją i większą precyzją. Dla mnie bomba! Napisy na zdjęciu reklamowym głoszą, że ten ulepszony wizualnie mechanizm miał być wdrożony do produkcji do końca 2010 roku. Wielka szkoda, że nic z tego nie wyszło. Próbowałem dowiedzieć się czegoś w Stowie, choć nie robiłem sobie zbyt wielkich nadziei. Pracują tam teraz ludzie, którzy na pytania dotyczące obecnie produkowanych zegarków odpowiadają szczegółowo, ale modele z czasów Schauera to jest dla nich era paleozoiczna i nie mają na ten temat zielonego pojęcia. Efekt był łatwy do przewidzenia: odpisano mi, że o tym mechanizmie dowiedzieli się z mojego maila...
-
Mam w swych zbiorach fotki takiego oto frankena czy też pasówki o średnicy 55 mm. Moim zdaniem robota twórcy tego zegarka całkiem klimatycznie wyszła i zasługuje na uznanie Koronka i wskazówki wyglądają na oryginalne, pochodzące z autentycznego, wojennego B-Uhra. Wskazówki godzinowa i minutowa z mogą być z każdego Beobachtungsuhra Baumuster A. Wskazówka sekundowa może być z Lange und Söhne, Laco, albo Wempe, ale na pewno nie ze Stowy czy IWC. Koperta nie pochodzi od B-Uhra żadnego z tych producentów. Tarcza też może być oryginalna - jeśli tak, to została odnowiona. Kształt cyfr jest taki, jak w zegarkach Lange und Söhne, Laco, Stowa, lub Wempe, ale na pewno nie IWC. Tarcze IWC miały otwartą szóstkę i dziewiątkę (jak Panerai) oraz siódemkę bez "haczyka" na końcu daszka. Mechanizm to przerobiony ruski werk K-43, z dołożonym centralnym sekundnikiem. Nie wiem, czy takie produkowano fabrycznie, czy przeróbka sekundnika to też jest home made – na pewno znajdą się na forum fachowcy, którzy będą to wiedzieć. Sygnatura "2-54" według mojej wiedzy wskazuje, że mechanizm wyprodukowano w drugim kwartale 1954 roku.
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Dirty Harry odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
-
Po przedstawionych wcześniej w naszym Klubie Pilotów modelach Flieger Original Limited Edition i Flieger Original 1, firma Stowa szybko zaoferowała jeszcze jedną odmianę pilota o średnicy 41 mm z Unitasem 6497, wyposażonym w centralny sekundnik. Była to seria Flieger Original 2, czyli FO2 - wciąż numerowana, ale już (teoretycznie) nielimitowana, mniej ekskluzywna niż zegarki FOLE i FO1. Flieger Original 2 został zaanonsowany na początku roku 2009, od razu też ruszyły zapisy. Później pojawiła się informacja, że dostawy ruszą dopiero na początku roku przyszłego, a więc 2010. Wreszcie Jörg Schauer ogłosił, że ma kłopoty z kupnem mechanizmów Unitas 6497 w Szwajcarii i w związku z tym większość zamówień zostaje odwołana. O ile dobrze pamiętam, Schauer podał wtedy, że tylko pierwszych 200 klientów dostanie swoje zegarki - a chętnych było ponoć około 1300. Siedemnaście lat temu, pośród tych, których zamówienia anulowano, byłem i ja. Zapisałem się na moją Stowę FO2 w marcu 2009 roku, a na początku czerwca otrzymałem mailem informację, że zegarka dla mnie nie ma i nie będzie. Wtedy byłem bardzo zawiedziony. Dziś jestem szczęśliwy, że ominął mnie Flieger Original z Unitasem wyposażonym w chimeryczną "funkcję zerowania". Jestem pewien, że wściekałbym się, gdyby po wyciągnięciu koronki wskazówka sekundnika nie zatrzymywała się dokładnie na godzinie 12.00, a jednocześnie szkoda byłoby mi sprzedać ten piękny zegarek… Flieger Original 2 był biedniejszą wersją limitowanego modelu Flieger Original 1, o którym można przeczytać wyżej - pisałem o nim poprzednio, w ubiegłym tygodniu. Jedynym szczegółem, po którym można odróżnić obie te Stowy, jest brak łabędziej szyi w mechanizmie napędzającym FO2. Nawet dekle w obu tych modelach były identyczne. Nie udało mi się znaleźć wiarygodnych informacji o liczbie wyprodukowanych egzemplarzy FO2. Poniżej kilka zdjęć. Ostatnie pokazuje pozbawione łabędziej szyi mechanizmy, przygotowane do montażu w zegarkach FO2. Dziękuję za przeczytanie.
-
Pokazane wczoraj zielone odmiany modeli Laco PRO mają być dostępne od lata br.
-
Klub Miłośników Zegarków Laco
Dirty Harry odpowiedział Gio → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Uzupełniając wczorajszą wiadomość: nowe, zielone odmiany modeli PRO będą dostępne od lata br. -
Uzupełniając wczorajszy wpis: nowe, zielone odmiany Laco PRO będą dostępne od lata br.
-
Zielone, szmaragdowe tarcze niekoniecznie na nadgarstku 😉
Dirty Harry odpowiedział SLAWEK 01 → na temat → ZABAWY i KONKURSY
Dziś rozpoczęły się w Genewie targi Time To Watches, na których premierę mają kolejne odmiany modeli Laco Stuttgart PRO (tarcza typu A) i Laco Karlsruhe PRO (tarcza typu - do tarcz czarnych i niebieskich dołączają teraz zielone. Na zdjęciach nowy kolor wygląda fajnie -
Dziś rozpoczęły się w Genewie targi Time To Watches, na których premierę mają kolejne odmiany doskonale znanych na naszym forum modeli Laco Stuttgart PRO (A) i Laco Karlsruhe PRO (B) - do tarcz czarnych i niebieskich dołączają teraz zielone. Na zdjęciach wygląda to fajnie
-
Dziś rozpoczęły się w Genewie targi Time To Watches, na których premierę mają kolejne odmiany modeli Laco Stuttgart PRO (A) i Laco Karlsruhe PRO (B) - do tarcz czarnych i niebieskich dołączają teraz zielone. Na zdjęciach wygląda to fajnie
-
Dziś rozpoczęły się w Genewie targi Time To Watches, na których premierę mają kolejne odmiany Laco Stuttgart PRO (A) i Laco Karlsruhe PRO (B) - do tarcz czarnych i niebieskich dołączają teraz zielone. Na zdjęciach wygląda to fajnie
-
Klub Miłośników Zegarków Laco
Dirty Harry odpowiedział Gio → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Dziś rozpoczęły się w Genewie targi Time To Watches, na których premierę mają kolejne odmiany modeli Stuttgart PRO (A) i Karlsruhe PRO (B) - do tarcz czarnych i niebieskich dołączają teraz zielone. Na zdjęciach wygląda to fajnie -
Na zielono i na bogato
-
Reedycja home made też się liczy Mam w swych zbiorach fotki takiej oto pasówki 55 mm, która całkiem klimatycznie wyszła. Koronka i wskazówki wyglądają na oryginalne, pochodzące z autentycznego, wojennego B-Uhra. Wskazówki godzinowa i minutowa z mogą być z każdego Beobachtungsuhra Baumuster A, sekundowa z Lange, Laco, albo Wempe, na pewno nie ze Stowy czy IWC. Koperta nie pochodzi od B-Uhra żadnego z tych producentów. Tarcza też może być oryginalna, odnowiona. Kształt cyfr taki, jak w zegarkach Lange, Laco, Stowa, lub Wempe, bo tarcze IWC miały otwartą szóstkę i dziewiątkę (jak Panerai) oraz siódemkę bez "haczyka" na końcu daszka. Mechanizm to przerobiony ruski werk K-43, z dołożonym centralnym sekundnikiem. Nie wiem, czy takie produkowano fabrycznie, czy przeróbka sekundnika to też jest home made – na pewno znajdą się na forum fachowcy, którzy będą to wiedzieć. Sygnatura "2-54" według mojej wiedzy wskazuje, że mechanizm wyprodukowano w drugim kwartale 1954 roku.
-
-
Zielone, szmaragdowe tarcze niekoniecznie na nadgarstku 😉
Dirty Harry odpowiedział SLAWEK 01 → na temat → ZABAWY i KONKURSY
-
PAM 21, czyli riedizione originale del primo orologio Radiomir Panerai, prodotto a partire dal 1938. Pierwsza w historii nowej firmy Officine Panerai, wyprodukowana w roku 1997, platynowa reedycja przedwojennego zegarka Rolex 3646 z tarczą Paneraia. Na razie tylko zajawka - zostały jeszcze trzy odcinki na temat przedwojennych ref. 3646, więc najpierw skończymy z oryginałami, a potem weźmiemy się za ich reedycje
-
Dzięki A tu niebanalny pilot z tarczą "California" (str. 43) - Farer Cayley. George Cayley, którego imię ten zegarek nosi, to brytyjski pionier lotnictwa, który jeszcze w XVIII wieku zbudował model śmigłowca, a później jako pierwszy na świecie zbudował szybowiec zdolny do uniesienia pilota. Tarcza w typie lotniczym, ma dwie kropki przy kresce na godzinie 12, podobnie jak Speedmaster.
-
Ogromne zainteresowanie Stową Flieger Original Limited Edition (opisaną przed tygodniem, str. 179), wyprzedanie całego jej "nakładu" w ciągu kilku minut oraz niezliczone prośby o kolejnego pilota z Unitasem o centralnym sekundniku - kierowane do firmy przez tych, którzy nie zdążyli kupić FOLE - przyniosły skutek w postaci kolejnego modelu, o którym poniżej. A o wspomnianej Stowie FOLE i wybranych wcześniejszych limitkach tej marki - w tym o pierwszym modelu rocznicowym na 80-lecie - można poczytać w naszym Fan Clubie Pilotów tutaj: - str. 168 - limitowana seria 70 sztuk na 70. rocznicę (rok 1997); - str. 171 - limitowana seria 75 sztuk "Bremen D 1167" na 75. rocznicę (rok 2002); - str. 171 - limitowana seria 100 sztuk z mechanizmem Durowe 7420 (rok 2002 lub 2003); - str. 175 - limitowana seria 5 sztuk "DZVL-1" dla holenderskiego forum De Zin Van Luxe (rok 2006); - str. 177 - limitowana seria 80 sztuk Flieger Automatic Limited Edition na 80. rocznicę (rok 2007). - str. 179 - limitowana seria 80 sztuk Flieger Original Limited Edition na 80. rocznicę (rok 2008). Zachwycony powodzeniem (spóźnionego) jubileuszowego projektu, Jörg Schauer postanowił pójść za ciosem i od razu, bo jeszcze w tym samym roku 2008, przygotował kolejny model nazwany Flieger Original 1, w skrócie FO1. Była to limitacja przewidziana na 70 egzemplarzy - ale znawcy tematu podają, że tej liczby zegarków FO1 nigdy nie wyprodukowano. Dostawy do klientów ruszyły szybko, bo już w grudniu 2008 roku. Stowa Flieger Original 1 była niemal nie do odróżnienia, jak przestawiona wyżej Stowa Flieger Original Limited Edition. Koperta, tarcza, wskazówki i paski były identyczne. Pierwszą różnicą był półmostek koła balansu: w modelu FO1 nie było już ani grawerowane, ani złocone, lecz wykończone jak cała reszta mechanizmu. Łabędzia szyja pozostała na miejscu. Różnicą drugą był inny opis na ramce przeszklonego dekla: nie podano tam, że to limitowana edycja, lecz zmiszczono informację o ręcznym naciągu. Numer seryjny miał inny zapis, nietypowy jak na serię limitowaną: nie xx/70, lecz 0xx. W komplecie nie było też drugiego, pełnego dekla i klucza-piłki oraz książki. Na większości fotek pokazano zegarek nr 015, na dwóch ostatnich jest pudełkologia egzemplarza nr 10.
