Pewnie różnią się nieco funkcjami w szczegółach, ale generalnie to może być kwestia gustu. Gdybym kierował się tylko wyglądem, to wybrałbym DW-6900, ale z kolei ma on kilka rzeczy (a raczej kilku nie ma), które mnie w nim wkurzają. Funkcji GD-100 nie znam, ale już na oko widzę, że ma choćby przewagę nad DW-6900 w tym, że przy ustawianiu czegokolwiek można w nim przewijać w górę i w dół (napisy "forward" i "reverse") - w DW-6900 można ustawiać tylko jednym przyciskiem "do przodu", więc jeśli się machniesz przy ustawianiu minut i pojedziesz o jedną za dużo, to musisz potem przelecieć przez te 59 minut do przodu, żeby trafić na tę właściwą. Widzę też w opisie, że GD-100 ma podświetlenie starego typu, diodowe, zamiast elektroluminescencyjnego, jak w DW-6900. Aczkolwiek to nie musi być wada, bo podświetlenie diodami jest mniej prądożerne (mniej zużywa baterię) i z tego co słyszałem, raczej się nie psuje Poza tym po GD-100 widać, że wskazuje też czas światowy (DW-6900 tego nie ma), ma 5 alarmów (DW-6900 tylko jeden). W informacjach w necie znalazłem też, że bateria GD-100 ma mieć trwałość 7 lat. Można też włączyć automatyczne podświetlenie (chyba chodzi o to, że samoczynnie się włącza przy podnoszeniu zegarka do oczu). Tyle można powiedzieć, studiując same opisy.