Cześć. Kupiłem jakiś czas temu zegarek, który następnie pojechał poza UE na naprawę gwarancyjną. Wszystko fajnie, gwarancę uznali, tylko że przy powrocie do kraju capnęli go na cło i napisali żebym dostarczył dokumenty. To im napisałem, że zegarek pojechał na gwarancję i teraz wraca, załączyłem potwierdzenie mojego nadania. To się dowiedziałem, że mam wypełnić formularz JDA SAD albo upoważnić agencję celną. Przy kwocie zakupu tego zegarka agencja nie wchodzi w grę, bo jak mi go opodatkują/oclą to zapłacę ze 2-3 stówy, a za samo wypełnienie formularza "zwrotnego" zapłacę mniej więcej tyle samo, jak patrzyłem. Ktoś z Was to może samodzielnie przerabiał? Warto się kopać z koniem, czy napisać, żeby mi opodatkowali i tyle, wysyłając dokument zakupu?
Dzięki za wszelkie sugestie