Też mnie to zawsze zadziwia jak łatwo niektórym przychodzi negowanie osiągnięć medycyny. Leki są jednym z najbardziej regulowanych produktów jakich używamy. Muszą spełnić szereg rygorystycznych procedur i norm zanim zostaną dopuszczone do użycia. Nawet jeśli jest to procedura „ emergency use” to nadal opiera się ona o transparentne zasady które zaakceptował świat naukowy. Każda z tych szczepionek ma znanego producenta, który ,w co chcę wierzyć ,dla doraźnego zysku nie może pozwolić sobie na uśmiercenie/ okaleczenie połowy populacji świata. To oznaczało by koniec nie tylko tych firm ale i cywilizacji jaką znamy. Właściciele tych firm nie uciekliby przed odpowiedzialnością i gniewem ludzi ( wbrew deklaracjom o tej odpowiedzialności ograniczonym zakresie ). Relatywnie nieliczne wpadki zawsze prędzej czy później są upubliczniane po to by branża wyciągnęła wnioski a szkody zostały zadośćuczynione.
Dla kontrastu postawię tu rynek spożywczy w którym tak naprawdę nic nie jest regulowane i kontrolowane wystarczająco skutecznie od etapu hodowli do etapu sprzedaży. Firmy produkujące całą chemię do spółki z rolnikami i producentami od lat lawirują w mętnej wodzie lobbowanych niejasnych regulacji, fajkowych badań i marketingowych sztuczek. Mnóstwo kasy idzie na to byśmy nie dowiedzieli się jak bardzo szkodzi nam współczesne jedzenie a nieliczne dowody na to że szkodzi https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0160412020322959 przechodzą bez echa. To samo z suplementami diety - zero regulacji, zero kontroli, zero odpowiedzialności. Wszystkie te produkty człowiek aplikuje sobie za własne pieniądze tylko dlatego że aktorzy reklamują je w TV . Nikt o nic nie pyta, niczego nie kwestionuje tylko później się dziwi dlaczego choruje wcześniej niż dziadek. A takie dobre geny miały być...