Jest mnóstwo prawdy w tym co mówisz ale też trochę przesady. Można bez problemu kupić naturalne, nienafaszerowane mięso/ryby, nabiał, owoce/warzywa, które wcale nie rujnują kieszeni, trzeba tylko wiedzieć gdzie pukać. I nie mam na myśli półki BIO w Lidlu. A tak przy okazji, kupiłem wczoraj bio (cokolwiek to znaczy) kapustę kiszoną z Lidla do toksycznego dorsza - paskudna, naprawdę paskudna, nie wiem co było bardziej trujące, ryba czy kapusta. Kilogram kosztuje ponad 10 pln