No fakt - jest mleko i mleko, czym innym jest mleko "zdobyte" gdzieś na wsi, pochodzące bezpośrednio od krowy a czym innym płyn który większość z nas zna z kartonu, bądź plastikowej butelki kupione w supermarkecie albo w jakimś sklepie osiedlowym. No i mleko to nie tylko wapń ale też witaminy A, D, E, oraz B no i składniki odżywcze. Mało kto wie że przyswajanie wapnia przez organizm zdecydowanie utrudnia fosfor który również się w mleku znajduje. Argument że picie mleka zabezpiecza przed osteoporozą tez wydaje się średnio trafiony bo największa zachorowalność na tą chorobę jest właśnie w krajach gdzie spożycie mleka jest największe - czyli coś jest nie halo... Ale najfajniejsza sprawa to jogurty... jeśli wasze dzieciaki są karmione wszelkiego rodzaju jogurtami to zróbcie im badanie poziomu cholesterolu we krwi - gwarantuję że się zdziwicie... Zawarte w jogurcie mleko w proszku potrafi wprawić w szok... Pomijając powyższe ja prywatnie wychodzę z założenia że nie ma co szaleć z unikaniem czegoś co się lubi, nawet jak to nie zdrowe jest... byle zachować umiar wagę się powinno "zbijać" ruchem a nie dietą, a jeśli dieta to tylko w przypadku zdecydowanych zaleceń lekarza. P.S. Wracając do cholesterolu to zauważyłem że alkoholicy mają rewelacyjny cholesterol... tak że jogurt tylko z wódką