Przykład z brudną głową i szamponem nie jest adekwatny bo nie ma tu realnego zagrożenia życia i zdrowia ani dla właściciela brudnej głowy ani dla osób w kontakcie z nim. ( można by ewentualnie wprowadzić nieco dramatyzmu wszawicą ale nadal to nie ten kaliber problemu). Niezależnie od tego jak ten wirus znalazł się w naszym świecie, na tym etapie jedynym dostępnym sposobem ( czy nam się podoba czy nie ) zapobiegania dramatom ludzkim tym bezpośrednio związanym z chorobą COVIdową jak i następstwom medycznym ( skrócenie życia, pogorszenie stanu innych chorób przewlekłych ) czy społecznym ( obniżenie jakości życia, bankructwa, rozpad rodzin, uzależnienia, itd ) jest masowe szczepienie. Odsuwanie tego procesu w czasie zwiększa szansę na odporne mutacje i wydłużenie procesu o kolejne lata.
To nie jest wina lekarzy czy producenta szczepionki, że wirus mutuje, tylko tych którzy nieszczepiąc się,na to pozwalają.
Mówienie o planie B gdy nie daje się szansy na realizację planu A jest niepoważne i nieodpowiedzialne. Plan B to oczywiście kolejna modyfikacja szczepionki i leki zapobiegające stanom ciężkim i zgonom ale wygląda na to że to drugie jest bardziej ambitnym zadaniem niż profilaktyka.
Rozumiem, że ktoś może mieć wątpliwości ale musi pogodzić się z tym że w tej sprawie nie będzie miał nigdy wystarczającej wiedzy . Ja też mimo że w tym temacie pewnie statystycznie mam wiedzę większą niż przeciętna - muszę znać swoje ograniczenia zaakceptować że nie mam wszystkich odpowiedzi, oceniać prawdopodobieństwo i szacować zyski i straty. Nie robię tego bo tak mi każe rząd...akurat z ciągłym wtrącaniem się w moje życie mam spory problem ale w tym wypadku szczepię się w geście empatii, solidarności i wrażliwości społecznej - nie z rządem ale z innymi ludźmi. I tego samego oczekuję od nich. Pół biedy jeśli szukają wiedzy ( choć dziś to nie łatwe zadanie ) , gorzej jak ktoś upiera się mimo że nie ma pojęcia przeciw czemu protestuje i na co się zgadza. Tu potrzeba autorytetów których brak.Szkoda że KK aktywnie nie wesprze ochrony życia już narodzonych i nie przekona wątpiących do aktu wiary. Transplantacja zajęła im lata...tu może być podobnie 😞
Natomiast cwaniaków negujących wszystko należy po imieniu nazywać winnymi przedłużania się tego syfu.