Jeden z zostaje ze mną, drugi zostanie przełożony w złoconą kopertę i też zostaje ze mną, a trzeci z nich pójdzie do ludzi po reanimacji z tym, że nie mam już trzeciego sekundnika
Subtarcze możnaby zostawić, ale żeby udawały prawdziwe chrono - sekundy na jednej i minuty na drugiej. Pushery zostawic i je "odłączyć" żeby wskazówki zawsze stały na baczność na 12 a tak serio - ma ktoś pomysł skąd wytrzasnąć tarczę? Ingersoll robił inne modele na tej kopercie i mechaniźme tylko nie szkieletorowate paskudztwa?
A da się gdzieś zdobyć tarczę do tego tworu? W sensie pełną, żeby to złoto azteków jakoś zasłonić? Gdyby się udało, to zegarek znośny do noszenia - neutralna sylwetka, nie zs duży..
Chciałem go kiedyś sprzedać, bo byłem w nim dosłownie z 4 razy i wygląda serio 10/10, ale jak zobaczyłem, że chodzą po 450zł max to odpuściłem. Rodzinka dała w salonie ponad 1600 [emoji14] mam jeszcze drugiego Ingersolla, odziedziczonego, szkieletora (fuj) i gdyby znaleźć do niego pełną tarczę, to wyglądałby nawet nieźle
Cała ta aukcja wyglądała trochę na fejka - zegarek wart 2 tysiące poszedł za 100zł, a jedyne zdjęcie w opisie to fotka, którą można znaleźć od dawna w necie. Albo to był jego faktyczny właściciel, albo wielka ściema
Nie sądzę, z tego co wiem, to kupujący po kliknięciu na allegro w godzinę był odebrać go osobiście. A jego wartość kształtuje się zdecydowanie wyżej - taka konfiguracja spokojnie pod 2 tysiące by doszła
Poszedł za tyle, sam się spóźniłem dosłownie o 5 sekund i zaraz pisałem do sprzedającego. Jak sie gość dowiedział ile jest wart, to prawie zawału dostał, ale niestety już było po zawodach
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.