Zależy o którą część konkretnie Ci chodzi - mam/miałem kilka parniaków i gerlachów i jak dla mnie różnica w jakości/cenie jest spora. Design i inspiracje to raczej kwestia wiadoma. W parnisach nie trafiłem jeszcze na żadnego bubla - wszystko było dobrze poskładane, przemyślane i czyste. W gerlachach notorycznie widziałem niedoróbki, a spotykaa praktycznie za każdym razem, to za duży otwór w tarczy na osie wksazówkowe.. nie można tak tego wyciąć, żeby nie było widać tej dziury? Po co robią ją wiecznie za dużą, żeby kurz zbierać? W dwóch gerlachach chrząściły mi też wałki przy kręceniu jakbym kręcił kijem w wiadrze gwoździ. No, i oba mają chińskie werski, ale parnis kosztuje 1/4 ceny pseudopolskiego zegarka. Nigdy więcej kijem nie tkne tej marki, wolę za ta kasę kupić kolejnego parnisa czy courgeta lub dozbierać na balticusa.