Wczoraj będąc z żona na zakupach, miałem okazje wstąpić do sklepu z zegarkami, żeby przymierzyć Santosa, który od dłuższego czasu siedzi mi w głowie. Byłem nastawiony na wersje stalową w rozmiarze M. Niestety stalowej wersji nie mieli, wiec mierzyłem złoto-stal. Bardzo mi się podoba ta konfiguracja, ale też złoto podbija cenę końcową [emoji389][emoji4] Pomimo, że Pani która mnie obsługiwała, doradzała mi większą wersje, to ja utwierdziłem się w przekonaniu, że wersja M to jest to. Zegarek świetnie leży na ręku, nie jest ciężki, bransoleta to mistrzostwo. Ogólnie Santos zrobił na mnie wieeeeelkie wrażenie. Naoglądałem się sporo filmów na YT i wszyscy ostrzegają, że zegarek szybko złapie ryski na polerowanej części koperty, a od siebie dodam, że przyciąga odciski po palcach, zreszta widać na zdjęciach [emoji4] Jak dla mnie wielkim plusem mniejszej wersji jest brak daty.