Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Karakal

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    371
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Karakal

  1. Karakal

    Lorus czy Timex

    Zdecydowanie bardziej podoba mi się Timex, ale to będzie Twój zegarek I Tobie musi się on podobać.
  2. Karakal

    Steinhart vs Tisell

    Zamienić Certinę na Steinharta to tak trochę jak w przysłowiu: "zamienił stryjek siekierkę na kijek". Masz dobry zegarek to się z niego ciesz, albo kup jeszcze lepszy, ale nie kupuj gorszego, bo to trochę bez sensu.
  3. Myślę, że ja już się tego nie dowiem. Tylko kotwica i koło wychwytowe są z tworzywa sztucznego. Współczesne tworzywa sztuczne są często bardziej wytrzymałe niż metale. A nawet, gdyby okazały się mniej wytrzymałe, zegarmistrz beż problemu może je wymienić.
  4. Kupując swoją Certinę oglądałem też wersję w tytanie. Wyglądała ciekawie i była zaskakująco lekka, co w przypadku zegarków w tytanowej kopercie nie powinno dziwić, ale mimo wszystko było nieco zaskakujące. Przez chwilę rozważałem nawet jej zakup, ale ostatecznie zdecydowałem się na wersję stalową. Po pierwsze bardziej podobała mi się kolorystyka wersji stalowej z czarną tarczą i zielonym sekundnikiem. Po drugie obawiałem się trochę o trwałość wersji tytanowej (słyszałem o trwałości tytanu sprzeczne opinie) a zegarek miał być osobistą pamiątką i z założenia powinien służyć mi i dobrze wyglądać przez wiele lat.
  5. Od prawie dwóch lat mam praktycznie taką samą Certnę tyle że w stalowej kopercie z zieloną wskazówką sekundnika. Pomijając kolorystykę i oczywiście tytan, to taki sam zegarek. Ja jestem z mojej Certiny bardzo zadowolony i mogę polecić ją każdemu.
  6. Wszystkie Seiko, które kupowałem (4 albo 5 zegarków, dokładnie nie pamiętam) były w białych kwadratowych pudełkach. Zegarki kupowałem w Time Trend.
  7. Masz całkowitą rację. Osobiście bardzo lubię chronografy, chociaż funkcję stopera używam sporadycznie.
  8. Karakal

    Seastar 1000

    Nie do końca się z tym zgodzę. Swego czasu rozważałem zakup tego zegarka, który na zdjęciach bardzo mi się spodobał. Niestety po wzięciu go do ręki czar prysł i zrezygnowałem z zakupu. Ostatecznie zdecydowałem się na zakup Certiny DS Action Diver.
  9. Brałbym albo wersje heritage (ale jak piszesz jest problem z dostępnością i to byłby dla mnie problem, bo podobnie jak Ty chciałbym mieć możliwość obejrzenia zegarka bez konieczności jego zakupu), albo Małego Księcia, ale koniecznie na skórzanym brązowym pasku. Dla mnie pilot na bransoleta to nieporozumienie.
  10. Karakal

    który z trzech

    To zdecydowanie inne zegarki. P59 to stosunkowo niski model i zdecydowanie mniej taktyczny niż P68, dlatego spotkałem się kiedyś z określeniem, że jest to model "of duty" czyli noszony po służbie / pracy. Jednak daje pewne pojęcie o marce Traser, a dodatkowo można zakładać, że skoro stosunkowo niski model jest porządnie wykonany, to wyższe modele będą z całą pewnością wykonane równie dobrze, a może nawet lepiej. Mój to wersja M i ma 42 mm (jest jeszcze nieco mniejsza wersja S)
  11. Karakal

    który z trzech

    Ja z kolei nigdy nie miałem Vostoka i raczej miec nie będę, bo jakoś do mnie nie "gadają". Mam za to Trasera P59 w wersji czarnej i na czarnym nato i złego słowa o nim powiedzieć nie mogę. Zegarek jest bardzo dobrze wykonany i bardzo przyjemny w odbiorze (co jest oczywiście kwestią bardzo subiektywną) i podejrzewam, że nie będzie to mój jedyny Traser.
  12. Karakal

    który z trzech

    Zdecydowanie Traser. Najbardziej mi się podoba i sądzę, że będzie lepiej wykonany niz Vostoki.
  13. Proponuję, zebyś przed zakupem obejrzał tego Tissota w jakimś sklepie z zegarkami. (Zresztą dotyczy to praktycznie każdego zegarka, którego zakup rozważasz). Swego czasu też rozważałem jego zakup i bylem prawie na niego zdecydowany, bo bardzo podobał mi się na wszystkich zdjęciach, które widziałem. Po wzięciu zegarka do ręki cały czar prysł i zdecydowanie "nie było chemii", wiec zrezygnowałem z zakupu. Być może Tobie zegarek na żywo będzie się bardzo podobał i utwierdzisz się w decyzji o jego zakupie, ale lepiej to sprawdź.
  14. Z dużą ostrożnością i rezerwą podchodzę do produktów i firm, które oferują "tak wiele, za tak niewiele". Kilka razy zdarzyło mi się coś takiego kupić (nie były to wprawdzie zegarki, ale to bez znaczenia). Praktycznie za każdym razem okazywało się, że kupiłem badziew. Wspaniały produkt, który oferował "tak wiele, za tak niewiele" lądował na dnie szuflady, a ja dochodziłem do wniosku, że "dałem ciala", a następnie kupowałem to, co powinienem kupić od razu i zamiast zaoszczędzić, byłem w plecy o kwotę, którą wydalem na wspaniały produkt, który miał oferować "tak wiele za tak niewiele". Nauczyłem się, że wszystko musi swoje kosztować, a biednego nie stać na kupowanie tanich rzeczy.
  15. Trudny temat, bo po pierwsze według jednej z teorii nic nie jest tak naprawdę warte tyle, ile trzeba za to zapłacić w sklepie, a po drugie ocena jakości produktu jest bardzo subiektywna, trudno zmierzalna i w dużej mierze zależna od oczekiwań kupującego co do kupowane go produktu. Ja akurat nie miałem złych doświadczeń z zegarkami Seiko, zawsze lubiłem tę firmę i nie trafiały mi się zegarki z niedoróbkami. Może miałem po prostu szczęście. Ostatnio dostałem w prezencie (który w jakimś stopniu mogłem sobie sam wybrać) Seiko ssb273p1 (zwykły, ale moim zdaniem bardzo fajny kwarcowy chronograf) i złego słowa nie mogę o nim powiedzieć. Oglądałem go bardzo dokładnie i nie zauważyłem absolutnie żadnych niedoróbek, więc uważam, że wart jest ceny, którą trzeba za niego zapłacić.
  16. Karakal

    Zegarki sturmanskie

    Też tak myślę. Wracając jednak do pytania założyciela wątku, to nie kupiłbym tego zegarka, bo mi się nie podoba, choć to akurat kwestia gustu, bo wspołczesne rosyjskie zegarki delikatnie mówiąc są umiarkowanej jakości, bo w tej cenie można kupić lepszy zegarek, bardziej renomowanej firmy, staranniej wykonany, z lepszym mechanizmem.
  17. Karakal

    Tani pilot - jaki ?

    Możliwe, ale to na pewno nie pilot, bardziej field watch, zresztą nieoficjalnie czesto bywa nazywany Seiko Military. Niezależnie od powyższego to fajny zegarek i cieszy się sporą popularnością. Napędza go dość stary, ale sprawdzony mechanizm seiko 7s36. Nie jest on może super dokładny, ale za to dość wytrzymały i długowieczny. Nie ma niestety stopsekundy ani możliwości dokręcania koronką. Niektórym to przeszkadza, innym nie. Kupując ten zegarek powinieneś być zadowolony, zresztą kupując jakiekolwiek Seiko błędu nie popełnisz.
  18. Karakal

    Tani pilot - jaki ?

    Seiko, które pokazałeś to fajny zegarek, ale z całą pewnością nie jest to pilot.
  19. Nie jestem ani wielkim miłośnikiem, ani przeciwnikiem firmy Steinhart, chociaż jesli miłosnik = osoba zainteresowana, to w jakimś stopniu miłośnikiem Steinharta jestem. Firma jak wiele innych firm z branży zegarkowej, tylko trochę młodsza, trochę mniej prestiżowa i majaca trochę mniej zegarków w ofercie, niż większość konkurencyjnych firm, co z kolei wynika ze stosunkowo niewielkiego stażu. Niektóre zegarki Steinharta mi się podobają, inne nie. Dokładnie tak samo jest w przypadku zegarków innych firm. Na dzień dzisiejszy nie mam żadnego Steinharta, ale zaglądam do tego wątku dość często, bo to potencjalnie fajne zegarki, do tego bardzo rozsądnie wycenione, dzięki czemu są w moim zasięgu finansowym w odróżnieniu od niektórych zegarków bardziej renomowanych firm i dlatego jestem nimi w jakimś stopniu zainteresowany. Jeśli chodzi o wyrażanie opinii, to bez wątpienia ważny jest sposób, w jaki się tę opinię wyrazi. W kwestii wtórności, to tak to juz jest, że jeśli jakiś wzór czy tez model odniósł sukces, to wcześniej czy później będzie on powielany bardziej lub mniej dokładnie przez inne firmy. W niektórych przypadkach będzie to tylko pewna inspiracja, a w innych prawie kopia 1 do 1.
  20. Myślę, że kładziecie zbyt duży nacisk na słowo "milosnik". Ten wątek nazywa się wprawdzie "Klub miłośników zegarków Steinhart", bo tak kiedyś ktos go nazwał, wydaję mi się jednak, że jest to najwłaściwsze miejsce na forum, by pochwalić się Steinhartem, zapytać o zegarek tej marki, czy też wyrazić opinię (pochlebną lub nie) o zegarkach Steinhart. Oczywiście najwiecej aktywnych w tym wątku osób to posiadacze, a może nawet i miłośnicy tej marki, ale nic nie stoi chyba na przeszkodzie, zeby wyrazić tu swoją opinię, nawet negatywną na temat Steinhartów.
  21. Dzieki. Kupujac zegarek bylem nieco zaskoczony tą gumą bo spodziewałem się typowego gumowego paska, takiego jak np. w Seiko Monster. Jednak bardzo szybko się do niej przyzwyczaiłem i jestem naprawdę zadowolony. Guma ma wg mnie jedną wadę: zegarek mozna odłożyć na noc tylko koronką do dołu albo koronką do góry, ewentualnie jeszcze szkłem do dołu. Nie da się odłożyć zegarka np. szkłem do góry.
  22. Guma to właściwie nie tyle pasek gumowy co "gumowa bransoleta" z takim samym zapięciem jak bransoleta tradycyjna (ze sprytną przedłużką na piankę). Guma jest dość gruba, ale elastyczna, dzięki czemu dobrze dopasowuje się do nadgarstka. Przedluzka na piankę pozwala na szybką zmianę obwodu paska, gdy użytkownik zechce miec nagle nieco więcej luzu. Przy panujących ostatnio temperaturach ręka pod gumą się poci, ale dzięki przedlużce na piankę mozna szybko całość poluźnić i opłukać pod bieżącą wodą. Na lato jest to o wiele lepsze rozwiązanie niż pasek skórzany czy nylonowy. Zegarek posiadam nieco ponad pół roku i na gumie nie dostrzegam śladów zużycia. Jeśli chdzi o limitkę, to jest ona moim zdaniem brzydsza od wersji podstawowej, co jest oczywiście kwestią gustu i do tego droższa, co akurat jest logiczne, bo to limitka. Załączam robione na szybko zdjęcie nadgarstkowe, niestety nie jestem chwilowo w stanie podać obwodu nadgarstka bo jestem na urlopie i nie mam czym go zmierzyć.
  23. Mam DS Action Diver na gumie w wersji nielimitowanej. Różnice są nieznaczne, limitka ma turkusowy sekundnik (moja Certina ma zielony) , inny grawer na deklu (moim zdaniem brzydszy) i inne pudełko. Co do zbierania pieniędzy na szczytny cel, to trochę lipa, bo za ten szczytny cel placi kupujący. Jeśli chodzi o sam zegarek, to ja jestem z niego bardzo zadowolony; jest bardzo doklany, dobrze uklada się na ręku i cieszy oko za każdym razem, kiedy na niego spojrzę. Osobiście bardzo nie lubię bransolet, więc tylko wersja na gumie wchodziła w grę. Po półrocznym codziennym noszeniu na gumie nie widać absolutnie żadnych śladów używania.
  24. Bardzo ładny klasyczny zegarek, chociaż tez nie do końca pasuje mi lupka nad datą. Jednak stylistycznie najbardziej pasują mi airmany z serii No 1 z wskazówka godzinową zakończoną strzałką i cienką długą wskazówką minutową.
  25. Miałem na myśli design. Stare airmany miały coś w sobie i były w jakimś sensie ikoną pewnego typu zegarka lotniczego (podobnie jak B Uhry). Bardzo pasowal mi w nich kształt wskazówek i podzialka bezela. Tworzyło to spójną całość. Nowe wskazówki i nowy bezel kompletnie mi nie pasują. Wiem, ze to kwestia gustu i indywidualnych upodobań, ale w mojej ocenie zaburza to pewien klasyczny i ugruntowany styl, w wyniku czego nowy airman to dla mnie już nie jest prawdziwy airman. To trochę tak, jakby ktoś wypuścił wspomnianego wcześniej B Uhra w nowej wersji z nowym kształtem wskazówek. Nie był by juz to prawdziwy B Uhr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.