Się uparłeś na tego Rolexa, mechanizm stary jak świat. W grupie, w której sztucznie ogranicza się podaż intelektu „każdy” może być prezesem na przykład.
Rolexowi się nie dziwię ,łatwiej zwielokrotnić wartość produktu kruszcem czy kamieniem niż komplikacjami a i prawdopodobieństwo, że znajdzie się na to klient, większe - jakkolwiek groteskowo by to nie brzmiało. Paciorki zawsze miały moc nie mniejszą niż szaman.