Koncept skrzynki z 3 zegarkami na bransolecie , zapasowymi paskami skórzanymi i NATO jest świetny gdyby zegarki były różne stylistycznie i kolorystycznie. A te zlewają się w wariacje jednej lini. Szkoda.
Nie strzeliliby - niedawno się dowiedziałem że klientowi Rolexa chodzi wyłącznie o prestiż związany z napisem na tarczy a tu jak byk jakiś Tudor. Więc to nie ten target. A poważnie - w różnych okresach Tudor miał zegarki wprost nawiązujące do Rolexa i jakoś nie odbiło się to negatywnie na głównej marce.
Nakładane logo, stalowe, smukłe wskazówki (alfa), proste uszy, brak osłony koronek i szafir nadają temu zegarkowi najbardziej elegancki wygląd ze współczesnych speedmasterów.
Speedmaster ma wybitny potencjał paskowy. Ze skór mnie najbardziej przekonują różne vintydżowe koncepcje w przeciwieństwie do krokodyli proponowanych przez Omegę. Poszperaj w internecie ( zdjęcia Twojej referencji na pasku ) i wybierz co Ci się podoba - przejrzyj wątki kolegów robiących paski na tym forum i pisz do nich na priv - dadzą propozycje skór i wycenę i jazda ;-) będzie lepiej i taniej niż OEM ...i nie zapomnij się pochwalić.
Mechanizm niemal zawsze jest najsłabszym punktem ale nie każdy zegarek prezentuje go bez otwierania koperty. Przerabiałem ostatnio temat z PAMami i muszę przyznać, że jak nie lubię szafirowych dekli to ma to wartość dodaną gdy kupuje się na wtórnym rynku.
Problem z topowymi fejkami pojawia się gdy nie można położyć obok oryginału. Trzeba mieć wtedy wiedzę i pamięć fotograficzną i najlepiej dostęp do mechanizmu. A co do "walki" - no niestety jak odbywa się to na zasadzie dokładania napisów na tarczy, ringu i straszenia grey market to i tak traci klient.
Najwyraźniej zdążyli tylko z nowymi bazowymi kalibrami chrono ( 69000) choć tu ( https://monochrome-watches.com/george-kern-christiaan-knoop-stefan-ihnen-new-ingenieur-chronograph-classic-new-calibre-69000-movement-family/)ludzie IWC zapowiadają też drugi bazowy kaliber ( 42000) Skoro mają być kalibrami bazowymi to będą/są blisko podobnych im ETA. Zresztą grubość 69000 potwierdza że mimo zmian to jest ich własne "Valjoux." Czas pokaże jak niezawodne będą i co to znaczy dla ich serwisu. Mnie bardziej razi pospolite wzornictwo tej lini.
SG zmusiła IWC do inwestycji we własne kalibry - to fajnie ale w kwestii projektowania zaczynają mieć zadyszkę. Genta dla niektórych może i nudny ale nadaje zegarkowi własny charakter. Następca 666 straszy - szkoda bo gdyby tylko zmniejszyli 3233 do 40 mm byłby idealny vintydż. https://www.hodinkee.com/articles/iwc-ingenieur-collection-2017-introducing
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.