-
Liczba zawartości
3515 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
12
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Bugs
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Jakbyś miał się kiedyś go pozbywać to daj znać. Omegi może i tak ale wielokrotnie negatywnie wyrażał się o tym wychwycie, np. na FB. No a potem już idzie że "znani zegarmistrzowie twierdzą" itd -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
MT5602, a to nie przypadkiem w tych werkach na początku produkcji zdarzała się "nagła śmierć" i Tudor wymieniał całe mechanizmy bo naprawa była nieopłacalna? Pan kwestiaczasu widocznie nie lubi co-axiali a że jest dość aktywny medialnie to wiele osób powiela te informacje. U mnie jeden co-axial padł zaraz po gwarancji ( ruszył po serwisie za 800zł i biega do dziś ), jeden Rolex stracił parametry w okresie gwarancji więc 1:1, pozostałe chodzą bez zastrzeżeń. Omega pokazuje godzinę, zmienia datę, trzyma dokładność 1s/d albo i mniej, tak samo robi Rolex, gdyby je zamienić mechanizmami to nikt by się nie zorientował. Żaden z moich GS ( oprócz vintage ) nigdy nie wymagał wizyty w serwisie, czy to mechaniczny, kwarcowy czy Spring Drive. Seiko też nie. Sypnęły mi się ETA-2824 w Hamiltonie i w Glicyne. @mylof ja jestem nabywcą Rolexa - niejednokrotnym - i tego nie otrzymałem, zwłaszcza tych nieziemskich. A jak dla Ciebie 50k za zegarek to nie jest kupa kasy to gratuluję i zazdroszczę. Co do SBGH273 - luma jak najbardziej zepsułaby ten model i w ogóle nie jest to mocna strona GS bo albo jest jej za mało i jest ledwo widoczna albo szpeci wskazówki. Ja jej jednak potrzebuję więc ciężko mi o odpowiedni model w tej marce, może SD GMT 40mm taki będzie chyba że wcześniej znajdę fajny egzemplarz i zdecyduję się na coś z tria Kermit/Coke 16710/ExII 16570. O braku regulacji bransolety to był sarkazm, krytycy GS podnoszą zawsze ten argument, mnie to absolutnie nie przeszkadza - każdy model ma w zestawie dwa half-linki i zawsze udawało mi się bez problemu dopasować, noszę raczej z luzem a nadgarstek nie zmienia mi średnicy aż tak bardzo. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
A po czym Ty odróżniasz mechanizmy jak ich nie widać przez dekiel? Po logo na tarczy? Na słuch? Na węch? Bo jak chodzą i są dobrze wyregulowane to nie ma żadnej różnicy dla użytkownika. Co jest tak wyjątkowego w mechanizmie Rolexa, nosi się jakoś inaczej, zagina czasoprzestrzeń albo cofa czas? Gdybyś miał dobrze ustawioną myotę albo sellitę w expie z avatara to nigdy byś się nie zorientował, dopiero na serwisie a jak widać Rolex też ich wymaga. Jak poszukasz starych wątków o Tisellu to znajdziesz tam wypowiedzi użytkowników że pan Kim/Wong czy jakmutam tak regulował wsadzane tam myoty że praktycznie każdy egzemplarz chodził niemal w punkt. Za 10k euro kupisz od groma zegarków dokładnych i wystarczająco trwałych żeby Cię przeżyć. Od co najmniej 50 lat żaden istotny postęp się w tej kwestii nie dokonał, -2/+2 robiły seryjne zegarki z przełomu lat 60/70' i dobrze traktowane chodzą tak do dzisiaj, żeby to przeskoczyć trzeba sięgnąć po hybrydy albo kwarce. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No właśnie - dokładnie o to chodzi. Dlatego kupujesz markę luksusową. Dlatego kupiłbym Patka gdybym mógł ( byle nie Cubitusa ). A dyskusja zaczęła się od teorii że jak kupisz Rolexa to będzie obiektywnie lepszy produkt. Będzie albo i nie będzie, ale na ogół będzie lepsza historia i zawsze będzie najbardziej rozpoznawalna marka, i za to jesteśmy gotowi dopłacić ( nie mylić z przepłaceniem ). -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Miałeś kiedyś Patka w ręku? takiego konsumenckiego, nie produkt dla szejka czy Only watch? No to żebyś się nie zdziwił 🤣 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Hm, jeżeli próbujesz porównywać produkt tak prosty i o tak ograniczonej funkcjonalności jak zegarek naręczny z samochodem, jakość zegarka oceniasz wg tego czy jest dla Ciebie wygodny a ostatecznie sprowadzasz sprawę do absurdu gdzie wiadomo że najlepszy stosunek ceny do jakości mają na ogół produkty najtańsze - to kto tu pierxxxxi głupoty? Coś tam mam w tym pudle ( dokładnie pudłach ), sporo też się w międzyczasie przerotowało i stąd moje refleksje bo czytając takie bezkrytyczne opowieści o "wymiataniu" można w nie uwierzyć. Sam sobie odpowiedz czy tak samo by wymiatały gdyby na tarczy było logo np. Certina. Bo ja bym dokładnie identycznego Suba ale Certiny za takie pieniądze na pewno nie kupił i otwarcie się do tego przyznaję. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Moim zdaniem nie jest bez sensu, zaglądają tu ludzie którzy rozważają lub planują zakup Rolexa i po bezkrytycznych opiniach fanbojów spodziewają się że za tą kupę kasy dostaną jakąś nieziemską wręcz jakość, niespotykaną nigdzie dokładność i wygodę jakiej nie doświadczą w żadnej innej marce a już na pewno nie za tak "rozsądne" pieniądze - a tak po prostu nie jest. Dobrze to wiedzieć i zrobić sobie tour po innych salonach zanim się wywali 50 kafli, a jak potem się wywali to już świadomie "za Rolexa". Nikt z nas nie kupuje luksusowych zegarków bo solidne i dokładne. @kingcrimson, zapomniałem jeszcze dopisać że w pierwszych wersjach 16570 było inne zapięcie, jeszcze bardziej prymitywne, takie zwykłe składane blaszki. Ten zalinkowany artykuł z fratello jest świetny ale akurat o zapięciach nie wspomina. Dobrze zachowany egzemplarz posłuży długo, ja mam ponad 50-letnie GSy które chodzą doskonale, miałbym tylko wątpliwości co do ich szczelności ale to z założenia nie były divery. Mechanicznie są jak nowe. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To zapięcie sprawia bardzo tandetne wrażenie ale jest dość solidne i nadspodziewanie wygodne. Zanim kupisz 16570 to poczytaj o wersjach bo ten model sporo się zmieniał w trakcie produkcji - różne materiały świecące, obecność lub brak dziur w uszach, solid end links, rehaut, na końcu produkcji modyfikacja/zmiana mechanizmu na 3186. Można wybierać w zależności czy chcesz bardziej vintage czy bardziej modern. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Spasowanie endlinków z kopertą w Rolexie to faktycznie najlepszy poziom jaki widziałem w zegarkach, reszta nie odbiega niczym od innych. Bezel, koronka - moim zdaniem lepiej jest w Omedze, bezel pływa i chodzi zbyt luźno a koronka często po wysunięciu do stop sekundy sama wskakuje z powrotem w pozycję data, w żadnej Omedze nigdy mi się to nie zdarzyło, podobnie jak przypadkowe obrócenie bezela. Ja kupiłem Rolexa bo chciałem mieć Rolexa, pomógł mi w tym fakt że na zakupie u AD nawet dzisiaj w zasadzie się nie traci. Jakbym potrzebował po prostu solidny i punktualny zegarek to Tisell sprawdziłby się tak samo dobrze za 1/100 ceny i bez żadnej spiny. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
20k + to nie są znacznie mniejsze pieniądze? Bransolety w SMPc obu generacji są dla mnie nieudane - ciężkie, kanciaste i niezwężane, tutaj rolexowa dużo bardziej mi leży tylko zapięcie jest za wielkie, gdyby dało się założyć takie jak jest w Ex - z EasyLink zamiast Glidelocka - to byłoby idealnie. Niestety Rolex utrudnia jak może jakiekolwiek zmiany konfiguracji, nawet zmianę bransolety oyster/jubilee. W Omedze da się chyba bez problemu kupić samą bransoletę jaką chcesz. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Karol to solidna firma, zegar dostajesz z papierami i gwarancją To raczej już problem w serwisie a nie w produkcie. Polecam ponosić trochę - z tydzień co najmniej po regulacji - i wtedy im powiedzieć ile robi na ręku, aha, i zegarek najpierw porządnie nakręcić żeby był w pełni naciągnięty, aż do cykania sprzęgiełka. Jak wtedy będzie miał duży odchył to do regulacji. nice try @dsz 😂 -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Wiesz, każdemu może się coś zdarzyć, jak po serwisie zegar będzie poprawiony i sprawny to nie widzę problemu, w Omedze też pierwsze 2500 były felerne. Bardziej mnie zniesmaczyły niedomalowane wskazówki w ExII, na tym poziomie ceny to jest żenada i tego producent nie poprawia bo "ten typ tak ma" a na stronie oczywiście rendery z idealnym wykończeniem, ściema totalna. Chciałem polara i mam i poza tym jest świetny ale te obdrapy są tragiczne a na reklamację zero odpowiedzi - ani "tak ma być", ani "pocałuj nas w d...", po prostu wrócił taki jak był tyle że z usuniętą inną wadą ( paproch na datowniku ). Już pominę że Omegi zawsze wracały w ładnym etui podróżnym ( za free ) a Rolex w styropianie. @gszydlowsky, Sinn? Nie wiem, nie miałem żadnego w ręce. Musiałbyś sobie porównać na żywo. Myślę że jednak to jeszcze nie ten poziom. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
To bardzo piękny model nawiązujący do pierwszych automatów - 62GS, miałem kiedyś podobny SBGA127, niestety nie mają lumy. No i bransoleta nie ma regulacji, oj oj, nie da się nosić... @Mirosuaw, Omega SMP300 to aktualnie ok 30k przed rabatami i dostępna od ręki w dowolnej wersji, Sub date to 48k z systemem sprzedaży takim jak wiadomo więc różnica jednak spora. Za kilkanaście tysi pewnie też by się cos fajnego znalazło, np. microbrandów ale że nie miałem to się nie będę mądrzył. Czekaj, miałem E.C. Andersson Calypso, taki podobny do polara ale to było kilka tysi i poziom jednak nie ten chociaż zegarek bardzo ciekawy. Niepotrzebnie sprzedałem. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Nie chcę tu robić kolejnej gównoburzy ale z tych które mam/miałem, żeby nie snuć opowieści z mchu i paproci - chociażby Omega. Nie ustępuje w niczym wykonaniem, moje dwa co-axiale ( SMPc i AT ) chodzą teraz z odchyłką poniżej sekundy, z kosztami serwisu i regulacji nie zbliżają się nawet razem do ceny Suba. Wygląd czy wygoda to kwestia gustu, gdyby nie monstrualne zapięcie to Sub byłby cześciej na nadgarstku, ceramika Suba jest też bardziej błyszcząca niż pierwszej SMPc co mi się mniej podoba. Porównywalne zegarki, jednemu coś podejdzie bardziej innemu coś mniej, wybór jak hot-dog czy hamburger. Pod względem wykonania Grand Seiko jest daleko przed Rolexem, precyzja też nie jest gorsza - Whirpool mieści się w tych 2 sekundach, 50-letnie vintage które sam doregulowałem robią nawet mniej. O dziwo 8L35 w Landmasterze który niby jest praktycznie werkiem GS jest pod tym względem dużo słabszy ale że powtarzalny to podejrzewam że regulacja załatwiłaby sprawę, niestety fabryka się tu nie popisała. Problemem GS dla mnie jest brak fajnego divera w niedużym rozmiarze - generalnie wszystko sportowe ( zwłaszcza mechaniczne ) jest w najlepszym razie grube, ew duże, grube i brzydkie. Drażni mnie też niezliczona ilość limitek. No i tanio w GS to już było. Jeżeli jednak znajdziesz model który Ci odpowiada wizualnie i dotykowo to nie ma się do czego przyczepić. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
No to się nabrałeś na marketing. Rolex nie jest ani wyjątkowo dobrze wykonany ani wyjątkowo dokładny. Za znacznie mniejsze pieniądze można mieć równie dobry albo i lepszy technicznie zegarek, tyle że nie będzie on Rolexem z całą jego historią i otoczką. -
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mechanizm traci amplitudę i zaczyna się późnić. Rolex ogarnia to na gwarancji, podobno tylko smarowaniem ale może po cichu robią też jakiś upgrade. -
Kapitalne te JBL, niestety znalazłem je na olx... Nie szkoda Ci?
-
Klub Miłośników Zegarków ROLEX
Bugs odpowiedział chrono-craze → na temat → ZEGARKI SZWAJCARSKIE i NIEMIECKIE
Mój Sub też na serwisie gwarancyjnym. A podobno Rolexy to się w ogóle nie psują, to tylko te omegowe co-axiale takie felerne. Żeby być sprawiedliwym to Polar bezawaryjny i chodzi jak kwarc, praktycznie bez odchyłki. -
Masz jakieś namiary do tego serwisu w Niemczech?
-
Lapinist robi fenomenalną robotę i dlatego ma takie kolejki. Mając dobrze zachowany, profesjonalnie serwisowany i ew. odnowiony 61GS - jak ten, który przed renowacją był i tak w bardzo dobrym stanie - można mieć praktycznie to co nowe za ułamek kwoty. Wrażenie robi też że ten egzemplarz jest, o ile pamiętam, z 1969r ma więc 56 lat i w rękach troskliwego właściciela pewnie podziała jeszcze drugie tyle.
-
Zegarek jest mały więc tu targowisko próżności wygląda inaczej - robisz mu zdjęcia na ręku, najlepiej siedząc w aucie marki premium ( Twoje czy cudze - nieważne, nikt nie sprawdzi ) albo z cyckami/d... ( podobnie jak auto, nieważne czyje ) w tle, i wstawiasz na wszelkie możliwe fora i grupy fejsowo/instagramowo/tiktokowe z podpisem w rodzaju "takie tam w drodze do pracy" albo "takie coś wpadło dzisiaj". I czekasz.
-
Kierującemu pojazdem wyprzedzanym nie wolno zwiększać prędkości niezależnie od tego z której strony jest wyprzedzany i na jakiej drodze się to odbywa.
-
Obaj powinni stracić. Tak jak jeszcze patrzę to marszałek najpierw jedzie na zderzaku a potem chyba chciał zajechać M2 drogę zjeżdżając od razu na lewo ale nie przewidział że tamten przyspieszy jak idiota i go uderzył.
-
Ciekawe kiedy zaczną przepraszać marszałka bo Skoda dojeżdża za blisko ale to co dzieje się później to już wina BMW - najpierw blokuje lewy pas a potem przyspiesza jak jest wyprzedzany
-
Trochę średnio bo są takie modele niby z łańcuchem i teoretycznie niewymiennym gdzie się jak najbardziej zrywają i to baaardzo kosztownie, np BMW N47 z pierwszych serii który montowano też w innych autach. Co do automatu - wiele osób twierdzi że lewarek w podłodze ( ale przecież automaty poza Mercem i USA też tak zwykle mają ) i kontrola nad autem ale od dłuższego czasu skrzynie automatyczne są tak dobre i wygodne że nie znam nikogo - włącznie ze sobą samym - kto by się przesiadł z manuala na automat i wrócił. Czasem warto zmienić przekonania. Może w jakiejś wyścigówce chociaż tam też wolałbym manetki.
