Słowo się rzekło (Tarantowe życzenia noworoczne), i proszę, jest Ci on – mój numer 1.GB z centralną sekundą model Orest 1912. Po krótkiej wizycie w Kiniola chodzi jak tralala. Efektowna obudowa, fazowana szybka, wypukłe cyfry, porządne zębniki, jak zauważył Kiniol. No, ale żeby nie było tak lirisch und romantisch, ma jednak coś nie teges. Bezwstydny drań jest. No, bo jak to może być, żeby Kasia i Gustav z gołym tyłkiem w jednej windzie… No powiedzcie sami. Na szczęście u Kiniola wczoraj nie działała (winda). Jeśli jest ktoś, kto mógłby temu bezeceństwu zapobiec podaję rozstaw trzpieni chodu i budzenia 4,3 cm (mierzona bez motylków). Wysokość płytki 7 cm, szerokość 5,5 cm, czyli mała płyta. Gdyby ktoś z Was (może Wojtek) miał takowy dekiel, proszę o kontakt.