No właśnie nie do końca bo wykonanie wspólne, zawsze przyda się ktoś kto ma warsztat i maszyny. Tu potrzebna była wiertarka stacjonarna a taka nie każdy posiada. Otwornice kupiłem bo to kilkadziesiąt złotych ale ręczną wiertarka w dębie o grubości 5 cm to sobie można. Jeden kolega pomógł kupić dęba, drugi pomógł wywiercić otwory. Polerka, malowanie, sukno, plecy i haczyki to już samodzielna robota. Dziś zrobiłbym inaczej, więcej by zegarków weszło ale może kiedyś jeszcze coś podlubie bo te kupne mimo, że są ok to jakoś nie mają klimatu IMO.