Szczerze - przy takich zastrzeżeniach i niewielkim budżecie to moim zdaniem problem jest nie do ogarnięcia, jedyne co możesz zrobić to zainwestować parę stówek albo w przyzwoite głośniki które nie będą dudnić po pokoju ( już kiedyś pytałeś ) albo jak radzi McIntosh - słuchawki. Tylko te które on proponuje kosztują pewnie więcej niż ta cała miniwieża i nie wiem czy na niej pokażą chociaż ułamek możliwości, no i mają kabel.
Podejrzewam że w takich minizestawach najsłabszym elementem są głośniki - przynajmniej takie coś pamiętam z zestawów Technicsa które miałem okazję słuchać. Dołożyłbym do tego zamiast fabrycznych coś z dawnej "brytyjskiej" szkoły dźwięku żeby to pozbierać ( bo te wieżyczki grają głównie skrajami pasma a brytole - bardziej środkiem ), za niewielkie pieniądze można kupić stare ale jare kolumienki takie jak Mission serii 700, Acoustic Energy AE109, B&W serii 600, Tannoye M1 lub M2 albo jakieś mniejsze Castle - to jest przy okazji kawał pięknego mebelka.
Jak chcesz jednak słuchawki a niedrogo, wygodnie i w miarę nieźle dźwiękowo to ja Ci zaproponuję inne - Koss Porta Pro, to są bezprzewodowe nauszne maluchy ale grają naprawdę fajnym dźwiękiem a kosztują aktualnie coś koło 140zł. Hi-endu z tego nie będzie ale jakiejś skrajnej biedy też nie, wręcz przeciwnie. No i nie cisną w łeb bo są małe i lekkie. Mam te słuchaweczki i często z nich korzystam "w terenie", zastanawiałbym się tylko czy w pokoju gdzie jest duży ruch i hałasy lepszym rozwiązaniem nie byłyby jednak jakieś wokółuszne czy zamknięte ale w kategorii cena/jakość te Kossy są rewelacyjne, chyba żaden element audio nie dał mi tyle satysfakcji w stosunku do wydatku. Do tego łączą się z telefonem i składają do niedużego, gustownego pudełeczka.
Zawsze można żyć z zasiłku albo bezstresowo na najniższej krajowej ale te Passy, Patki i McIntoshe to by się chciało więc niestety konkretnie pracusiować trzeba, nie narzekaj, przynajmniej to taka praca że starcza na takie zbytki