Budzik Junghans Brillant 1908 po renowacji. Nabyłam go z wymienioną już tarczą (trzeba przyznać, że dobrej jakości) i pomalowanego czarną olejną farbą. Ściągnięcie jej grubej warstwy było nie lada wyzwaniem, a fornir pod nią był bardzo zniszczony, więc wymieniłam go na nowy – orzechowy. Dalej był olej, politura i wosk. Usunęłam rozetkę, zamontowaną przez poprzedniego właściciela która była zbyt duża. Nie udało mi się niestety nabyć brakującej oryginalnej, więc uznałam, że lepiej niech będzie mniej, niż za dużo i od czapy. Brakowało też nóżek, które dorobił Franciszek, za co dziękuję . Mechanizm został wyczyszczony i wyregulowany.