https://www.bloomberg.com/news/articles/2018-02-16/trade-in-a-luxury-watch-like-a-bmw-it-s-a-booming-business Jest nadal OK bo noszę go tylko na specjalne okazje.
AP chce sprzedawać także swoje używane zegarki . Co do marketingowej siły emocji -truizm - ale emocje budzi zarówno lądowania na księżycu jak i ograniczona dostępność - tylko inne. A kolega Konrad Atlantiki też odnawia. Muszę sprawdzić czy równie dobrze ;-)
Moje pytania były retoryczne. Firmy stosują te same zabiegi dotyczące podaży i popytu ( a przynajmniej mogą je stosować ) ale to klienci decydują które zegarki są ile warte. Jeśli ktoś obraża z tego powodu tych klientów to ma problem sam ze sobą. Ja nie wchodzę na forum zegarków radzieckich czy wieżowych by oceniać czy to hobby i koszt z nim związany ma sens czy nie - widocznie są tacy dla których ma.
Fakt, jeśli ktoś płaci dwa razy cenę z metki za regularny model - to albo się nie zna albo go stać. Jego wina. Pytanie czemu ta sztuczka nie udaje się Omedze na przykład.
Wierzę oczywiście bo też nie ma tego problemu ale każda kobieta i każde dziecko jest w stanie zagospodarowć dowolną ilość środków pnąc się po piramidzie Maslowa ;-)
Mierzyłem kilka jego wersji - jest bardzo wyrazisty ( mówię tylko o zestawieniu kolorystycznym ) fajny w wakacje ale już na codzień miałbym opory. Abstrahując od skojarzeń jakie może budzić złoto w sportowym zegarku , szczególnie żółte złoto. Ale to już indywidualne odczucia.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.