Tak jest. Szkoda bo Ramos to świetny obrońca. Wystarczająco sprawny i odważny by głową, nogą czy klatką zablokować czy wyłuskać piłkę przed którą inny obrońca się uchyli czy nie zdąży. Dodatkowo świetny egzekutor w kluczowych momentach meczu. Niestety jego pojmowanie bycia wojownikiem zakłada też brudne sztuczki i nie bierze pod uwagę strat fizycznych po stronie rywala. Prawdziwy Bondowski czarny charakter.
Mógł też dostać takie zadanie od prezesa żeby cała medialna para nie poszła w Ramosa rzeźnika i pobłażliwego sędziego. Tak czy siak niesmak pozostał a na osłodę co najwyżej przewrotka Bale’a
Okazuje się, że minutę przed pierwszym błędem Kariusa zaliczył on solidny łokieć od Ramosa...według niektórych ekspertów mogło to mieć negatywny wpływ na jego koncentrację w całym meczu.https://twitter.com/TheMasterBucks/status/1000486765197586432 Sędzia nie zareagował. Niestety Ramos to boiskowy bandyta i powinien zostać za to indywidualnie ukarany. Anglikom to już jednak nie pomoże.
Kompetentni i pożądani przez rynek pracownicy trafiają do solidnych firm i nie biorą pierwszej z brzegu „ roboty”. A jeśli czują się oszukani idą do sądu pracy zamiast wylewać żale, że świat nie leży u ich stóp, oblewając swoją żółcią wszystko i wszystkich i oskarżając innych o swoje niepowodzenia. Chyba, że mają takie ( słabo płatne) zlecenie ...
4 gwoździe prosto w serce i mózg i z Liverpoolu musiało ujść życie...dawno nie było tak niezwykłych kluczowych momentów po których wszystkiego się odechciewa...
No cóż, gdyby chciał go tylko przewrócić to mógł padając puścić jego rękę a on do końca ją blokował także wtedy gdy przetaczał się po Salahu. Pewnie gdyby nie był to najgroźniejszy zawodnik Liverpoolu to Ramos by puścił a teraz może zrobić sobie kolejne „nacięcie” na przedramieniu
Gdyby było to tylko usprawiedliwianie swojego lenistwa i braku kompetencji to pół biedy. Niestety ten permanentny „przekaz dnia” wykorzystywany jest jako narzędzie sterowania większością „posiadającą mniej”. Dziś prowadząca program Młodzież Kontra zadała twórcy szlachetnej paczki - ks. Stryczkowi pytanie z tezą - sugerując że pensje prezesów prywatnych firm są „niemoralne”. Dostała nieźle po głowie od duchownego, który przypomniał jej że to czy ludzie są źli czy dobrzy nie zależy od tego jakie mają pieniądze...
Też o tym czytałem, pytałem z ciekawości o to Pieśkiewicza który jest autoryzowanym sprzedawcą i serwisem Tudora . Nie miał u siebie ani jednego takiego przypadku.
Czy te zdania są jakoś ze sobą logicznie powiązane ? Ostatnie moim zdaniem pokazuje skalę niezrozumienia przez Kolegę problemu polskich stadionów. Te kilkadziesiąt osób trzęsących poszczególnymi stadionami to żołnierze organizacji przestępczych. Będą to robić niezależnie od poziomu jaki prezentują piłkarze. Jednocześnie właściciele prywatnych bizesów jakim są dziś kluby są bezradni bo z jednej strony ci bandyci decydują czy stadion żyje na meczach czy przypomina teatr a z drugiej są nie do ruszenia bo układ ich potrzebuje , zwłaszcza teraz kiedy mogą na rozkaz skrzyknąć 10 tysięcy na marsz niepodległości, spalić tęczę albo rozbić jakąś lokalną antifę. Teraz jest szum, nagonka więc minister musi „ działać”. Bekną przypadkowe płotki a ich szefowie dalej będą robić swoje. Tu nie zadziała model „ Małysza” czy siatkówki nie dlatego że nasza piłka nie ma takich sukcesów ale dlatego że kibice piłkarscy to od zawsze nie pospolite ruszenie ale gotowe struktury - łakomy kąsek dla wszelkiej maści populistów...co było i jest do okazania
Obydwa naraz to ...perwersja a wybór dla mnie ma wymiar praktyczny :automat z 10 dniową rezerwą. vs manual z 8 dniową i estetyczny - tak 9 prawie jak w Fiddym ;-)
Ale przecież to urodzony sportowiec, w dodatku złoty ;-) ...w tej kombinacji to on pasuje do ...wszystkiego ...ale nie każdemu A Ty się Andy zaciąłeś na tym chrono ;-)
Używając tabeli którą załączył kolega Xpovoc ( gdzie wersy to cyfry a kolumny to litery ) Zacząłem od 2B i dokupiłem 1E. Kierowałem się zasadą - jeden z jasną tarczą , jeden z ciemną, chciałem mieć jedną i drugą bransoletę ( co oznacza że zamieniając ją mam łatwo 2 kolejne konfiguracje :-) . Trzymam się zasady - albo karbowany bezel albo jubilee. A reszta jest kwestią przymiarek i decyzji :-) wydawało się że już sytuacja jest pod kontrolą no ale nie mam jeszcze karbowanego bezela i metali pomyślałem....a potem przypomniałem sobie że przecież czekam na Daytonę ;-)Mnie też kusił vintydż z uwagi na paski, w nowych się nie da - próbowaliśmy z Filipem :-( ale przeważyła kwestia że większość staruszkóww które oglądałem to były frankeny , gdy poprawili optycznie 41 mm i dali mu nowych mechanizm i dookreślił interwał serwisowy na 10 lat - przewratościowałem sobie kwestię stary czy nowy. A rozmiar - no cóż - jak ktoś chce patrzeć na DJa jak na evergreena to lepiej brać 36 mm ja natomiast traktuję go jako nowoczesny zegar nawiązujący do tradycji dlatego zdecydowałem się na 41 mm. Przez te lata przekonałem się też jak mały detal w tych modelach zmienia odbiór całości dlatego decyzja nie jest prosta.
No ale wybrałeś sobie „ najtrudniejszego” Rolexa z męskiego punktu widzenia. DJ występuje w takiej ilości odmian i wariantów, że mnie zajęło ładnych kilka lat zanim kupiłem pierwszego a i tak się okazało, że teraz chcę inne konfiguracje ( bezel, bransoleta, tarcza ), dobrze że przynajmniej kwestię - współczesny czy vintydż oraz 36 czy 41 mam za sobą, powodzenia :-)
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.