Też bym nosił z wielką przyjemnością. Ten vintage look ma mnóstwo uroku. Na moje oko zegarek w pełni oryginalny, porysowanie szkiełko rzutuje na odbiór, ale cała reszta świetnie zachowana jak na 70 latka. Rozmiar 36 mm i oczywiście na chodzie.
Koleżanka z pracy wspomniała, że ma starą Omegę po dziadku, co wzbudziło moje żywe zainteresowanie. Dzięki jej uprzejmości miałem możliwość obejrzeć i przymierzyć. Pewności nie mam, ale wygląda na to, że jest to Seamaster Jumbo 2791-5.
Piękna, świetnie zachowana sztuka.
Zgadzam się z Twoją ocena i jednocześnie było to moje pierwsze zetknięcie z tym autorem. Z tym, że ja zrobiłem dobre rozpoznanie i wiedziałem czego się spodziewać 😀
Wszystko co piszecie to prawda z tym, że ja hołduje zasadzie noszenia jednego zegarka i nawet wieloletnie przebywanie na forum tego nie zmieniło. Tez uważam, ze szkoda go skazywać na leżenie w pudle i już chyba czas podjąć ostateczną decyzje.
Ja oczywiście uważam, że lepiej się starzeć w Milanie niż u Araba, z tym, że dla klubu jest to raczej krótkoterminowa inwestycja. Niemniej Modriciowi i Milanowi życzę jak najlepiej.
Myślisz, że coś wyjdzie? Przecież to piłkarski starzec, a taki już nie jest w stanie napędzić klasowej drużyny nawet posiadając ogromne doświadczenie. Nie śledzę na bieżąco ale ciekawe, że wybrał Milan a nie Arabów lub USA.
Mam podobne wrażenia. Świetnie skrojony zegarek z efektowną tarcza i bezelem, ponadto z historycznym rodowodem. Posiada także za***isty smaczek w postaci graweru miniaturki obserwatorium na odwrocie. W tym momencie ja bardziej bym się skłaniał do wersji na bransolecie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.