Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

hrabia

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    4169
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez hrabia

  1. Wspaniała rzecz. Timex wypuścił jakiś czas temu kwarcyka z podobną tarczą, musiałem nabyć
  2. To jedna z ulubionych metod "zdobienia" stosowanych przez chińskich producentów. Ale trzeba przyznać, że te wytłoczone śrubki są rozkoszne.
  3. W Tevise bym się stali nie spodziewał. Za tanio. Automat + stal... Za dużo dobrego by było.
  4. Tak, dla mnie jest zupełnie pomijalna. To nie gówniane zegarki zaśmiecają świat. Zresztą "dbanie o środowisko" to nie ekologia, ekologia to dział biologii o stosunkach organizm-środowisko/organizm-organizm etc., tak na marginesie. Sorry, kolekcjonowanie takich wynalazków to chyba rzadkie hobby. Choć w necie można trafić na wyprzedaże "po dziadku" z całymi zestawami podobnej klasy zegarków. A większość odbiorców kupuje to zapewne dlatego, bo to tanie, można założyć trzy razy na imprezę, nie szkoda jak się rozwali itd. itp. To uzasadnia rynkowa potrzeba - dla przetestowania kupuje takie rzeczy zapewne promil odbiorców. Reszta - pewnie jako mniej więcej jednorazowy gadżet. A na wuj pisać takie głębokie posty? Ale odpowiem Ci - produkują to, żeby sprzedać. A jak sprzedają, to wygląda ciut lepiej.
  5. Czuję się wywołany do tablicy. "Wyliniałego suba" kupiłem dla zabawy (tak jak i większość swoich zegarków), kosztował 11 zeta (mniej niż rozwodnione piwo w warszawskim lokalu). Jest zrobiony z cienko chromowanego znalu, bo z czego ma niby być zrobiony zegarek za 11 zeta? Pobawiłem się, przetestowałem powłokę (zobaczyłem, co to warte ), teraz poleży, potem go dojadę pracami w ogrodzie i przy remoncie. Potem - o ile jeszcze będzie działał - może przełożę werk i wskazówki do czegoś innego. Zabawa, nic więcej. Takie hobby. Mnie bawią głównie zegarki vintage, ale bawi mnie też najtańszy "sub" na Ali, Ciebie z kolei bawi Tisell. I spoko. Ja na myśl o wydaniu tysiąca złotych na jakiegoś azjatyckiego no-name'a, który udaje Rolexa, mogę się tylko uśmiechnąć. Znalazłbym znacznie lepsze pozycje w zegarkowym świecie za taki pieniądz. I nie, cena Tisella (Parnisa zresztą też) nie jest w granicach osiągalnych dla każdego mieszkańca Polski. Tevise - może i tak.
  6. Takie za 50-80 zeta to się potrafią całkiem dobrze trzymać. Ten kosztował circa 11 zeta, najtańszy "pseudosub" na Ali.
  7. Ok, ponosiłem kilka tygodni, regularnie, ale nie jako jedyny zegarek. Z reguły był po pracy, w nocy, czasem w pracy, praktycznie całe weekendy. Efekt przerósł moje oczekiwania. 1) Koperta przy koronce zaczęła się wycierać już po kilku dniach. Teraz "chromy" zlazły już tam całkowicie, złażą z całego boku i z uszu, bezel na bokach też już powoli się wyciera. Od góry lepiej - bezel nie oblazł, szkło całe, tarcza - mimo tego, że zegarek parę razy zaparował - bez uszkodzeń. Bransa z blaszek raczej miękka, solidnie się porysowała. Między uszami widać klasyczną reakcję chińskiej koperty z szajsmetalu z potem: przebarwienia i obłażenie. 2) Od spodu to samo, widać, jak przy normalnym noszeniu pot zżera kopertę 3) Drugi bok też pięknie "miedziany" 4) A tak wyglądał niewiele ponad miesiąc temu
  8. hrabia

    Nasze nowe nabytki vintage

    Moim zdaniem są Co innego Dynamic
  9. "Nurka" miałem krótko, więc się nie wypowiem. "Portugalczyk" - mam go już parę lat - nawet zachlapań nie lubi
  10. Jeden z dwóch zegarków, których sprzedaży żałuję. Drugi to bajgielsport udający patka. Ale parniaka żałuję bardziej, wyjątkowo mi się ten zegarek podoba. Pewnie kiedyś jeszcze kupię, jak pozbędę się innych pseudodajwerów.
  11. hrabia

    Nasze nowe nabytki vintage

    Ja nie wiem, jak robi większość użytkowników, ale sam z siebie (i na tym koncie, i na starym) rzadko chwalę zegarki w takich wątkach, nawet jeśli mi się podobają... Więc to, że nie ma ochów i achów nie oznacza, że innych użytkowników coś nie zainteresowało. A uwierz, do klasycznych omeg nie wzdycham, są moim zdaniem dramatycznie nudne
  12. Chińczycy uwielbiają naklejanie tych blaszek na wahnik, uwielbiają. Już lepiej daliby pełny dekiel w tym Karnawałowcu . Odnośnie do bransolet, to też coś miałem z taką niby pełną, a strasznie lekką, już nie pamiętam jakiej marki. W sumie wyglądało to całkiem przyzwoicie, ale pewnie jest mniej trwałe, skoro w środku puste. Wolę paski, więc poszło do pudełka.
  13. Nie wiem, czy tu wypada, ale ja z czymś z troszkę niższej półki. Historia niemieckiego przemysłu zegarkowego jednak, jak by nie patrzeć. Ostatnie oddechy popularnej Ruhli, zdaje się. Trochę go rdza wzięła od leżakowania, ale to był raczej NOS, jak go brałem z kupą złomu.
  14. Takie coś nie powinno kosztować takiej kasy
  15. Do dresów, więc na elegancko.
  16. Dzięki! Trza przemysleć. Bagelsporta miałem krótko i trochę żałuję, że go opchnąłem. A tymczasem testy czerwonego Lupaia, tym razem zostawiłem na oryginalnej bransolecie z cieniutkich blaszek. Spróbuję ponosić to dłużej i zobaczę, po jakim czasie oblezą chromy ;D
  17. Dałbyś linkę do tego wynalazku?
  18. Też zielony, też udaje suba. Najtańszy homar tej zacności na Ali, mam wrażenie. Na ten moment działa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.