41 mm BB jest fajną propozycją dlatego że zbiera w sobie smaczki z różnych okresów produkcji diverów Tudora, dlatego że daje sporo kombinacji kolorystycznych i paskowych , jest w rozsądnym rozmiarze i przedziale cenowym ( a teraz nawet z własnym mechanizmem) i także dlatego że sam Tudor ma swoje własne inetersujące dziedzictwo . Sam zastanawiałem się nad którymś ale mając SUBa, PAMa czy kolorowego Seamastera obawiam się że nie nosiłbym go często. Mały BB to zupełnie inny zegarek...ale faktycznie leży tak blisko 36 mm Explorera że budżet i miłość do logo powinny decydować co wybrać. A co do Orisa czy Tudora - gdyby Tudor miał taki śliczny brązowy zegarek ( a nie swoją 43 mm krowę ) jak limitka Orisa - bez wahania wybrałbym Tudora.