Inflacja i specyfika rynku dóbr luksusowych gdzie cena określa miejsce w piramidzie sprawia, że ta karuzela kręci się zawsze w jedną stronę. U nas poza korektą kursu w Kruku nie było w ostatnim 10 leciu spektakularnych przecen poza schodzeniem ze stocku 5 letnich leżaków by zrobić miejsce nowym wcieleniem danego modelu. A i to coraz rzadziej - patrz Omegi. Bańka na wtórnym jest na rękę branży więc też ją podtrzymuje. Poza tym bańka została wymyślona by ratować branżę przed kolejnym krachem pokoleniowym ( era samartwatcha ) Rynek wtórny ma nauczyć młodych szanowania zegarków - jeśli nie jako przedmiotu jubilerskiego ( bo użytkowo nie wygra ze smartwatchem) to choć inwestycyjnie. Rozumie to coraz więcej firm więc nawet g- shock za kilka - kilkanaście tysięcy znajduje swoich amatorów.
Część „zawodowych inwestorów” złapie bakcyla i zostanie w zegarkach. Więc zegarki globalnie ( nie tylko TOP 5 ) mimo, że nie są artykułami pierwszej potrzeby dobrze radzą sobie z nowymi czasami. I tak będzie nadal. Zmienić może to prawdziwy globalny kryzys gdzie wartością będzie życie i zdrowie a dobrem luksusowym woda, czyste powietrze, bezpieczeństwo...