Rolex przez lata szukał sposobu by posiadacz jednego Rolexa kupił kolejnego. Tysiące męskich właścicieli Submarinera w najfajniejszym męskim kolorze nie widziało powodu by kupować kolejny taki sam zegarek tylko dlatego, że widzący kolory mówią, że ma inny bezel. Inżynierowie mówili też o innym mechanizmie i dodatkowej funkcji. Ale dla przeciętnego zjadacza chleba to była tylko dodatkowa wskazówka. Tak narodziła się koncepcja innej bransolety. No i posiadacz SUBmarinera miał o czym myśleć. Kto by pomyślał że kilkadziesiąt lat później współcześni mężczyźni będą niezachęcani zapisywać się w kolejki po następnego i kolejnego Rolexa. Przy okazji Rolex rozwiązał odwieczny męski problem z rozróżnianiem kolorów.
Co prawda nadał im nowe, nic nie mówiące ogółowi, nazwy ale jednak daltonistów uleczył. Cud.