-
Liczba zawartości
1663 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez wieloryb
-
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
wieloryb odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Bardzo fajny. Ale na forach przeważa niezaspokojony głód na kanapki 😀 -
Klub Miłośników Zegarków Tudor
wieloryb odpowiedział Tommaso → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Stan idealny... Często na nadgarstku? -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
wieloryb odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jest już recenzją nowego speedmastera: https://www.fratellowatches.com/omega-speedmaster-chronoscope-review/ -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
wieloryb odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Miałem na myśki 44mm oczywiście. Tam nie pamiętam l2l ale nosi się jak 41-42mm u innych. 47mm myślę byłbym w stanie zaakceptować w subie. Tutaj to pasuje jak ulał. Prawdziwy tytanowy toolwatch. W polerowanej stali te 47mm naprawdę rzuca się w oczy. Ale co kto lubi!😀 -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
wieloryb odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Spróbuj luminora z bettarini. Jeśli zależy Ci na największym komforcie to w tytanie... -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
wieloryb odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Też mam 18.5cm i lubię duże zegarki. Jednak np taki 422 mi nie podszedł właśnie przez rozmiar. Przy 19.5 cm i więcej - byłby idealny. Nie chodzi tylko o szerokość koperty, ale też.wysokość... Radka 47mm też bardzo chciałem. Konkretnie 424. Jednak przymiarka ostudziła moje zapędy... Nie kupuję zegarków tylko do zdjęć... -
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
wieloryb odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
8 dniowe luminory są też nieco niższe. Przez to minimalnie wygodniejsze. Nie mniej jednak wszystkie leżą świetnie na nawet średnim nadgarstku. Dla mnie to wygodniejszy zegarek niż np moon od omegi. A w tytanie to Panie i spać można 😀 -
Nad morze to będziemy latać! Odwagi Panowie!
-
Jeszcze całodniowych korków nie doczekaliśmy... a auto elektryczne największy zasięg ma właśnie w zatłoczonym mieście. O rozładowanie nawet po kilkudziesięciu godzinach bym się nie martw.Ale kto wie, może sąsiad z pasa obok pożyczy prądu😀?
-
No to mamy obraz zakorkowanych miast i marnych perspektyw. To teraz wyobraźcie sobie, że zamiast tych milionów aut spalinowych, milionów diesli z wyciętym DPF stoją same budy na baterie... Słyszycie ta ciszę 😀??? Aż się chce otworzyć okno i pogadać z sąsiadem na pasie obok...😀
-
Klub Miłośników Zegarków Officine Panerai
wieloryb odpowiedział carlito1 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zawsze możesz sięgnąć po mniejszy rozmiar😀 -
Taką jesień to ja rozumiem!
-
Klub Miłośników Zegarków ORIS
wieloryb odpowiedział Zdroker → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
A już myślałem , że to Twój nowy 13pro takie cuda tworzy...😅 -
Klub Miłośników Zegarków ORIS
wieloryb odpowiedział Zdroker → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No to smakowicie... Jeszcze pasek cappuccino i można iść do galerii Sztuki 😅 -
Klub Miłośników Zegarków ORIS
wieloryb odpowiedział Zdroker → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Te indeksy są zielone czy to luma? -
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
wieloryb odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Czy mi się wydaje,czy on stymuluje na tym zdjęciu ból moszny? 😀 -
Nowe nabytki szwajcarskie i niemieckie
wieloryb odpowiedział wocio19 → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Do tego kota pasowałby Bremont! 😅 -
Piłka nożna, football, soccer czy jak kto zwał
wieloryb odpowiedział Krystian → na temat → PO GODZINACH
Ja zdążyłem ledwie na 2 połowę. Widowisko to nie było ale wynik poszedł w świat!! -
@wanderer1975Czyli mówisz, żeby sprzedawać wszystkie mieszkania, bo będzie pożar z instalacji? Jak to się rozniesienie po rynku,to rynek nieruchomości może się załamać... A tak poważnie.poprosiłem o konkretne dane kogoś,kto powołuje się na swój autorytet pracownika w branży. Otrzymałem protekcjonalną odpowiedź i odesłanie do lektur. Fachowo...
-
W Polsce elektryczne auta aż tak się dobrze nie sprzedają. W roku 2021 - ok. 2.5 tyś sztuk.Masz dokładne dane sprzedaży w internecie,masz średnią pojemność baterii. Jako energetyk możesz to sobie szybko policzyć, jak np 50 tysięcy aut. ( To wg obecnej sprzedazy za 10 lat)Wpłynie na % zużycia prądu w Polsce. Chętnie poczytamy rzeczowej argumentacji popartej obliczeniami eksperta. Z chęcią dowiem się czegoś nowego...
-
Wyjeżdżam przez ul. Wylotową z miasta. Korki tam panujące są spowodowane przez tysiące aut wjeżdżających z okolicznych miejscowości. Myślę,że ciężko będzie tych ludzi przesadzić na rowery. Osobiście bardzo bym chciał aby używali np pociągów. Jednak sieć komunikacyjna w Polsce naprawdę daleka jest od ideału. Przepraszać za nic nie musisz. Wystarczy, aby nie wsadzał cudzych dzieci na rowery i do metra, którego nigdy we Wrocławiu nie będzie... Serio MPK kursujące w korkach raz co 5 raz co 55 minut to nie jest to samo co metro co kilka minut... Mam 40 lat i naprawdę z chęcią bym użył komunikacji miejskiej do logistyki. Roweru używam rekreacyjnie kiedy mogę. Jak się nie da,to się nie da. Ale na siłę nie wmawiam innym,że się da...tylko i aż tyle.
-
@beniowski Zapraszam zatem z rowerem do Wroclawia na tydzień. Opłacę ci hotel, albo oddam sypialnie. Będziesz woził moje dzieci (6 i 11 lat) rowerem, do szkoły, na treningi pilki, 2x na basen, 4 na tańce 1 raz na jakie akrobacje, do tego zrobisz zakupy w Lidlu (waga pewnie z 40kg ) i pokażesz mi, że tak jak Ty - każdy w każdym klimacie jest w stanie poruszać się i rozwiązać logistykę domową za pomocą roweru Jeszcze tylko trzeba być w pracy od 8 do 16 w tym samy czasie.... Tylko pamiętaj - u nas nie metra, a ulicę mam tak zakorkowaną, że w godzinach szczytu czekasz na autobus jak źle trafisz 45 minut (a do szkoły i trening nie możesz się spóźnić !!) Weź zatem ciepłą kurtkę i zapraszam. Publicznie po tygodniu takiej operacji przyznam Ci rację i przeproszę;) 2050 rok padł w Twojej wypowiedzi jako pierwszy... Kto zatem tutaj zaczyna puste toeretyzowanie..? Ja odnoszę się wyłącznie do treści postu na jaki odpowiadam Powiedz, mi, Gdzie ja napisałem, iż po zakupie auta elektrycznego za 3 lata go wymienię na inny??? Wręcz przeciwnie- auto elektryczne w warunkach miejskich bezproblemowo posłuży dłużej niż spalinowe, a benefity związane z jego użytkowaniem (np to ,że nie będę z nim musiał tak często jeździć do mechanika jak ze wspomnianym - starym autem za 30 tysięcy, nie będę musiał co rok wymieniać w nim płytnów, itp ) DLA MNIE osobiście są przeważające nad minusami. A pytania odnośnie pozyskiwania energii zostawiam bez odpowiedzi, bo w dalszej perspektywie można takie samo zadać, co się stanie z milionami aut spalinowych, kiedy zabraknie paliw kopalnych? Tony śmieci.. To głębszy temat jest. Nie podoba mi się jednak jak ktoś egoistycznie poucza innych, iż tak jak on mogą organizować logistykę rodzinną bez udziału 2 auta, albo lepiej - bez auta w ogóle... Ja zupełnie nie krytykuję kolegów z pracy, którzy kupują nowe auta spalinowe. Sam takie przecież mam;) Natomiast w odwrotną stronę reakcje są całkiem odmienne... Btw. \Naprawdę gratuluje tak pro ekologicznej postawy i fakt, że ugniatasz ciasto ręcznie, miksujesz ręcznie, kruszysz lód ręcznie, w domu nie masz dzwonka- jedynie kołatkę i takiej postawy szczerze bym życzył nam wszystkim...
-
Ja nie rozumiem na przykład, dlaczego np ludzie, którzy hejtują tak auta elektryczne , nie mają problemu np z milionami nowych telefonów, tabletów, rowerów czy hulajnog elektrycznych. Tam też są baterię przecież, a z racji rosproszenia tych urządzeń o wiele trudniej jest wprowadzić w sposób zorganizowany recycling tych baterii, aniżeli akumulatorów samochodowych. Wbrew pozorom odzysk metali rzadkich z akumulatorów, choć kosztowny, jest jak najbardziej możliwy, a rozumiem, że Ty uznajesz, iż w roku 2050 poziom technologiczny tego odzysku będzie identyczny jak dzisiaj... To samo tyczy się samych baterii. W ciągu kilku lat ich koszt zmalał a wydajność wzrosła ponad dwukrotnie. Można oczekiwać, iż w roku 2030 czy później te baterie będą zajmować i ważyć o wiele mniej niż w dniu dzisiejszym... Wystarczy zaplanować i wdrożyć system recyclingu zużytych akumulatorów, które jak już teraz widać są w stanie pokonać ok pół miliona kilometrów. Przecież w roku 2030 będą one znacznie nowocześniejsze. Może uda się pokonać na nich milion km, może więcej? Do tego sam silnik elektryczny jest w porównaniu ze spalinowym dziecinnie prosty w konstrukcji. Może służyć o wiele dłużej niż motory konwencjonalne, lub zostać w łatwy sposób wymieniony ( i z utylizowany, bo nie waży jak 3.0 TDI 200KG Tylko 30kg). \ Przykład kolegów jeżdzących oldtimerami jest tym bardziej nie trafiony. Auta elektryczne i tradycyjne, z grubsza różnią się SILNIKIEIM. Co stoi na przeszkodzie kolego, aby baterie, które maja tam żywotność 10 lat, za 30 lat zastąpić nowymi, znacznie nowocześniejszymi ogniwami, które będą z ogromnym prawdopodobieństwem wydajniejsze i lżejsze?? Przecież buda , zawieszenie i fotele są takie same????? Dodatkowo w roku 2050, jak to opisałeś o wiele prościej będzie wymienić w tym old timerze silnik elektryczny i baterie, niż w 30 letnim aucie spalinowym... Zarzucasz, iż kupujący auta elektrycznie nie martwią się losem planety. Hmm, a to ja Cię może tym razem zapytam: Skoro wybierasz do miasta auto ze 30 tysięcy ( co oczywiście było nadużyciem, bo powinniśmy porównywać cenę auta NOWEGO do NOWEGO i rozmawiać na konkretnym przykładzie a ty porównujesz zakup małego auta za 30 tyś do wartego ćwierć miliona złotych ogromnego i ciężkiego elektryka ) to ja się pytam: - co z kilkoma kilogramami olejów i czynników smarujących, które co roku w ramach przeglądu zostają "oddane" naszej ziemi ( A oczywiście ich produkcja wymaga znacznych nakładów energii). - co z 20-30kg układu wydechowego , który przecież się zużywa i co kilka lat należy go wymienić - katalizator zawiera niewielkie % metali szlachetnych (których przecież niedługo nam zabraknie!!) - RESZTA IDZIE ... - co z kilkunastoma litrami płynu chłodniczego, który idzie w kanał co 2 lata przy wymianie / - co z kilkudziesięcioma kg zbiornika paliwowego, który z racji konstrukcji wielowarstwowej wcale nie jest łatwy w recyclingu - co ze skrzyniami biegów, które obecnie ledwo wytrzymują 200 tys km (automaty) olejami do tych skrzyń. itp... Celowo nie piszę o spalinach, bo to wywoła burzę na temat spalin potrzebnych do produkcji prądu i samych ogniw Wszystkie powyższe problemy i wiele innych znikaj w autach elektrycznych. Pojawiają się innne - jasne, tylko że tych związanych z motoryzacją tradycyjną nikt nie potrafił rozwiązać przez dziesiątki lat. Wręcz przeciwnie - silniki są coraz bardziej skomplikowane, coraz mniej żywotne, coraz droższe w eksploatacji... Ja chciałbym zobaczyć, w jakim stanie będzie skrzynia DSG w 2050 roku po przejechaniu np 1,5 miliona km Może poczekajmy nie wiem 10- 15 lat, aby obiektywnie ocenić wady technologii elektrycznej na tle spalinowej, bo ferowanie skrajnych wyroków na podstawie przykładów Leafa z 2015 roku, który jest jednym z PIERWSZYCH modeli elektrycznych na rynku jest wg mnie lekkim nadużyciem... To, co jest pewne to to, ze za 10 lat będzie na świecie kilkadziesiąt jeśli nie kilkaset milionów aut elektrycznych i naprawdę nie sądzę, iż kraje, rządy i inni doprowadzili do sytuacji, iż będziemy mijać tysiące ton wyrzuconych akumulatorów w rowie czy w lesie... A na koniec, bo już ciężko się powstrzymać po tych tekstach odnośnie szytych koszul i zbieraniu butelek. ( nota bene ja chodziłem w latach 80-tych wyłącznie w swetrach i koszulach wyprodukowanych przez moją babcię ). seria pytań: - czy składając meble używasz elektrycznej wkrętarki, czy wkręcasz 200 śrubek ręcznie. - - czy mielisz kawę ręcznie czy w młynku elektrycznym - czy na ścianie Twojego domu wiszą zegary napędzane syfiastymi bateriami, czy używasz wyłącznie modeli nakręcanych ręcznie? Wszystkie powyższe czynności i miliony innych można wykonać za pomocą ludzkich rąk. Jeśli kupiłeś te urządzenia - staną się one elektrośmieciami. Można było tego uniknąć..... Dla mnie o wiele większym problem dla ekologii jest polityka zarządzani odpadami, produkowania milionów ton niepotrzebnych śmieci, fatalna polityka zarządzania opakowaniami, niż same akumulatory aut elektrycznych. A kiedy (mam nadzieję) problemy tych akumulatorów zostaną rozwiązanie, no to sorry - dla aut, którymi wszyscy obecnie jeździmy nie będzie żadnych argumentów.
-
Mam wrażenie że rozmawiamy na innych płaszczyznach. Cytujesz mój post,a odnosisz się do wypowiedzi innych? Ja nic nie wiem o blokach.9 garażach podziemnych. Rowerem ciężko jest odwozić 2 dzieci do szkoły oraz 3 koleżanki córki 4 razy w tygodniu na treningi. To, że nie potrzebujesz auta do miasta, nie masz go gdzie ładować,(a może nie chcesz)a tym bardziej nie chce Ci się poświęcić nawet 2 minut, żeby zobaczyć,że modeli aut elektrycznych dostępnych w Polsce jest ok 40 i nie wszystkie kosztują ćwierć czy pół milionach PLN,nie oznacza że cała technologia nie ma sensu...😀
-
Jeśli dla Ciebie auto drugie w rodzinie użytkowane wyłącznie w dużym mieście musi być DUŻE, to naprawdę ja nie mam nic przeciwko. Jeśli głównym priorytetem jestem utrata wartości. Ok. Ja kieruję się innymi czynnikami. Istnieją na rynku różne formy finansowania aut. Nie koniecznie trzeba je kupować. Argumenty przymusowego zakupu domu do auta pomijam. Są po prostu niedorzeczne na pewnym poziomie dyskusji...
