Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

fibo

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1933
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez fibo

  1. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Dziękuję Piotrze, dostęp do swoich zdjęć miałbym dopiero jutro wieczorem .
  2. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    Na razie korzystam z palmtopa córki, (bo w moim dysk wystrzelił w kosmos) i nie mam tu swoich danych. Dziś, lub jutro odzyskam laptopa- wtedy wrzucę z przyjemnością.
  3. fibo

    Galeria Gustava Beckera

    Odpuściłem go na aukcji przy 220, bo mi coś nie leżał. Na zdjęciach się prezentuje świetnie, ma w sobie fotogeniczność, a w naturze aplikacje jakieś sztuczne i mało starannie odlane były, przymocowane bez finezji i dokładności, a całość "nie przemówiła". Tak ogólnie na odwal się zrobione ozdoby. Może też dlatego, że widziałem parę Lenzkirchów w podobnym typie i były perfekcyjne (nie komentując stylu). Poszedł za 280 + 17% młotkowego i kosztów. Na okrągło 330 GBP. Inne zegary z aukcji, które sprzedawał na ebajce- sprzedał ze stratą. Na tym się może odkuje . Oczywiście teraz wybłyszczony i pachnący, ale ubytków drewna znaczących nie miał.
  4. Jakiej tam nutki... to chorał, koncert, ba, oratorium dekadencji! Miliony nut, a wszystkie dekadenckie, no, do ostatniej!
  5. fibo

    Fabryka zegarów w Pieszycach

    a jakby tak... http://allegro.pl/stary-wiszacy-zegar-i2847857717.html
  6. fibo

    Podziwiajmy zegary Lenzkirch

    No tak- skrzynka identyczna jak w moim, niestety też bez górnych i dolnych ozdób... A już miałem nadzieję na dobry wzór. Ciekawi mnie to zakończenie brody: w katalogu miało być inaczej, ale może wariancik? No i czarno malowane zakończenia kolumn, dużo o tym dyskutowaliśmy. W sumie młodszy od mojego o kilka lat i bijący, ale braciszek .
  7. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Nie obrażaj się, proszę, wierzę, że wiele skrzyń uratowałeś, ale w skrócie mówiąc- tu się głównie zebrali ludzie wykonujący renowacje przy pomocy dawnych metod. Ja na 100% użyłbym lakierobejcy, gdyby w XIXw. ją stosowano. Ponieważ nie jest moim celem np. zastępowanie popsutego werku świetnie pracującym, bateryjnym mechanizmem ( i tak go nie widać przecież, a dokładność wspaniała), czy używanie plastików (odpornych na wszystko i wiecznych), więc nie bardzo mi się nowe metody podobają. Wolę gotować w kąpieli wodnej klej stolarski, niż używać żywic epoksydowych, a ponieważ nie umiem jeszcze politurować, to po prostu woskuję. Co nie znaczy, że gdy mi się pomysły i wiedza skończą, to nie zastosuję czegoś nowego. Ale tylko wtedy i pod warunkiem, że proces będzie odwracalny. To, co napisałem nie dowodzi, że widziałbym Cię na stosie, nie chciałbym również wypychać Cię z Forum. A czego bym chciał? Ano, żebyś np. podzielił się swoimi doświadczeniami dotyczącymi starych technik. Politurowanie szczegółów, mazerowanie etc. pozdrawiam bardzo serdecznie
  8. fibo

    Zegary produkowane we Francji

    Proszę bardzo! Był wypucowany i ładnie sfotografowany, więc poszedł o stówę +_ wyżej niż normalnie. Niestety, niewiele na mechaniźmie... http://www.ebay.co.uk/itm/110963069673?ssPageName=STRK:MEWAX:IT&_trksid=p3984.m1423.l2649 ukłony
  9. fibo

    Zegary produkowane we Francji

    Dziękuję za szczegółowe zdjęcia Przy okazji, na zatoce kończy się aukcja młodszego, ale portico i chodzika. Ponieważ nie wiem, czy można linki do trwających zamieszczać, więc wklejam fotkę.
  10. fibo

    Zegary produkowane we Francji

    Pamiętam, pamiętam Masz na myśli połączenia ozdobnego pierścienia z mechanizmem? Proszę, daj jakieś zdjęcie na co zwrócić uwagę, bo tu, przy dużej podaży mechanizmów- podmienić łatwo. A już przestałem wierzyć w opisy, niestety. Mam na oku parę portykowych, jest również jeden bardzo podobny do tego stojącego u p. Franciszka, choć wolałbym klasycznego- w drewnie. Niestety, ceny dosyć wysokie. Na razie kupiłem kolejnego roczniaka GB, klasyka z 1915, chyba nie rozkręcanego od tego czasu. Jak oni to robią, że przesłane pocztą dochodzą z nie rozbitą kopułą? pozdrawiam bardzo serdecznie
  11. fibo

    Zegary produkowane we Francji

    Nie mogę znaleźć, przekopałem wszystko, co obserwowałem ostatnio, ale jestem przekonany, że nie dalej niż ze 2 miesiące temu był taki. Na zatoce lub na alu. Chodzik. Szukam portico clock i obserwuję od jakiegoś czasu. Swoją drogą, nietrudno pomachlować z mechanizmem, jeśli się ma obudowę... Był w drewnie, czarny, klasyczny. Zdziwił mnie, bo przedtem WSZYSTKIE były z dzwonkami. Jak znowu dopadnę, dam znać. Pozdrowienia
  12. fibo

    Mysłowicka jesień zegarowa.

    Bardzo, bardzo dziękuję Damianowi za wspaniale zorganizowane spotkanie, a kolegom za zaproszenie i serdeczne przyjęcie. Jestem nadzwyczaj zadowolony, że Was poznałem, posłuchałem, pooglądałem śliczne zegary... Małżonka po wysłuchaniu sprawozdania stwierdziła podejrzliwie: " tak się śmiejesz i opowiadasz podekscytowany, że chyba na spotkaniu było więcej przystojnych, pięknych i uroczych pań zegarmistrzyń, niż ponurych, oraz mrukliwych panów zegarmistrzów" . Oczywiście dałem uroczyste słowo, że byli tylko mrukliwi oraz ponurzy zegarmistrze, mój dobry humor zaś wywołany został sporymi dawkami wychwytów, kotwic, trybów i przekładni. Nie wiem, czy uwierzyła, poszła jednak sprawdzić w Googlach co to jest wychwyt . Jeszcze raz DZIĘKUJĘ BARDZO!
  13. fibo

    Mysłowicka jesień zegarowa.

    Czy mógłbym się dopisać na spotkanie?
  14. Order Wielkiej Rotacji oczywiście z Gwiazdą i na Wielkiej Wstędze Też bardzo dziękuję!
  15. fibo

    Nasze nowe (stare) zegary

    Pikna bezkurcyja, meblowa, godna... Śliczny kawałek historii .
  16. fibo

    Nasze nowe (stare) zegary

    To i ja się pochwalę: wykopałem dziś oryginalną książeczkę "Zegarmistrzostwo"- Franciszka Skwary, wydaną nakładem i drukiem M. Arcta w 1905, w Warszawie. Oczywiście wszystkich legalistów zapewniam, że ukazała się legalnie- nadruk "Dazwolieno cenzuroju, Warszawa, 13 maj 1904" . A wykopałem- bo po 20 latach zacząłem porządki na strychu, żeby sobie warsztat zegarowy wykroić i przeglądając skarby wreszcie zauważyłem: na okładce "Pieniądze, ich powstanie, rozwój i stan dzisiejszy" przez Zbigniewa Kamińskiego. W środku jeszcze "Zegarmistrzostwo", oraz "Oświetlenie współczesne" z 1903. Zapomniałem, że mam .
  17. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Podziękowałem jak umiałem najładniej, ale jeśli o zamieszczanie zdjęć chodzi.... Zresztą nic extra fascynującego nie mam. Obiecuję, że się spróbuję nauczyć i coś pozamieszczam, ale to albo no name, albo popularne GB. Jeden Endler chodzik, RSM kwadransowy ale na dwie sprężyny, no dla mnie przepiękne, lecz dla Was taka konfekcja pewnie. Oglądam Wasze zdobycze od 2 lat, więc nie chcę jak żaba nogi podstawiać, gdy konie kują . Proszę o radę gdzie zdjęcia umieścić: w tym wątku, czy może w innym, żeby nie śmiecić?
  18. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Zgadzam się z Kolegami, pewnie należałoby boczki wymienić i w przyszłości to zrobię, choć całe życie siedziałem w odznakach, więc mam dosyć ortodoksyjny szacunek do oryginału. Rozumiem różnice- co innego metal, emalie, gwinty i powłoki, co innego elementy drewniane mogące doprowadzić do zniszczenia całości (bo się np. skrzynia na ścianie rozlezie i urwie). Zresztą z idei samej- ordery, czy odznaczenia powstawały jako skończone, gotowe przedmioty, zegary zaś wymyślono tak, by móc je naprawiać, więc nie ma w tym nic złego, moim zdaniem. Jako neofita mam na razie głowę kompletnie zajętą problemami, które znajduję wewnątrz mechanizmów. Mityczne ustawianie zalotu w moich linkowcach i francuskich kominkowych śni mi się po nocach , a nie mam kogo podpatrzyć. Prace nad drewnem, uzupełnienia, politura etc to następny etap, wymagający zupełnie innej wiedzy i doświadczeń. Teraz skupiam sie na czyszczeniu, prawidłowym ustawieniu , oliwieniu mechanizmów. Jak każdy nowicjusz chcę, żeby cała ta banda cykała, biła, dzwoniła i żyła po prostu. Jestem pewien, że do porządnego zajęcia się drewnem dojrzeję wkrótce, na razie formy ratunkowe są mi bardziej potrzebne. Truję robale, delikatnie czyszczę skrzynie, czasem coś kleję od nowa, uzupełniam drobiazgi... Jak się już swobodniej poczuję w pracach mechanicznych- wrócę do skrzyń. Pozdrawiam
  19. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Dziękuję bardzo, przypomniałem sobie, że wiele lat temu ktoś mi mówił o metodzie nasączania roztworem żywicy w toluenie, czy acetonie stareńkich rzeźb drewnianych. Brzmi dobrze. Paraloid też opisany w necie bardzo obiecująco. Mam kolejną skrzynię z okropnie zżartymi bokami (dziurki po wytruciu zakleiłem misternie, ale w środku gąbka), więc na tym poćwiczę utwardzanie drewna. A plecy najpierw odprostuję, potem ocenię. Ale metodę już mam . ukłony
  20. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Bardzo Wam dziękuję za sugestie i rady. Z okładami wodnymi już było, nie wpadłem na to, żeby dać temu spokojnie wyschnąć w "prawidłach". Sądzę, że tu popełniłem błąd i wszystko wróciło do stanu pierwotnego. Powtórzę procedurę i usztywnię wszystko w aluminiowych kątownikach. Niestety, drewno jest liche. Bez spękań, fornir i politura od wewnątrz w fajnym stanie, ale podkład kruchy, po poskrobaniu paznokciem sypie się niestety. Zegar jest z Anglii, tam każde drewno ma obowiązek gnić już w trzecim roku :-), a ta skrzynka ma przynajmniej sto. Młot Thora: proszę Cię o sugestię jaki preparat byłby dobry do związania i utwardzenia płyty. Nie uniknę tego chyba... Tak czy inaczej- dziękuję bardzo za wskazówki, pozdrawiam
  21. fibo

    RENOWACJA SKRZYŃ STARYCH ZEGARÓW

    Witam Szanownych Kolegów, Mam problem i w związku z tym pytanie- kupiłem kilka miesięcy temu wiszący zegar linkowy. Okazało się, że ma zdeformowane plecy (nie pierwszy taki, ale w nim akurat deformacja odchyla położenie sanek mechanizmu od pionu). Tylna deska (fornirowana jednostronnie od wewnątrz) przesuszyła się za bardzo, włókna pewnie też już nie utrzymują swojego kształtu. Całość równomiernie złapała wybrzuszenie do środka skrzyni na jakieś 10- 12mm w centrum. Poradziłem sobie ze zjawiskiem okładając szmatami z wodą całe plecy. Po 2 dniach wszystko wróciło do stanu pierwotnego, osiągnąłem idealną płaszczyznę itd. Niestety, starczyło na 3 miesiące, wilgoć odparowała a brzuch znowu się ujawnił. Jak sobie z tym poradzić? Olej, pokost? Nie chciałbym czegoś zepsuć, więc proszę o rady i sugestie. To drewno już od tyłu delikatne bardzo... Rozumiem, że powinienem przywrócić sprężystość włókien, ale czym, by odprostowaną płaszczyznę trwale zachować?
  22. To klasyczny numer w UK. W dowolny sposób ma zniechęcić do wysyłki poza Wyspę. Jak mi kiedyś wyjaśnił jeden ze sprzedających, Królewska Poczta, oraz liczne firmy kurierskie pozwalają sprzedać i ... zapomnieć. W przypadku klientów poza UK, często się pojawiają kłopoty, zaginięcia, reklamacje, ogólnie nieprzyjemności angażujące czas i nerwy. Niektórzy piszą wprost " tylko UK ", inni wymieniają kraje, do których nie wysyłają, jeszcze inni stosują zaporowe koszty... Usiłowałem wielokrotnie wyjaśniać, namawiać etc. Jeśli pisałem z polskiego konta, to często nawet nie odpowiadali. Najskuteczniejsze jest otwarcie konta na ebay.uk i adres do wysyłki wyspiarski niestety.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.