Argumenty przytoczone w tym klipie są naprawdę mocno naciągane. Facet używa rezerwy chodu jako cechy porównawczej między zegarkami z całkowicie różnych segmentów. W przytłaczającej większości przypadków zegarków powyżej powiedzmy 15k można spokojnie udowodnić, iż dany zegarek nie prezentuje poziomu adekwatnego do ceny oraz, że ze można znaleźć podobny w jakimś tam elemencie kilka ka razy taniej.
Firma Hublot, pomimo, iż wg niektórych produkuje takie buble ma sie dobrze. Ich paleta modeli rośnie, a jakoś nie widać na wtórnym modeli dramatycznie przecenionych wobec ceny początkowej.
Szkoda, że na forach miłośników ach zegarków wydawane są tak pochopne opinie, a mało kto chce poświęcić trochę czasu, żeby poczytać i dowiedzieć się więcej o tym, jak hublot przez wiele lat pracuje nad nowymi technologiami, jak wybitnie odporne na zarysowania złoto, kolorowa ceramika czy syntetyczny szafir...
Mam wrażenie, że dla większości liczy sie tylko, żeby nje stracić kasy na odsprzedaży. Nawet za cenę noszenia modelu, którego podróbę nosi 80% kelnerów (z całym szacunkiem dla tego zawodu!) we Włoszech, a jedyne co jego producent jest w stanie zaoferować w sensie rozwoju, to nałożenie AR czy minimalne zwężenie uch ( czy tam uszu :()) koperty...
Nie ma co szkalować marki, tylko dlatego, że ma swój styl, który nie wpada w mainstream i akurat nam sie nie nie podoba.
Jeżeli koledze się podoba hublot, to przy odpowiedniej negocjacji ceny, a zatem minimalizacji ryzyka, o które się obawia - Czemu nie??.
To hublot w 1980 pierwszy raz zaproponował gumowy pasek do złote koperty. Rolexowi zajęło to kolejnych 35 lat...
Bez odważnych firm różnorodność spektrum naszego hobby byłaby zdecydowanie mniejsza. Warto o tym pamiętać, zanim się zacznie linkować takie hejterskie filmiki...