Dla większości ludzi 200-500k leżące w gotowce na koncie prywatnym, to b. dużo pieniędzy, które leżąc, marnują się. Dla ludzi bogatych taka kwota to niewielka część majątku, która lezy i nie musi na siebie zarabiać, bo zarabiają inne asety - rownież moze to być pieniądz, ulokowany w "różne rzeczy". Leżąca i łatwo dostępna gotówka każdemu może się przydać, a kwota zależy od tego czy jestem "większością ludzi", bogatym, czy bardo bogatym człowiekiem. W obecnych czasach sytuacja jest trochę inna z powodu wysokiej inflacji, ale główine z punktu widzenia "większości ludzi", bo bogatym ludziom wbrew pozorom często wysoka inflacja nie przeszkadza i mogą tracić na leżących pieniądzach, bo dochód generowany przez inne asety, reprezentujące większość majątku, przez wysoką inflację generują większy dochód. Jako punkt odniesienia dodam, że dla mnie ktoś, kto ma majatek do 10mln nie jest człowiekiem bogatym. Oczywiście finansowo, bo można być bogatym w emocje lub mieć bogate wnętrze 😉
O leasingu nie chce mi się pisać. Ale czasami nabywa się rzeczy w leasingu mając pieniądze, abstrahując od kwestii finansowych, bo np. nie zawsze chce się być właścicielem.