Jakoś inaczej to czytam 🙂 Jeżeli podniosłem i upuściłem niszcząc lub uszkadzając, to moja wina. I poszkodowany wybiera jak naprawić szkodę
A jeżeli była oferta "you drop = you buy", to oczekiwałbym sprzedaży, przy załozeniu, ze byłbym w stanie ją udowodnić 😉
Zegarek jest prezentowany na podkładce - jeżeli go podniosę z podkładki i upuszczę na ziemię a nie na podkładkę, to ja nie zachowałem należytej ostrożności i winy upatrywałbym w sobie...
To ja zaproponuję, by takie słowa potraktować jako ofertę na gruncie kc. Tym samym upuszczając zegarek mielibyśmy do czynienia z przyjęciem oferty, co na gruncie polskiego prawa byłoby jednoznaczne z zawarciem umowy sprzedaży upuszczonego zegarka...
Niekoniecznie...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.