Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

hrabia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4159
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez hrabia

  1. hrabia

    Nasze nowe nabytki vintage

    Ale muszę przyznać, że pracę tego plastikowego wychwytu obserwowałem w swoim tissociku z przyjemnością. wot, taka ciekawostka. i coraz mniej tego na rynku.
  2. hrabia

    Compressor

    tak, mi nie przeszkadza.
  3. hrabia

    Compressor

    Oni sporo tego wypuścili. Moim zdaniem są ładniejsze. Chyba ten najciekawszy: SP-5062-22. Ja mam taką biedniejszą wersję, z tarczą bez faktury. Kupiłem z ciekawości używanego, ale został, bo to naprawdę fajny zegarek. Dobry projekt, nieźle świeci, cena spoko.
  4. hrabia

    Nasze nowe nabytki vintage

    Niby nic specjalnego, ale znaleźć w zadowalającym stanie i w cenie nie z kosmosu coraz ciężej. W sumie to polowałem na zielonego kilka lat. Tanio nie było, ale też nie drogo, jak na obecne ceny Enicarów. Jestpanzadowolony.
  5. hrabia

    Nasze nowe nabytki vintage

    wow, jaki stan. nurkował tylko w szufladzie, myślę
  6. hrabia

    Tani chiński homar

    Ja się z tym pytaniem odnosiłem do wcześniejszego postu, sugerującego że ludzie kupują podróbki czy tam homary żeby przetestowac produkt. Tak, przy okazji zamień słowo homar, na tak tu zabronione słowo podróba i masz tą samą definicję 🙂 No tylko ze tzw. homar, w przeciwieństwie do podróby, nie ma logo innego producenta ;). Ma napis Panis, Steeldive, Steinhart, Lgxige czy Davosa. Odnośnie do testowania produktu - ja tego argumentu za bardzo nie widzę. Gdyby mi się monster od seiko podobał, to bym zapolował na używanego, a nie testował jakieś wynalazki. Sam kupowałem homage tylko zegarków, na które mnie nie stać. I raczej nigdy mnie na nie stać nie będzie.
  7. hrabia

    Tani chiński homar

    Nic ci nie zrobię. Ja cię grzecznie poprosiłem.
  8. Ta teoria ma sens. Mam taką fajną przygodę z własnego życia: jako człowiek znacznie młodszy niż jestem teraz pojeździłem trochę po południowo-wschodniej Azji. Wyjeżdżałem z kraju ojczystego ze stalowym zegarkiem-reklamówką, który się na upale rozpadł (wałek się upierniczył, bo skorodował). Będąc w Bangkoku kupiłem więc od przemiłego transwestyty zegarek marki Rosra (szajs nieziemski, malowany na czarno znal, jakieś kryształki, blink-blink dla ubogich). W Indiach chcieli go parę razy wymieniać na lokalne rękodzieło
  9. hrabia

    Tani chiński homar

    zawijaj, zawijaj. bo jeśli ktoś narobił smrodu, to Ty. i panuj troszkę nad językiem, proszę, jeśli masz zamiar tu wracać.
  10. Bo Rolexa każdy zna. Zresztą "dobre" rolkopodróby też robią...
  11. Fenek, najbardziej prawilny lis świata. Moje dzieci uwielbiają, ale mnie już męczy
  12. @Szyszkops Nie, Pucia nie znam, ale znam Fenka, Kicię Kocię i Datejusta. Wszystkich jedynie z obrazków, niestety ;D U mnie ewidentnie najlepszy zakup ostatnich miesięcy, aż do dnia dzisiejszego, bo się udało upolować w ludzkim pieniądzu moje zegarkowe marzenie od dawna. Mam nadzieję, że jak dojdzie, to też się będę cieszył
  13. hrabia

    Tani chiński homar

    No przecież po to są właśnie homary, żeby ludzie kupili sobie zegarek podobny do tego, na jaki ich nie stać.
  14. Mnie odstrasza ten dzirubilion. Wersje bez są fajne za to, moim zdaniem.
  15. hrabia

    Tani chiński homar

    Tak, najtansze wynalazki mają plastikowe koperty. Przewalało się takie coś u mnie, dałem córce do zabawy. Koperta = plastik pomalowany na złoto, pasek z tworzywa (udaje skórę), plastikowy dekielek. Miało za to całkiem przyzwoitą tarczę. Powiem, że z tą kasą to trafiłeś moim zdaniem w sedno. Łatwiej kupić 3 "udawacze" niż jeden "markowy", to na pewno. Też mam trochę takich sztuk, które kupiłem i tylko leżakują, a sprzedaż ich jest nieopłacalna, bo to to nie trzyma ceny w ogóle. Na szczęście nie jest tego dużo, a i kupowałem mocno okazyjnie, że tak to ujmę. Zresztą moje podejście jest takie, że jak już kupować homara, to czegoś, na co mnie nigdy nie będzie stać
  16. hrabia

    Tani chiński homar

    Złodziejstwo? Bez przesady... Naprawdę. Kupowanie zegarka, który udaje inny złodziejstwem nie jest. Plus staż na forum to słaby wyznacznik, żeby oceniać ludzi. Ja jestem tu circa 10 lat, tylko z drugiego konta, bo pierwsze jeden miły pan moderator mi zbanował dożywotnio, nazywając mnie oszołomem. Więc oszołomem zostałem
  17. hrabia

    Tani chiński homar

    Tak, oczywiście, napisałem serio, że warto to gówno za 10 zeta kupić, zamiast przepłacać za suba... Pęknę.
  18. O, ciekawe. Mój śp. dziadek palił dwie paczki bezfiltrowców dziennie i sowiet/rusek po nim - którego nosił pewnie z 10 lat) ma tarczę (białą) jak z fabryki. Widocznie tu u Ciebie oddziaływanie było dłuższe. Albo Ruscy lepszą farbę mieli. Z podobnych ciekawostek kupiłem kiedyś dla werku wostoka, ale w końcu został w całości. Tarcza była prawie czarna, ale okazało się, że złazi od wody. Chyba pył z węgla. Zegarek przywędrował ze Śląska, więc spora szansa, że zaliczył lata w kopalni. Tak, widziałem :D. Tamten "rolex" chyba za trójkę miał być. wolałbym se kupić jakiś przechodzony samochód na krótkie dojazdy za ten szmal
  19. hrabia

    Tani chiński homar

    Jak to co to k...wa jest?! To jest najtańszy wyrób subopodobny, jaki znalazłem na ali. Ze 2 godziny chyba leciałem po cenie od dołu, aż się trafił odpowiedni kandydat. Kupione oczywiście dla jaj. Używam do prac w ogrodzie i wszelkich fizycznych, plus leży zawsze na wierzchu jako pierwszy zegarek, noszony średnio co 2 dni, myślę, więc można powiedzieć, że ma roczny przebieg jednozegarkowca. Jestem zaskoczony tym, że to cały czas działa i się nie rozpadło. Nawet nie paruje, o ile nie wejdzie pod wodę albo na mocny deszcz. Plan jest taki, że go będę nosił, aż odpadną uszy (mam drugą nieśmiganą sztukę, więc przełożę flaki z tarczą, jeśli ten ultrabudżetowy kwarc padnie wcześniej niż koperta).
  20. Najlepiej wykonane podróby kosztują sporo pieniędzy, więc ryzykowna inwestycja, że tak to ujmę. Miałem kiedyś w ręku, wykonanie było naprawdę na niezłym poziomie. Ale szczerze powiem, kompletnie nie rozumiem, jak można wydać spory pieniądz na coś takiego.
  21. Dokładności mu nie sprawdzałem, ale był ustawiany, jak przybył (~3 miechy temu) i chodzi mniej więcej tak, jak zegarek na kompie, więc jest dobrze, jak na japońskiego kwarca przystało. Wykonanie jest fajne. Na tej mojej focie słabo oddało tarczę, bo kiepskie swiatło. Sekunda trafia ładnie w indeksy (btw. i twój, i mój mają takie same wskazówki:P) . Porządny zegar i tyle.
  22. hrabia

    Tani chiński homar

    Ja też nie lubię przepłacać, skoro taniej mogę mieć prawie to samo. Taki limitowany (model już niedostępny na Ali!) homar Suba kosztował mnie niecałe 3 dolary. Mam go dwa lata i dalej jest prawie tak ładny, jak był na początku. Co prawda odpadły niektóre indeksy, bezel (stały, więc bez denerwującego i bezużytecznego klikania) się trochę wytarł, a cała koperta oblazła, tak że miejscami przebija już czysty znal, ale niezawodny werk wymagał tylko jednej wymiany baterii. Oryginała bym musiał serwisować, na dodatek kosztowałby tyle, co tysiące takich. Rachunek jest prosty.
  23. Fajna gównoburza mnie ominęła, żałuję. A w temacie: od trzech dni to samo. Jednak małe zegarki są o dużo wygodniejsze od tych współczesnych klocków.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.