-
Liczba zawartości
3540 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Bugs
-
Ja bym jednak obstawiał jakiś proces degradacji folii, coś jak łuszczące się czerwone pudełka Omegi i portfeliki na karty ( z niektórych nie da się już wyjąć karty bez uszkodzenia etui ). Przyznam że nie wiedziałem o grzybicy płyt, może w takim razie dotyczyć każdego plastiku bo przecież płyty to chyba nie coś unikalnego materiałowo. Widzę za to ewidentną różnicę w trwałości zapisu na płytach CD oryginalnych w porównaniu do CD-R, te pierwsze nawet po 20-30 latach są bez wad, CD-Ry w dużym odsetku nie chcą się już czytać albo zgrywają się z licznymi błędami mimo wizualnie nieuszkodzonej powierzchni. Znalazłem u siebie taki specyfik, pewnie nie jest tak audiofilski jak MoFi ale też podobno poprawia dźwięk i obraz....
-
Jeżeli obawiasz się słabego dźwięku to niepotrzebnie, dobrej klasy odtwarzacze wieloformatowe nie będą ustępować temu Denonowi. Mój ojciec ma starszego NADa M55, to jest ich ówczesny topowy kombajn CD/DVD/SACD ( nie bluray ) zestawiany zwykle z wzmacniaczem M3 ( np przepiękna i bardzo pięknie brzmiąca integra ) i wierz mi że biedy nie ma, ja mam m.in. OPPO BDP-105D, ich odtwarzacz z audiofilskimi aspiracjami ( tu już CD/SACD/DVD/BR ale nie 4k ) i też jest to godny przeciwnik dla współczesnego Naima nie tylko jako CD ale tez odtwarzacz plików wszelkiego typu z DSD włącznie. Wyżej były modele serii 2xx ( jak 1xx ale 4k ) ale to dzisiaj białe kruki i mimo wieku za ciężkie pieniądze. Przeczytaj recenzję tego Oppo, zobacz że to są naprawdę poważne maszyny które podobno były "przepakowywane" przez innych producentów i pod inną marka sprzedawane znacznie drożej. W tym wypadku powiedzenie "jak coś jest do wszystkiego to jest do niczego" nie do końca się sprawdza: https://hifiphilosophy.com/recenzja-oppo-bdp-105d/ Ja mam na myśli nie kombajny klasy Manta tylko coś jak wspomniany Magnetar, może da się jeszcze gdzieś znaleźć Reavony ( następca Oppo ), natknąłem się też teraz na coś takiego jak Audio Block HD120 ew zaryzykować używki - pytanie tylko jak dobrej sekcji wideo potrzebujesz. Są też jeszcze lepsze/droższe konstrukcje bo i audiofil może chcieć oglądać filmy.
-
No tak to by chyba faktycznie mogło działać, normalnie na Onkyo a jak CD/SACD to przełączyć na Hegla. Można by też zamiast tego CD pójść w lepszy odtwarzacz wieloformatowy i zostać przy jednym źródle CD/SACD/BR/DVD a potem rozglądać się za amplitunerem z wysokiej półki bo się graciarnia zrobi.
-
Nie, żeby mieć właściwy surround musisz mieć wszystkie głośniki podłączone do amplitunera. Z przełącznika z linku też nie będziesz miał. Teoretycznie można sam front dać z Hegla a pozostałe surround z Onkyo podpiętego do Hegla jako źródło ale raz, że to kłopotliwa regulacja a dwa że nie jestem przekonany czy sygnał stereo 2ch z wyjścia liniowego + dodatkowe surroundy da taki sam efekt jak właściwy 5.1 czy 7.1 bezpośrednio z Onkyo. Jeżeli zależy Ci na kinie domowym to może poszukać lepszego amplitunera lub zobaczyć może jest wystarczająco dobry z CD? Hm, jak teraz patrzę to może ten przełącznik jednak da radę, tylko fronty będzie przełączać a reszta zostanie na Onkyo bezpośrednio.
-
Z dymem to może nie ale albo będziesz miał na jednym wzmacniaczu same wysokie a na drugim same niskie ew zostawiając zworki to słuchając któregoś będziesz zasilał sygnałem głośnikowym wyjścia głośnikowe drugiego, pół biedy jak będzie wtedy wyłączony. Jeśli chcesz kupić wyraźnie lepszy wzmacniacz i korzystać z obu zamiennie to proponuję rozwiązanie inne - audiofilsko heretyckie ale skuteczne - podłącz amplituner do tego wzmacniacza jako źródło np wyjściem TAPE do wejścia np. AUX wmacniacza, ew może jest opcja sparowania ich jako przedwzmacniacz ( amplituner ) + wzmacniacz mocy ( wzmacniacz ), w obu przypadkach kolumny będą zasilane z tego drugiego a pierwszy będzie źródłem. Oczywiście CD podłączasz wtedy do wzmacniacza właściwego wejściem CD.
-
W konfiguracji ze zdjęcia to jest jak jedno gniazdo, obojętnie czy wepniesz kable do górnych czy do dolnych. Jak usuniesz zworki to możesz zasilać oddzielnie głośniki wysokotonowe i niskotonowe, w dwóch opcjach: bi-wiring ( dwa kable z jednego wzmacniacza ) lub bi-amping ( dwa kable, każdy z innego wzmacniacza, np. z dwóch końcówek mocy ). Nie wiem czy jest sens się w to bawić z tymi Eltaxami.
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Pierwsza moja myśl - co za bezsens... Potem przeczytałem opis - kwarcowy mechanizm z LCD i wiecznym kalendarzem sekularnym, na baterie, w Rolexie, WTF? 😲 I do tego jeszcze na stronie firmy jest to w zakładce "akcesoria" razem ze spinkami do mankietów.... I kolejne zaskoczenie po pogrzebaniu w necie że to nie pierwszy taki model na kwarcu, były już podobne typu Datejust ale nie w oficjalnej sprzedaży. -
No to nie wyczułem - miała być chyba beka że drogo i bez sensu ale trochę nie pykło bo grało jednak "fajnie", jeszcze trochę gadki o tym i owym i tyle. Spodziewałem się że beka beką ale będzie w tym chociaż trochę konkretów i merytoryki, np. właściwie co to za producent tego gramofonu w cenie mieszkania, co jest w tej konstrukcji że tyle kosztuje, z czym to grało i jak bardzo inaczej od innych podobnych systemów obok, dlaczego Lirogony czy Nautilusy się nie podobały, jak są zbudowane dzisiejsze Grande Utopia i jak się zmieniły konstrukcyjnie i brzmieniowo na przestrzeni lat itp. No ale nic dziwnego, jak postały pierwsze Grande Utopie czy pierwsze Nautilusy to jego jeszcze na świecie nie było. Gość mógłby równie dobrze zwiedzać wystawę traktorów i podniecać się że "o ten kosztuje ponad 3 miliony, to ja bym nie dał ale jest fajny, taki zielono-żółty".
-
Wy tak serio? Przecież tam jedyną sensowną i pożyteczną rzeczą było powiedzenie że głupotą jest jeździć autem w słuchawkach. Poza tym jakieś pitolenie o spodniach, jak to się lubi słuchać muzyki i że drogie głośniki i drogi gramofon grają "fajnie" i mają "krystalicznie czyste brzmienie" a Grand Utopia są drogie więc muszą dobrze grać. Może sięgnę do filmików o muzyce bo tam może być konkretniej ale o sprzęcie to on nie ma nic do powiedzenia poza "fajne".
-
Bo Focal i Naim to teraz wspólnota Gdyby kryterium dla audiofila było to czy faktycznie słyszy różnice to by z nich głupków nie robiono, jak ktoś nie słyszy a wymyśla cuda bo kupił za miliony monety to można mu wcisnąć ciemnotę ( znaczy gunwo w złotku ) i będzie się podniecał aż do dekonspiracji.
-
Jak tylko jako CD/SACD to nie ma sensu szukać innych ( chyba że coś z wyższej półki używanego ), jeśli ma być wieloformatowy to spójrz na Magnetar UDP800
-
Chris Botti IWC Big Pilot "Le Petit Prince" te z jego profilu ale na koncertach w PL tak samo
-
Aktualne, możemy rozmawiać, zamiany możliwe
-
Bo Mercedes bardzo długo nie był popularnym autem dla ludu tylko synonimem luksusu. Nawet jak na taksówkach jeździły majonezowe balerony to nie dlatego że były tanie tylko mimo że bardzo drogie to tak bezawaryjne że taksówkarzom się to opłacało. "Mieć Mercedesa" to było coś. Potem zaczęło się od Baby Benza 190 i już poszło, coraz więcej i coraz niżej. B-Klasse, A-Klasse, suvy, małe suvy, małe crossovery - weszli tam gdzie wcześniej królowały marki popularne i tańsze. Opłaciło się zapewne, tak jak np. Porsche Cayenne ale purystom niesmak pozostał. Ja nie widzę dysonansu ze śmieciarką bo ten gość z S-klasy czy Maybacha siedzi w najlepszej osobówce obok najlepszej śmieciarki która pewnie kosztuje więcej niż jego auto. Dysonans będzie jak siedząc w Maybachu obok na światłach stanie Twingo czy Clio z mini-ekomotorkiem pod maską ustrojone znaczkami Mercedesa i AMG a może i Maybach-pakietu.
-
Zobaczymy co z tego wyjdzie, może uda im się jakoś zaistnieć pod warunkiem że się całkowicie odetną od toyotowskich korzeni, tak jak to kiedyś zrobili Lexusem. Można było się tego trzymać bo ten brand powstał dokładnie w tym celu i wtedy doskonale zdało to egzamin ale jak się Lexusem nazywa przepakowaną w inne gacie Yariskę to przestaje to być marka odmienna. Luksusowe produkty marek dla ludu, nawet doskonałe technicznie słabo się przebijają w segment ultrapremium bo ciągle wlecze się za nimi logo pospolitego producenta, że wspomnę choćby Grand Seiko czy VW Phaeton. Omega tourbillon? Ktoś kupuje? Mieli Lexa i to było coś totalnie innego, modele bez odpowiednika w Toyocie podobnie jak Infiniti w Nissanie, teraz Lex zaczyna być inaczej opakowaną Toyotą z modelami z segmentu gospodyń domowych włącznie. Tak samo kiedyś logo M, AMG czy S oznaczało coś wyjątkowego w środku, teraz może być na podstawowym modelu z najniższej klasy. Ciekawe kiedy wpadną na to że można przyczepić znaczek "Maybach" na A-klasę z bazowym silnikiem i sprzedaż wystrzeli bo to będzie luksusowsze niż baza z AMG, już nie mówiąc o bazie bazowej.
-
Dużo miejsca to i dużo ciekawego sprzętu można było nastawiać - 3 gramofony, monobloki lampowe, monobloki tranzystorowe, jakieś integry też tam chyba na półkach stoją, w kącie jakby dwie Micromegi CD. Kolumny to JBL 4350 z lat 80', monitory do wielkiego studia, prawie 120kg każda i miliony monet. Chciałbym kiedyś posłuchać takiego konfigu i sprawdzić czy to faktycznie urywa d....
-
Century jest w Toyocie od lat 60' jako wewnętrzna luksusowa marka dostępna tylko jako jeden czy dwa modele i tylko w wybranych salonach. Spospolitywali Lexusa to teraz muszą szukać innego brandu dla wyższej półki.
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Zarysujesz prędzej zakładając niż zdejmując. Miniśrubokręt + zabezpieczenie dolnej powierzchni uszu plastrem lub taśmą klejącą. -
Grand Seiko SBGE305G Spring Drive GMT "Hotaka Summer" - limitka 1300egz, raczej niedostępna już poza Japonią. Zegarek kupiony jako nowy z europejskiej dystrybucji, stan 9/10 ( skrócona bransoleta, ryski od spodu uszu od jej zdejmowania ), full set włącznie z dokumentem zakupu na 5250 euro, gwarancja fabryczna 5 lat więc do 01.09.2030. Cechy główne: - średnica 40mm - grubość 14.5mm - szkło szafirowe z AR od spodu - bezel ceramiczny - wskazanie GMT i daty, tzw true-GMT - niezależna wskazówka godzinowa - mechanizm Spring Drive 9R66, 70h rezerwy, dokładność 0.5s/24h ( w praktyce zwykle mniej ) - bransoleta z ogniw pięcioczęściowych, zapięcie z czterostopniową regulacją sprzedam - 21500 PLN lub równowartość w EUR
-
Ale wtedy to raczej nie to Evo tylko VI/VII i najlepiej TME ( Tommi Makinen Edition ) Przypomniało mi się jak za młodu byłem na jakiejś wystawie samochodowej i tam stało kosmiczne EVO VI a obok chodziły przepiękne hostessy, sam nie wiem do czego się wtedy bardziej śliniłem...
-
Klub Miłośników Zegarków OMEGA
Bugs odpowiedział Degustatorr Noir → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Miałem dwie 2254.50 i w obu luma była płaska i matowa, z kolei w 2230.50 jest wypukła i błyszcząca. Taką wypukłą widziałem też np. w electric blue albo w sword hands tytanowych. Na pewno były dwa rodzaje ale nie wiem jaki jest do nich klucz i czy ten sam model mógł mieć taką i taką. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Kermit to maxi-dial jak ceramiczne, czarne 16610 i reszta z tego typu mają mniejsze indeksy i węższe wskazówki ( zdjęcie poglądowe z netu ) -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Fake-Kermity z czarnych Subów się robiło więc w drugą stronę pewnie też działa, kwestia wkładki bezela. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
A to proste rozwiązanie - zapragnij jakiegoś bardzo drogiego albo bardzo rzadkiego zegarka którego nigdy nie będziesz w stanie kupić i ogień do końca życia masz zapewniony. Rolexy czy nawet zwykłe Patki są za bardzo w zasięgu i prędzej czy później da się je w końcu kupić i się rozczarować a tak i emocje będą i kasy nie ubędzie. Będziesz takim zegarkowym samurajem ( a może nawet bardziej roninem ), bez celu, tylko droga… Czasem jakieś haiku.
